Dzieło Biblijne

Email Drukuj

Znaczenie snów w starozytnych kulturach Grecji i Bliskiego Wschodu

Sny od dawien dawna pobudzały ludzką wyobraźnię, a człowiek od zarania dziejów próbował je interpretować. Ponieważ dotyczą one sfery duchowej człowieka, nadal pozostają trudne do uchwycenia i jednoznacznego określenia ich znaczenia. Mimo to, tłumaczenie snów w niektórych kulturach jest swoistym dziełem sztuki. Nie ulega wątpliwości iż w życiu starożytnych marzenia senne także zajmowały poczesne miejsce. Wiara w sny była bardzo rozpowszechniona i przywiązywano do niej ogromną wagę, bowiem interpretacje snów miały istotny wpływ na decyzje osobiste, polityczne i ekonomiczne

Przyglądając się jedynie wybranym kulturom starożytnym, które nie pozostawały bez wpływu na kształtowanie się poglądów autorów biblijnych na zjawisko snów (Mezopotamia, Egipt, Grecja, Rzym) - trudno jednoznacznie określić, która z tych kultur miała tutaj decydujący wkład. Owe kultury bowiem nawzajem się przenikały i czerpały wzajemnie ze swych tradycji.

Sen w kulturze mezopotamskiej

Cywilizacja Bliskowschodnia  ukształtowała się w dorzeczu dwóch rzek – Tygrysu
i Eufratu – na terenie dzisiejszego Iraku. Złożyło się na nią kilka następujących po sobie cywilizacji, które umownie nazywamy kulturami Mezopotamii. Jest najstarszą z czterech wczesnych  cywilizacji (Chiny, Indie, Egipt, Bliski Wschód). Najwcześniejsze dowody zainteresowania analizą snów pochodzą z około 3000 r. p.n.e. Są to gliniane tabliczki, na których mieszkańcy starożytnej Mezopotamii spisywali interpretacje marzeń sennych. Wiele z nich przetrwało do naszych czasów. Ta starożytna biblioteka zawiera, obok innych utworów, Poemat o Gilgameszu (pochodzi z 2000 r. p.n.e.), który opowiada o poszukiwaniu przez głównego bohatera nieśmiertelności i jest ubarwiony wieloma sennymi marzeniami. Na przykład na XI tablicy tego poematu, na której zachował się opis potopu babilońskiego, czytamy o śnie, w którym ostrzegł bóg Ea niejakiego Utnapisztima przed zbliżającą się katastrofą mającą zniszczyć całą ludzkość.[1] Inny przykładem wiary w sny w Babilonii jest król Gudea, (panował w południowej Babilonii w mieście Lagasz ok. 2400 r. p.n.e.).
Na jednym z zachowanych pomników Gudea opowiada o śnie, w którym został wezwany przez boga Nagirsu do budowy świątyni na jego cześć. Równocześnie udzielił mu on dokładnych danych o szczegółach budowy, czego pewne analogie mamy w Wj 25,9 gdzie Jahwe nakazał Mojżeszowi budowę przybytku, czy w 1 Krn 28,19, gdzie król Dawid otrzymał plan budowy świątyni jerozolimskiej. Inny tekst króla Gudea opisuje detaliczne ryty i ceremonie według których odbyć się miało poświęcenie wybudowanej przez niego świątyni.[2] Niewątpliwie sny w starożytnej Mezopotamii miały za zadanie kształtować i przepowiadać przyszłość; wierzono także, że we śnie można było przenosić się do innej rzeczywistości. Owe wczesne sny można podzielić na trzy typy: - sny niosące przesłanie- sny prorocze- sny symboliczne. [3] Sny niosące przesłanie były doświadczeniem królów i często wymagały rytualnej inkubacji w specjalnych świątyniach. We śnie króla pojawiało się bóstwo lub jego posłaniec, aby przekazać jakąś ważną wiadomość. Sny prorocze zdradzały przyszłość, ukazując los śniącego za pomocą znaków
czy „omenów”. Na przykład marzenia senne o negatywnej treści wywoływane były przez duchy śmierci i demony; latanie we śnie zwiastowało nieszczęście; picie wina przepowiadało krótkie życie, a picie wody – długie. W snach symbolicznych dochodziło do kontaktów z bogami, gwiazdami, ludźmi lub przedmiotami, które symbolizowały zapewne dynamikę osobowości śniącego. Uważano,
że takie marzenia senne są niebezpieczne i zdradzają chorobę lub obecność zła; nie omawiano ich ani nie spisywano, aby nie spotęgować ich władzy. Stąd w modlitwach babilońskich petenci często zwracają się do swego bóstwa o zesłanie dobrego snu: Ześlij mi dobry sen, niech go widzę. Sen ("szuttu"), który będę oglądał, niech będzie dobry – sen, który będę oglądał, niech będzie sprzyjający – niech bóg snów stanie u mej głowy.[4] Od złych snów chroniły amulety i zaklęcia – aby ustrzec się ich negatywnego wpływu, stosowano specjalne rytuały. Marzenia senne miały więc dwa oblicza: mogły pomagać w rozwiązywaniu problemów, ale mogły też przynosić nieszczęście.[5]Jaką wiarę przypisywano w Babilonii wszelkim snom, tego dowodem są zachowane senniki. Znalazły się teksty sięgające czasów staro babilońskich, świadczące o tym, jak już wówczas poddawano obserwacji fizjonomię człowieka oraz jego duchowe przeżycia.[6] Wiarę w sny u Babilończyków trzeba jednak rozpatrywać w łączności z różnymi zabobonami.[7]Poza Babilonem nie było nigdzie tak rozwiniętych praktyk wróżbiarskich, w żadnym innym kraju tak nie praktykowano wiedzy, a raczej sztuki tłumaczenia snów. Toteż w czasach rzymskich, gdy wiara w sny rozszerzyła się z kulturą i zwyczajami Wschodu także i na Zachodzie, termin „Chaldejczyk” był synonimem tłumacza snów. [8]

Tradycje snu w Egipcie

Cywilizacja starożytnego Egiptu sięga 4000 lat p.n.e.  Starożytni Egipcjanie, podobnie jak mieszkańcy Mezopotamii, uważali, że sny są przesłaniem od rozmaitych bóstw i służą do przepowiadania przyszłości. Począwszy do około 3000 r. p.n.e. oficjalna religia Egiptu uznawała faraonów za potomków boga słońca Ra, a zatem także w nich widziała bogów. Sny faraonów miały głębszy sens, ponieważ bogowie chętniej przemawiali do kogoś ze swego grona. Jeśli sen wydawał się faraonowi niejasny, zwoływał tłumaczy snów.[9] Według relacji biblijnej jednym z najpopularniejszych stał się Józef, wykładając sen o krowach tłustych i krowach chudych, a także sen o kłosach (Rdz 41,25-31). Zapisano wiele politycznych przepowiedni ze snów. Za przykład może posłużyć sen Tanutamona, Etiopczyka, który podbił Egipt w VII w. p.n.e. Podobno przyśniły mu się dwa węże, jeden z lewej, drugi z prawej strony. Wykładacze snów uznali, że księcia czeka wspaniała przyszłość – będzie władał nie tylko Górnym Egiptem, ale i Dolnym.

      Tłumaczenie snów w Egipcie odbywało się głównie na drodze intuicyjno-spekulatywnej. Pomocą tu była głównie gra wyrazów, w której wykorzystaniu Egipcjanie byli wirtuozami. Ponadto wyjaśnianie snów w Egipcie opierało się i na empirycznych podstawach, to jest, na związku snu z rzeczywistością. Aby poznać ten związek, gromadzono w tym względzie wiele materiału z przeszłości. Ponieważ sny ludzi bywały zróżnicowane, dlatego materiał eksperymentalny wciąż wzrastał. Znajomość tego materiału była przedmiotem specjalnej wiedzy tak zwanej oneijromancji, czyli umiejętności wyjaśniania  snów.[10]      Interpretatorzy snów w Egipcie byli dobrze wykształceni i cieszyli się wysoka pozycją. Byli wówczas nimi specjalni kapłani w świątyniach zwani „mistrzami rzeczy sekretnych”, „skrybami podwójnego domu życia” albo „uczonymi magicznej biblioteki”. Należało do nich sprawowanie pieczy nad zbiorami papirusów zawierających wiadomości
o znakach, obrazach sennych i bogach, mających specjalne zdolności tłumaczenia snów
i zsyłania snów dobrych.[11] Księga Rodzaju (Rdz 41,8) również tłumaczy snów w Egipcie określa terminem hartummim co LXX przełożyła egsegetai, a bohairycki przekład przez słowa pisarze domu życia. Wyrażenie „dom życia” oznaczało w Egipcie niezwykle poważną instytucję, której celem była troska o zdrowie i życie faraona. Był to swego rodzaju uniwersytet,
gdzie jednym z fakultetów była nauka o wyjaśnianiu snów. Zdobywano tam hartummim -  wiadomości dotyczące różnych zaklęć, które były otoczone tajemnicą przed obcymi. Początkowo służył ów fakultet jedynie tłumaczeniu snów faraona, a później także i innym ludziom. Z czasem spopularyzowano tę wiedzę wyjaśniania snów przez wydanie specjalnych słowników i innych książek do tłumaczeniu snów.[12] Jedną z nich była Księga Umarłych - to jedna z najbardziej wpływowych ksiąg w całej historii, przez tysiące lat stanowiła najważniejszy zbiór przykazań religijnych Egiptu. Większość materiału zawartego w tej księdze została napisana wkrótce po opanowaniu umiejętności pisania w 3100 r. p.n.e. Księgą tą posługiwano się w świątyniach codziennie. W niektórych jej rozdziałach znajdują się modlitwy o wygnanie duchów z koszmarów nocnych, inne natomiast można odczytywać jako instrukcje do rytuału inkubacji.[13] Inkubacja to termin stosowany do opisania rozmaitych praktyk, odbywanych przed snem, które miały spowodować marzenia senne na określony temat. Inkubacja snów była bardzo popularną i wysoce rozwiniętą sztuką w Egipcie od czasów najwcześniejszych,
aż do epoki rzymskiej. „Mistrzowie spraw sekretnych” praktykowali swoje rytuały
w specjalnych świątyniach, a ludzie przychodzili tam na inkubację snów. Chorych układano do snu w świątyni, gdzie albo pościli albo pili specjalne napoje, by wywołać dobroczynne sny. Jeśli świątynia była daleko, można było wynająć pełnomocnika, który w zastępstwie zainteresowanej osoby poddawał się całej procedurze. Starożytni Egipcjanie stosowali także specjalne rytuały dla zneutralizowania nieszczęść przepowiedzianych w snach.[14]Wiedza na temat snów w Egipcie zachowała się do naszych czasów jedynie fragmentarycznie, utrwalona została na papirusie Chester Beatty III, który zapisano
ok. 1350 r. p.n.e. Papirus Beatty, jak większość senników, podaje opis obrazów i ustalone interpretacje oparte na przeciwieństwach, na słownych i wizualnych kalamburach i skojarzeniach kulturowych. Jak się można spodziewać, papirus zawiera także liczne rytuały magiczne, które mają zapobiegać efektom złych snów. Bóg Bes strzegł śpiących przed demonami nocy i zsyłał im przyjemne i dobre sny. Bes był ulubionym bóstwem spośród egipskich bogów snu. Podgłówki, rzeźbione w drewnie lub kamieniu, często wspierały się na figurze Besa, jakby miało to zapewnić pomyślne sny. Podane są również formuły, które pomagają zesłać specjalny sen przyjacielowi lub wrogowi.[15]Papirus Chester Beatty, stanowiący być może kopię papirusu z 2000r. p.n.e.,
jest prawdopodobnie najstarszym istniejącym sennikiem. Dzieło to składa się z dwóch części. Pierwsza  z nich zawiera sny zwolenników Horusa, których uważano za elitę społeczeństwa egipskiego. Sny wyznawców Seta były omówione osobno, w drugiej części. Niestety
z drugiego działu zachował się do naszych czasów jedynie początek. Gdyby księga była kompletna, poznalibyśmy zapewne jeszcze wiele innych kategorii snów. Egipcjanie najwyraźniej znacznie mniej od innych przejmowali się demonami. Zajmowali się głównie opisami snów, w których pojawiają się bogowie żądający dokonania pobożnego aktu, udzielający niespodziewanej przestrogi, przepowiadający coś lub odkrywający jakąś tajemnicę, odpowiadający na pytanie lub prośbę wyrażoną wcześniej przez śpiącego. Egipcjanie wierzyli, że niektóre sny są znakami ze świata duchów, ale w przeciwieństwie do mieszkańców Mezopotamii nie wierzyli w to, że w czasie snu dusza śpiącego opuszcza ciało i wędruje.[16] Wiara w sny w Egipcie opierała się na ogólnym przekonaniu, że sen kontaktuje ludzi z zaświatem, gdzie mieszkają nie tylko zmarli,
ale i bogowie.. Ponadto przez sen wchodzi człowiek w realny kontakt ze zmarłymi i bogami, dowiadując się od nich tego, czego inaczej nie mógłby się dowiedzieć.[17]Według nauki egipskiego mędrca Mericare sny są błogosławieństwem bogów
dla ludzi: Stworzyli oni dla ludzi magię jako broń, aby ich uchronić przed ciosami wypadków, i sny, które zapowiadają przyszłość dnia i nocy. Kilka wieków później demotyczna księga mądrości egipskiej zachowana w papirusie Insingera, zawiera takie twierdzenie w rozdziale 24: Stworzył on (bóg) środki do usunięcia choroby, wino dla pozbycia się zmartwienia; stworzył też on i sny, aby pokazać temu komu zechce, drogę jaką winien postępować.[18]

Poglądy na  zjawisko snów w ujęciu Greków

Chyba nikt nie odegrał tak ważnej roli w dziejach kultury jak starożytna Grecja.
Grecy położyli podwaliny pod niemal wszystkie dziedziny sztuki i nauki, kultury materialnej
i duchowej. Przewyższali inne, współczesne im narody śmiałością i ruchliwością intelektualną, bystrością obserwacji i umiejętnością prawidłowego wyciągania wniosków. W podejściu Greków do marzeń sennych dostrzegalne są wyraźnie wpływy egipskie, mezopotamskie i perskie. Niektóre koncepcje, jak choćby te, że sny przepowiadają przyszłość i że niekiedy należy je rozumieć odwrotnie niż to sugeruje ich treść, są podobne do koncepcji bliskowschodnich. Inną wspólną cechą było rozróżnienie między „prawdziwymi”,
 a „fałszywymi” snami.[19] Jednak Grecy wykroczyli daleko poza zwykłe naśladownictwo. Ze wszystkich starożytnych ludów Grecy mieli najwięcej do powiedzenia na temat snów. Naród grecki szanował swoje sny, wierzył, że są to przesłania od bogów, że przepowiadają przyszłość, są sposobem leczenia chorób, pozwalają rozmawiać z umarłymi i obserwować wydarzenia rozgrywające się w wielkiej odległości. Te wierzenia były również typowe dla sąsiednich cywilizacji starożytnych, ale Grecy z większą konsekwencją starali się podchodzić do snów racjonalnie i naukowo traktować ich interpretację.[20] Kultura grecka uznawała sen za przedsionek śmierci. W Iliadzie Hypnos (sen)
i Tanatos (śmierć) to bracia bliźniacy, synowie Nocy. Wierzono także, że bogowie odwiedzają śmiertelników podczas snu. Spanie w specjalnej świątyni i odbywanie skomplikowanych rytuałów miało wywoływać sny przepowiadające przyszłe wydarzenia lub mówiące o tym, jak leczyć chorobę. Świątynie inkubacji snów poświęcone między innymi kultowi Serapisa, Trofoniosa, Amfiaraosa, Izydy i Asklepiosa cieszyły się wielkim powodzeniem wśród Greków, którzy jeszcze częściej niż Egipcjanie zwracali się do bogów o uzdrowienie za pośrednictwem snu. Kult mitycznego lekarza Asklepiosa, wyniesionego później do godności boga, był najpopularniejszy. Grecy licznie odwiedzali świątynię Asklepiosa w Epidaurus, powstałą w VI lub VII w. p.n.e.[21] - w nadziei, że bóg-lekarz uzdrowi ich psychicznie, fizycznie i duchowo.[22] Szczególnie w początkowych wiekach istnienia kultu wierzono, iż sen bezpośrednio uzdrawia pielgrzyma. Z czasem jednak zaczęto uznawać, że sen podsuwa jedynie wskazówki, jak należy postępować, żeby uleczyć daną dolegliwość. W snach wyznawców pojawiał się niekiedy sam Eskulap, dotykał chorej części ciała, a potem znikał. Przybierał postać psa lub węża. Następnego ranka wszyscy, którzy spali w świątyni, opowiadali sobie nawzajem swoje marzenia senne. Pierwszą dyskusję o snach z punktu widzenia medycyny znaleźć można w książce
O snach pochodzącej z V w. p.n.e. przypisywanej Hipokratesowi.[23] Hipokrates, ojciec nowoczesnej medycyny, uważał sny za istotne narzędzie diagnostyczne przy ustalaniu stanu psychicznego i fizycznego pacjenta. Umysł uwolniony we śnie od życiowych obowiązków
i trosk, lepiej dostrzega subtelne oznaki wskazujące na fizyczny stan ciała i za pomocą obrazów sennych wyraża stan zarówno ducha, jak ciała, wcześnie ostrzegając o chorobie. Mimo, iż Hipokratesa interesowały przede wszystkim choroby fizyczne, wyraźnie docenił on wartość snów również dla oceny ogólnego stanu psychicznego i wykrycia zaburzeń pacjenta.[24]  Sny fascynowały także greckich filozofów, którzy zaproponowali liczne wyjaśnienia ich przyczyn i funkcji. Powstało kilka różnych teorii na temat snów. Warto przyjrzeć się poglądom przynajmniej tych filozofów, którzy mogą zostać nazwani reprezentatywnymi
dla kultury greckiej. Heraklit (ok. 540 - ok. 480 r. p.n.e.) wyraźnie oddzielał zjawisko marzeń sennych od sił nadprzyrodzonych, twierdził, że jest to cecha wszystkich ludzi i że każdy z nas przenosi się we śnie do swojego własnego świata. Marzenia senne nie mają szczególnego znaczenia i należy je traktować jako przeniesienie do snu trosk i dążeń z życia na jawie. Utrzymywał także, że wiedza uzyskana we śnie ma podrzędne znaczenie wobec tej, którą zdobywa się na jawie, ponieważ świat widziany przez śniącego nosi cechy jego własnej imaginacji i ma surrealistyczny charakter. Śniący nie może się posługiwać zmysłami w łączności ze światem zewnętrznym i nie może postrzegać rzeczy w sposób logiczny. Tym samym świat snu jest całkowicie odmienny od świata jawy, choć niekiedy go przypomina.[25]            Według interpretacji Demokryta (ok. 460 – ok. 370 r. p.n.e.) sny polegają na oddziaływaniu jednych dusz na drugie, a powietrze jest wypełnione duszami. Dlatego sny są nieraz prorocze, pouczające. Wywodzą się z dusz, które kontaktują się ze sobą, przenikają wszystko i dużo wiedzą.[26] W ujęciu Demokryta sny należy postrzegać jako emanację wszelkich istot ludzkich i przedmiotów stykających się z nami i mających dostęp do naszej świadomości. Przez pory ciała śniący postrzega szereg obrazów, które zmieniają się pod wpływem stanu ciała i jakości powietrza. Ponadto w pamięci zostają zachowane obrazy, które wniknęły przez pory w przeszłości. Demokryt utrzymywał, że wyobrażenia senne są raczej obiektami percepcji mentalnej niż obrazami postrzeganymi na jawie. Twierdził również, że do pewnego stopnia są niezależne od zmysłów - co oznaczałoby, że stanowią barierę oddzielającą człowieka od prawdziwej rzeczywistości - choć odbierane są w sposób bardzo podobny do percepcji zmysłowej.[27]            Również w utworach Platona (ok. 429 - 347 r. p.n.e.) znajdujemy relacje
z obserwacji zjawiska snu .      We wczesnych dialogach (Apologia i Symposium) sny traktowane są jak kanały przekazujące posłanie od bogów i służą jako teologiczna metoda zdobywania wiedzy o nich i ich woli. Oświeconą teologię marzeń sennych Platon wyłożył także w ostatnich dialogach (na przykład w Sofiście). Twierdził, że cztery realnie istniejące rzeczywistości - ludzka i zwierzęca, ognia i wody - mają stworzone przez bogów odrębne wizerunki, nie będące wytworem owych rzeczywistości. Wizerunkiem człowieka na przykład jest jego świat ze snu. We śnie człowiek najpełniej poznaje prawdę o sobie, o swoich pragnieniach, o tym kim jest. Utrzymywał, że gdy we śnie funkcje rozumu zostają wstrzymane, do głosu dochodzą dwa inne elementy duszy: pożądanie i złość, ujawniają się także wszelkie stłumione aspekty osobowości, dlatego dusza jest w stanie pogodzić się z własną nieprawością, zbrodnią i świętokradztwem. Platon twierdził, że nawet najporządniejszy człowiek może mieć sny bardzo nieetyczne. Jednak treść snów raczej wskazuje na poziom etyczny danego człowieka i poziom jego wykształcenia. Platon utrzymywał też, że nieetyczne zachowania mogą być przyczyną budzących trwogę marzeń sennych.[28] Podobnie jak inni przed nim, Platon również przyznawał, że niektóre sny spełniają stłumione pragnienia, i tak jak hindusi i buddyści zachęcał do osiągnięcia przed snem pewnego stanu umysłu, aby sny były prawdziwe i pouczające. W jednym ze swoich dialogów pisze:  A kiedy, uważam, ktoś się w zdrowiu utrzymuje i panuje nad sobą, i kładąc się spać swój pierwiastek myślący rozbudzi, nakarmiwszy go na kolację pięknymi myślami  i rozważaniami i dojdzie w sobie do zgody wewnętrznej, a pożądliwej swej części ani nie wygłodzi, ani nie przekarmi, aby cicho spała i nie przeszkadzała [...] niech ono, samo w sobie odosobnione i czyste, ogląda i niech tam sobie pragnie czegoś, i niech spostrzega rzeczy, których nie wie – więc albo coś z przeszłości, z tego, co jest, lub co ma być, a tak samo temperament swój ułagodzi, a nie, zirytowawszy się na coś, zasypia z niespokojnym sercem, tylko uspokoiwszy te oba pierwiastki, a rozbudziwszy trzeci, w którym myśl mieszka, w ten sposób spoczynku zażywa, to wiesz, że w takim stanie najlepiej prawdy dotyka, i zgoła go wtedy nie nachodzą  żadne nielegalne widziadła w marzeniach sennych.[29]            W Polityce Platon podał definicję marzenia sennego, które jego zdaniem oznacza,
że kopii nie należy traktować jako kopii, lecz jako samą rzeczywistość. Uważał, że śniący nie może kojarzyć doświadczeń marzenia sennego z doświadczeniem na jawie, co oznacza,
że słynny filozof niezachwianie wierzył w realność snów.[30]              Pierwsze systematyczne traktaty o marzeniach sennych znajdujemy w pismach Arystotelesa (384 – 322 r. p.n.e.). Dokładnie omówił on ich kwestię w trzech dziełach:
De Sommo et Vigilia (O śnie i czuwaniu), De Insomniis (O bezsenności) i De Divinatione
Per Somnum (O wróżbach we śnie).            Arystoteles, największy autorytet filozofii świata antycznego, skutecznie udawadniał, że obraz senny nie jest rzeczywistością, traktował bowiem sny jako podrzędną funkcję aparatu postrzegania zmysłowego. Arystoteles wierzył, że ruch krwi w organach zmysłów, który trwa co prawda w dzień i w nocy, ale którego nie jesteśmy na ogół świadomi, rodzi
w czasie snu pewne obrazy. Napisał, że pierwsze subtelne objawy nadchodzącej choroby mogą się objawić śniącemu właśnie za pomocą tego mechanizmu. Twierdził, że emocje
i rozum śniącego określają ostateczny kształt tych obrazów. Percepcja zmysłowa, której śniący ma pewną świadomość, tworzy obrazy senne o różnym stopniu jasności.[31]
Obrazy senne ulegają zniekształceniom w wyniku emocji śniącego, pełnego żołądka, stanu zdrowia czy upojenia.[32]            Zdecydowanie Arystoteles nie zgadzał się, że sny zsyła Bóg: Bo pomijając już nierozsądność takiego poglądu, absurdem jest łączenie przekonania, że sny tego typu [profetyczne] zsyła Bóg, z faktem, że osoby, którym je zsyła, nie są ani najlepsze,
ani najmądrzejsze, tylko całkiem zwyczajne. Najwyraźniej według Arystotolesa sny profetyczne są na ogół dziełem przypadku.[33] Ale, rozumował Arystoteles, skoro śnią nawet zwierzęta, to znaczy, że sny są naturalne, a skoro natura jest wynikiem boskiego planu, więc
i w snach jest jakiś boski aspekt, co może obejmować także ich profetyczność. Wydaje się, że niektóre przepowiadają przyszłość, bo podobnie jak wydarzenia dnia stanowią punkt wyjścia pewnych snów, tak też musi się zdarzyć, że poruszenia zapoczątkowane we śnie mogą się okazać punktem wyjścia działań podejmowanych za dnia. Nie przyznając istnienia jasnowidzącym snom, Arystoteles wyjaśnia jednak, jak może do nich dojść na podstawie swoich teorii „poruszeń" czy „fal" emanujących z wydarzeń czy psyche innych ludzi, które mogą być podjęte przez organy zmysłów śniącego i przełożone na sny.[34]            Kończąc rozważania dotyczące snów w kulturze greckiej nie można nie wspomnieć
o autorze największego i najpełniejszego zbioru wiedzy o snach, zatytułowanego Oneirocritica (Interpretacja snów). Był nim także Grek, Artemidorus z Dallis, żyjący
w II w. p.n.e., który był zawodowym wróżbitą i tłumaczem snów. Oneirocritica, to pięciotomowe podsumowanie teorii snów zawierające wiedzę poczynając od przeszłości do epoki współczesnej Artemidorusowi, a także jego obserwacje własne. Artemidor wyraźnie definiuje dwa typy snów i swoje nimi zainteresowanie:
(...) Trzeba jednak pamiętać, że człowiek, który wiedzie proste, moralne życie, nie ma pozbawionych znaczenia snów (enhpypnia) ani innych irracjonalnych fantazji, ma raczej sny ze wszech miar znaczące (oneiroi), które na ogół należą do kategorii teorematycznej [prostych, niemal dosłownie proroczych snów, które prawie natychmiast się sprawdzają]. Umysłów tych ludzi nie zaciemnia żaden lęk ani oczekiwanie, dzięki czemu rzeczywiście kontrolują oni pragnienia ciała. Krótko mówiąc, enhypnia i inne irracjonalne fantazje nie zdarzają się człowiekowi poważnemu.[35]                        Artemidor przyznawał wprawdzie, że niektóre sny służą spełnieniu życzenia lub lęku, że odbijają fizyczny stan śniącego, że mogą odzwierciedlać sprawiedliwy tryb jego życia,
ale uznawał takie sny za pozbawione znaczenia i nieciekawe. Koncentrował uwagę
i doskonalił metody odkrywania przyszłości za pomocą interpretacji snów, które miały formy alegorycznych przepowiedni. Spośród wielu ówczesnych interpretatorów snów wyróżnia Artemidora podkreślanie metaforycznego charakteru obrazów sennych i chęć dostosowania znaczenia do sytuacji śniącego. Ten sam bowiem sen mógł mieć różne znaczenia u różnych osób.[36] Zainteresowanie Artemidora statusem, zawodem, stanem zdrowia, sytuacją ekonomiczną, zwyczajami społecznymi i wierzeniami, a także nastrojem śniącego przed zaśnięciem, miało pomóc interpretującemu w sformułowaniu analogii między obrazami
ze snów, a przepowiednią przyszłości. Artemidor w przeciwieństwie do większości autorów senników, nie ograniczał się do interpretowania pojedynczego obrazu wyjętego z kontekstu snu.[37]             Artemidorus nie rozstrzyga kwestii boskiego pochodzenia snów: Ponieważ bóg – lub to, co powoduje, że człowiek śni – przedstawia umysłowi śniącego, który to umysł z natury jest profetyczny, sny odpowiadające przyszłym wydarzeniom.[38] Krytykuje jednak brak zdrowego rozsądku i absolutną nonsensowność snów wywoływanych inkubacją, w których rzekomo objawiają się medyczne zalecenia bogów. Pisze, że tego typu sny musiały być wymyślone, ponieważ w swojej praktyce nigdy się z takimi nie zetknął. Przypuszczam, że sami bogowie, którym przypisuje się te nonsensy, złościliby się z producentów tych historyjek, bo robią z nich istoty pozbawione gustu, złośliwe i głupie.[39] 

Reasumując, można uogólnić iż dla czasów starożytnych wspólna była idea, że marzenia senne rodzą się poza umysłem śniącej osoby i z reguły pochodzą od jakiegoś wyższego bytu. Powszechne też było przekonanie, że przyszłość jest zdeterminowana i można ją ujrzeć we śnie. Śniący człowiek miał być wolny od ziemskich ograniczeń i dzięki temu mógł się kontaktować z nadprzyrodzonymi siłami. Istniały też metody odróżniania dobrych marzeń sennych od złych, rytuały przygotowujące śniącego na przyjęcie dobrego snu i odegnanie złego, senniki objaśniające symbole występujące w snach oraz kryteria określające kto może dokonywać interpretacji.

     



[1] S. Łach, „Wiara w sny w Izraelu i na Wschodzie Starożytnym”, s.598.
[2] J. Jelito, „Wiara w sny na Wschodzie Starożytnym”, s.79.
[3] W literaturze dotyczącej tego okresu można znaleźć również inny podział snów: kultowe, prywatne i polityczne. S. Łach, „Wiara w sny w Izraelu i na Wschodzie Starożytnym”, s.598.
[4] Tamże, s.143.
[5] R.Van de Castle, Our Dreaming Mind, s.68-69.
[6] H. Saggs, Wielkość i upadek Babilonu, tłum. J. Nowacki, Warszawa 1973, s.175.
[7] W mitach babilońskich często jest mowa o tak zwanych tablicach przeznaczenia. W tablicach tych jest ustalony i zapisany bieg wypadków przyszłych, które dotyczą nie tylko ludzi, ale nawet i bogów. Wróżbiarze babilońscy usiłowali przeznaczenie to odczytać z różnych przedmiotów i zjawisk na niebie i na ziemi na przykład z lotu ptaków, obserwacji gwiazd (główną role odegrał księżyc, któremu przypisywano doniosłe wpływy na życie na ziemi), a nawet z wątroby zwierząt, którą uważano za siedzibę życia. Wreszcie usiłowano te losy poznać z kubka napełnionego wodą, do której dodawano nieco oliwy. Jeśli oliwa nie połączyła się z wodą, ale utrzymywała się na jej powierzchni, wówczas uważano to za znak pomyślny, a jeśli oliwa rozszerzyła się w wodzie, to oznaczało to nieszczęścieG. Contenau, Życie codzienne w Babilonii, s.143-145. Wreszcie wróżbiarze babilońscy posługiwali się symboliką liczb i hemerologią do rozpoznania przyszłych losów człowieka i jego snów. Pewne liczby oznaczały szczęście, a inne nieszczęście. Również pewne dni miesiąca uważano za niekorzystne i przynoszące niepowodzenie w podejmowaniu jakichkolwiek decyzji, inne zaś dni były pomyślne. Dlatego przygotowywano dla człowieka w tym celu odpowiednie kalendarze i horoskopy. H. Saggs, Wielkość i upadek Babilonu, s.168-172.
[8] S. Łach, „Wiara w sny w Izraelu i na Wschodzie Starożytnym”, s.600.
[9] J. Jelito, „Wiara w sny na Wschodzie Starożytnym”, RBL  8 (1955) s.79.
[10] A. Świderek, Życie codzienne w Egipcie greckich papirusów, Warszawa 1983, s.78-79.
[11] C.E. Hill, „Historia interpretacji marzeń sennych”, s.39.
[12] S. Łach, „Wiara w sny w Izraelu i na Wschodzie Starożytnym”, w: Komentarz do Pisma Świętego Starego Testamentu, red. S. Łach, Poznań 1962, s.601.
[13] G. Delaey, Wszystko o snach, s.23.
[14] J. R. Lewis, Encyklopedia snu, s.56-57.
[15] G. Delaey, Wszystko o snach, s.27-28.
[16] N. MacKenzie, Dreams and Dreaming, s.26.
[17] S. Łach, „Wiara w sny w Izraelu i na Wschodzie Starożytnym”, s.600.
[18] Tamże, s.601.
[19] R.Van de Castle, Our Dreaming Mind, New York 1994, s.17-25.
[20] G. Delaey, Wszystko o snach, tłum. H. Pawlikowska-Gannon, Warszawa 2000, s.37. 
[21] M. Eliade, Mity, sny i misteria, tłum. K. Kocjan, Warszawa 1999, s.35-40.
[22] J. R. Lewis, Encyklopedia snu, tłum. G. Gasparska, Warszawa 1998, s.51-52.
[23] Uczeni spierają się czy dzieło to napisał Hipokrates czy jeden z jego uczniów.
[24] C. E. Hill, „Historia interpretacji marzeń sennych”, w: Sen w psychoterapii, tłum. M. Kacmajor, Gdańsk 2000, s.39.
[25] R.G. Van Lieshout, Greeks on Dreams, s.45-55.
[26] J. Pastuszka, Historia psychologii, Lublin 1971, s.35-36.
[27] R.G. Van Lieshout, Greeks on Dreams, s.36-40.
[28] R.G. Van Lieshout, Greeks on Dreams, s.267-280.
[29] Platon, Państwo, tłum. W. Witwicki, Warszawa 1994, ks.9, t.2,  s.147.
[30] N. MacKenzie, Dreams and Dreaming, New York 1965, s.95-102.
[31] Arystoteles, „O wieszczbiarstwie ze snu”, tłum. P. Siwek, w: Dzieła wszystkie, t.3, Warszawa 1993,  s.460.
[32] Arystoteles, „O marzeniach sennych”, tłum. P. Siwek, w: Dzieła wszystkie, s.390-391.
[33] Arystoteles, „O wieszczbiarstwie ze snu”, s.462.

[34] Arystoteles, „O marzeniach sennych”, s.391.

[35] Artemidorus, Oneirocritica, tłum. I. Żółtowska, Warszawa 1995, s.184-185.
[36] Artemidorus, Oneirocritica, s.40.
[37] Nie zachowały się żadne źródła pisane, że ktokolwiek przed Artemidorem chciał zasięgać opinii śniącego. Również po nim dopiero wiek XIX sięga po tę metodę i szeroko rozwija ten kierunek nauki.
[38] Aretmidorus, Oneirocritica, s.42.
[39] Tamże, s.42.
 
Dzieło Biblijne


© Copyright Słowo Biblijne 2006. All rights Reserved. Made in quaint.pl