Dzie│o Biblijne

Ku teologicznemu pogłębieniu rozumienia natchnienia i interpretacji Pisma Świętego.

Email Drukuj

 S┼éawomir Zatwardnicki

Ku teologicznemu pogłębieniu rozumienia natchnienia i interpretacji Pisma Świętego. Śladami Josepha Ratzingera (Benedykta XVI)

Wprowadzenie: Zwi─ůzek mi─Ödzy natchnieniem a interpretacj─ů Biblii

Benedykt XVI zauwa┼╝y┼é, ┼╝e studium teologiczne Biblii nie odbywa si─Ö na tak wysokim poziomie co egzegeza naukowa. W konsekwencji w interpretacji zauwa┼╝a si─Ö jedynie ludzki wymiar Pisma ┼Üwi─Ötego i jego autorstwo, a pomija Boski wymiar i Boga jako autora. W zwi─ůzku z tym papie┼╝ zaproponowa┼é syntez─Ö hermeneutyki wiary oraz metody historyczno-krytycznej, a tak┼╝e postulowa┼é pog┼é─Öbienie refleksji na temat natchnienia Pisma, w kt├│rym upatrywa┼é szansy dla studi├│w biblijnych odpowiadaj─ůcych Bosko-ludzkiej naturze tekstu biblijnego. Przy czym Ojciec ┼Üwi─Öty postawi┼é dobry punkt wyj┼Ťcia poprzez wskazanie teologicznych fundament├│w: wspomniana synteza mi─Ödzy zasadami naukowymi i teologicznymi w egzegezie mia┼éaby si─Ö dokonywa─ç analogicznie do zjednoczenia dw├│ch natur w Chrystusie, z kolei natchnienie Pisma mo┼╝na lepiej zrozumie─ç w o oparciu o analogi─Ö istniej─ůc─ů pomi─Ödzy procesem powstania ksi─Ögi (w Ko┼Ťciele) a pocz─Öciem Jezusa (w ┼éonie Maryi), obu dokonuj─ůcych si─Ö za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego.

Bosko-ludzki wymiar Pisma Świętego

Papie┼╝ Pius XII odwo┼éuj─ůcy si─Ö do ┼Ťw. Jana Chryzostoma s┼éawi─ůcego „nachylenie” si─Ö Boga ku cz┼éowiekowi zwr├│ci┼é uwag─Ö w swojej encyklice dotycz─ůcej studi├│w biblijnych na analogi─Ö pomi─Ödzy Wcieleniem, czyli tym, ┼╝e S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö cia┼éem, a tym, ┼╝e s┼éowa Bo┼╝e zosta┼éy niejako „wcielone” w ludzk─ů mow─Ö: „Bo jak wsp├│┼éistotne S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö podobne ludziom we wszystkim »pr├│cz grzechu«, tak i s┼éowa Bo┼╝e wyra┼╝one ludzkim j─Özykiem upodobni┼éy si─Ö do s┼é├│w ludzkich we wszystkim, z wyj─ůtkiem b┼é─Ödu”[1]. Mo┼╝na wi─Öc na bazie tej analogii powiedzie─ç, ┼╝e w przypadku ksi─ůg natchnionych mamy do czynienia ze swoist─ů „kenoz─ů” Boga, z jego „zni┼╝aniem si─Ö”[2].

Do tej analogii odwo┼éuj─ů si─Ö r├│wnie┼╝ Ojcowie Soboru Watyka┼äskiego II, jednak ostatecznie wnioski formu┼éuj─ů nieco inaczej: „Bo┼╝e bowiem s┼éowa wyra┼╝one ludzkimi j─Özykami upodobni┼éy si─Ö do ludzkiej mowy, podobnie jak niegdy┼Ť S┼éowo Wiekuistego Ojca, przyj─ůwszy s┼éabe ludzkie cia┼éo, upodobni┼éo si─Ö do ludzi” (DV 13). Warto zwr├│ci─ç uwag─Ö na t─Ö znacz─ůc─ů zmian─Ö – nie m├│wi si─Ö w tym fragmencie o bezb┼é─Ödno┼Ťci Biblii, ale akcentuje istot─Ö prawdy, a tradycyjnie przyjmowana bezb┼é─Ödno┼Ť─ç jako konsekwencja natchnienia jest widziana inaczej ni┼╝ do tej pory: „Skoro wi─Öc wszystko to, co autorzy natchnieni, czyli hagiografowie, twierdz─ů, nale┼╝y uwa┼╝a─ç za stwierdzone przez Ducha ┼Üwi─Ötego, to z ca┼é─ů moc─ů nale┼╝y te┼╝ wyzna─ç, ┼╝e ksi─Ögi Pisma w spos├│b pewny, wiernie i bez b┼é─Ödu ucz─ů prawdy, jaka z woli Boga zosta┼éa zapisana w ksi─Ögach ┼Ťwi─Ötych dla naszego zbawienia[3]” (DV 11). S┼éowa te „stanowi─ů nowo┼Ť─ç wi─Öksz─ů, ni┼╝by to si─Ö zdawa┼éo na pierwszy rzut oka”[4].

Ojcowie Soborowi w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bo┼╝ym „Dei verbum”, w rozdziale III zatytu┼éowanym „O Boskim natchnieniu Pisma ┼Üwi─Ötego i jego interpretacji”, wychodz─ů od wykazania Bosko-ludzkiego charakteru Pisma ┼Üwi─Ötego (por. DV 11) i ko┼äcz─ů ponownym wskazaniem na ten fakt (por. DV 13). W ten spos├│b rozdzia┼é ten otrzymuje niejako ramy wype┼énione tre┼Ťci─ů, kt├│ra z tej podstawowej przes┼éanki wynika. Z jednej strony B├│g jest autorem, poniewa┼╝ ksi─Ögi tworz─ůce Pismo ┼Üwi─Öte zosta┼éy spisane pod natchnieniem Ducha ┼Üwi─Ötego. Z drugiej strony do ich napisania B├│g wybra┼é ludzi, kt├│rzy pos┼éugiwali si─Ö w┼éasnymi umiej─Ötno┼Ťciami i si┼éami, dlatego r├│wnie┼╝ oni s─ů prawdziwymi autorami (por. DV 11). Tak wi─Öc „analogicznie do S┼éowa Wcielonego, r├│wnie┼╝ Biblia jako dzie┼éo Bo┼╝o-ludzkie jest w ca┼éo┼Ťci Bo┼╝a i w ca┼éo┼Ťci ludzka, jest ona jednocze┼Ťnie i w ca┼éo┼Ťci prawdziwym s┼éowem Bo┼╝ym i prawdziwym s┼éowem ludzkim”[5].

Analogi─Ö mi─Ödzy wcieleniem S┼éowa Bo┼╝ego a S┼éowem Bo┼╝ym, kt├│re przyjmuje form─Ö ksi─Ögi (por. DV 13) podkre┼Ťlili r├│wnie┼╝ Ojcowie Synodu po┼Ťwi─Öconego S┼éowu Bo┼╝emu w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa. Zwr├│cili oni uwag─Ö na Credo, kt├│re ten paralelizm zawiera: g┼éosimy wszak zar├│wno fakt, ┼╝e Syn Bo┼╝y za spraw─ů Ducha przyj─ů┼é cia┼éo z Maryi Dziewicy, jak i wyznajemy, ┼╝e Duch ┼Üwi─Öty m├│wi┼é przez prorok├│w[6]. W Or─Ödziu ko┼äcowym znalaz┼éo si─Ö stwierdzenie nast─Öpuj─ůce: „S┼éowo przyobleczone jest w konkretne s┼éowa, do kt├│rych si─Ö zni┼╝a i dostosowuje, aby sta─ç si─Ö s┼éyszalne i zrozumia┼ée dla ludzi (…) Bo┼╝e natchnienie nie zatar┼éo historycznej to┼╝samo┼Ťci ani osobowo┼Ťci ludzkich autor├│w”[7].

Tak┼╝e adhortacja powsta┼éa na bazie Synodu podchwyci┼éa temat „stosowanej przez Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa analogii mi─Ödzy S┼éowem Bo┼╝ym, »kt├│re staje si─Ö cia┼éem«, i s┼éowem, kt├│re staje si─Ö »ksi─Ög─ů«”[8]. Podstaw─Ö lepszego zrozumienia soborowego stwierdzenia wskazuj─ůcego na analogi─Ö mi─Ödzy upodobnieniem si─Ö Bo┼╝ego S┼éowa do ludzkiej mowy a przyj─Öciem przez S┼éowo Wiekuistego Ojca s┼éabego ludzkiego cia┼éa i upodobnieniem si─Ö do ludzi, widzi Benedykt XVI w paralelnym dzia┼éaniu Ducha ┼Üwi─Ötego w Maryi i Ko┼Ťciele:

…podobnie jak S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö cia┼éem za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego w ┼éonie Dziewicy Maryi, r├│wnie┼╝ Pismo ┼Üwi─Öte rodzi si─Ö z ┼éona Ko┼Ťcio┼éa za spraw─ů tego┼╝ Ducha. Pismo ┼Üwi─Öte jest s┼éowem Boga, dlatego ┼╝e zosta┼éo spisane pod natchnieniem Ducha Bo┼╝ego. W ten spos├│b uznaje si─Ö w pe┼éni rol─Ö ludzkiego autora, kt├│ry napisa┼é natchniony tekst, i jednocze┼Ťnie Boga samego jako prawdziwego Autora (VD 19).

 

Interpretacja Biblii w perspektywie tajemnicy Wcielenia

Na bazie takiego rozumienia natury Pisma ┼Üwi─Ötego jako rzeczywisto┼Ťci Bosko-ludzkiej dokument soborowy formu┼éuje sposoby interpretacji, kt├│re musz─ů uwzgl─Ödni─ç t─Ö podw├│jn─ů natur─Ö biblijnych tekst├│w: podkre┼Ťla si─Ö wi─Öc zar├│wno zasady naukowe (akcent na metod─Ö historyczno-krytyczn─ů), kt├│re odpowiadaj─ů ludzkiemu wymiarowi Biblii, jak i teologiczne, konieczne je┼Ťli interpretacja ma uwzgl─Ödni─ç Boski wymiar Biblii (por. DV 12). W przeciwnym razie mieliby┼Ťmy bowiem do czynienia albo z „monofizytyzmem biblijnym” (polega┼éby na mieszaniu dw├│ch „natur” Pisma) czy „nestorianizmem biblijnym” (gdyby „natury” zosta┼éy rozdzielone, tak ┼╝e widzia┼éoby si─Ö tylko jedn─ů z nich)[9], albo „doketyzmem biblijnym” (b┼é─ůd ten pojawi┼éby si─Ö wtedy, gdyby do „ducha” Pisma chciano dociera─ç z pomini─Öciem jego „litery”) czy nawet „ebionizmem biblijnym” (gdyby Boski wymiar nie zosta┼é odkryty, a Biblia zosta┼éa sprowadzona do wymiaru jedynie ludzkiego[10]).

Znamienny i poniek─ůd brzemienny w negatywne dla egzegezy skutki jest fakt, i┼╝ Ojcowie Soboru rozpocz─Öli omawianie najpierw tych zasad interpretacyjnych, kt├│re odnosz─ů si─Ö do ludzkiego wymiaru, a dopiero potem przypomnieli zasady teologiczne niezb─Ödne dla uwzgl─Ödnienia Boskiego wymiaru Pisma. Mimo stwierdzenia – a mo┼╝e w┼éa┼Ťnie dzi─Öki niemu – ┼╝e zasady te nale┼╝y stosowa─ç „z nie mniejsz─ů pieczo┼éowito┼Ťci─ů”, trudno nie odnie┼Ť─ç wra┼╝enia, ┼╝e jednak metodom nowo┼╝ytnej egzegezy przyznaje si─Ö tu priorytet. Wydaje si─Ö, ┼╝e uczeni znale┼║li tu co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko potwierdzenie dla korzystania z nowoczesnych metod egzegezy, skutkiem czego po┼éo┼╝yli na nie tak wielki akcent, ┼╝e niejako „zapomniano” o zasadach teologicznych, kt├│re mia┼éyby stanowi─ç jedynie niepotrzebne wspomnienie przesz┼éo┼Ťci. W efekcie w posoborowej egzegezie pojawi┼é si─Ö niebezpieczny rozd┼║wi─Ök pomi─Ödzy badaniami naukowymi a studium teologicznego znaczenia tekst├│w, do przezwyci─Ö┼╝enia kt├│rego wzywa┼é Benedykt XVI:

…podczas gdy egzegeza akademicka, r├│wnie┼╝ katolicka, jest obecnie prowadzona na wysokim poziomie w zakresie metodologii historyczno-krytycznej, r├│wnie┼╝ dzi─Öki najnowszym przyczynkom, konieczne jest wymaganie analogicznego studium wymiaru teologicznego tekst├│w biblijnych, aby mia┼éo miejsce pog┼é─Öbienie zgodnie z trzema elementami wskazanymi w Konstytucji dogmatycznej Dei verbum (VD 34)[11].

W roku 1988 Ratzinger w swoim znanym wyst─ůpieniu omawiaj─ůcym przyczyny kryzysu i drog─Ö wyj┼Ťcia z impasu egzegetycznego podsumowa┼é ten stan rzeczy nast─Öpuj─ůco: „Co do strony katolickiej, Sob├│r Watyka┼äski II wprawdzie nie stworzy┼é tej sytuacji, nie zdo┼éa┼é jednak jej zapobiec”[12]. Ta tendencja przeakcentowania zasad naukowych kosztem teologicznych wpisa┼éa si─Ö zreszt─ů w og├│ln─ů atmosfer─Ö epoki, kt├│ra chcia┼éaby przeciwstawia─ç sobie nauk─Ö autorytetowi, a przy takim podej┼Ťciu wk┼éad soboru musi wydawa─ç si─Ö sprzeczny, z jednej strony „krytyczny”, a z drugiej „dogmatyczny”. Kardyna┼é sugerowa┼é, ┼╝e Sob├│r zestawi┼é obok siebie wsp├│┼éczesne metody egzegetyczne z zasadami teologicznymi, jakby mia┼éy istnie─ç niezale┼╝nie od siebie, a potrzeba ich wsp├│┼éistnienia i syntezy przy jednoczesnym zachowaniu autonomii.

Osobi┼Ťcie jestem wprawdzie przekonany, ┼╝e uwa┼╝na lektura ca┼éego tekstu Dei verbum pozwala znale┼║─ç istotne elementy syntezy metody historycznej i »hermeneutyki« teologicznej, jednak ich powi─ůzanie nie jest bezpo┼Ťrednio uchwytne. W konsekwencji posoborowa recepcja w praktyce pozostawi┼éa na boku teologiczn─ů cz─Ö┼Ť─ç wypowiedzi, jako ust─Öpstwo na rzecz przesz┼éo┼Ťci, i upatrywa┼éa w tym tek┼Ťcie wy┼é─ůcznie niczym nie ograniczone, oficjalne potwierdzenie metody historyczno-krytycznej[13].

I w┼éa┼Ťnie o t─Ö syntez─Ö, co do kt├│rej wprost nie wypowiedzia┼é si─Ö Sob├│r (ani czy jest w og├│le potrzebna, ani tym bardziej, w jaki spos├│b mia┼éaby si─Ö ona dokona─ç; tre┼Ť─ç rozdzia┼éu po┼Ťwi─Öconego interpretacji Biblii sprawia wra┼╝enie, jakby zasady naukowe i teologiczne mog┼éy istnie─ç „obok” siebie, bez syntezy mi─Ödzy nimi) toczy┼é batali─Ö Benedykt XVI nawo┼éuj─ůc z jednej strony do „hermeneutyki wiary” oraz z drugiej do nowego kroku metodologicznego, kt├│ry musi wykona─ç metoda historyczno-krytyczna. Adhortacja Verbum Domini zawiera podpowied┼║ Ojca ┼Üwi─Ötego, w jaki spos├│b nale┼╝a┼éoby patrze─ç na ow─ů syntez─Ö – nale┼╝y j─ů widzie─ç w perspektywie chrystologicznej, a dok┼éadniej: jako analogi─Ö do dw├│ch natur Chrystusa (Boskiej i ludzkiej) zjednoczonych w jednej Osobie, kt├│re wed┼éug sformu┼éowania Soboru Chalcedo┼äskiego nie trac─ů swoich w┼éa┼Ťciwo┼Ťci, istniej─ů bez zmieszania czy zmiany, bez podzielenia czy roz┼é─ůczania[14]. W ┼Ťlad za tym papie┼╝ oddalenie ryzyka dualizmu w podej┼Ťciu do ┼Ťwi─Ötych Pism widzi w analogicznej syntezie: „Rozr├│┼╝nianie dw├│ch poziom├│w badania Biblii nie ma bowiem na celu ich rozdzielania ani przeciwstawiania, ani po prostu zestawiania. Wyst─Öpuj─ů one jedynie we wzajemnym powi─ůzaniu” (VD 35). Obydwa poziomy badania Pisma ┼Üwi─Ötego – naukowy i teologiczny – musz─ů wi─Öc wsp├│┼éwyst─Öpowa─ç w egzegezie, przy czym ka┼╝d─ů z nich pos┼éugiwa─ç si─Ö trzeba we w┼éa┼Ťciwy jej spos├│b – takie rozr├│┼╝nienie nie mo┼╝e jednak oznacza─ç rozdzielenia, to znaczy ┼╝e ju┼╝ na etapie metody historyczno-krytycznej nie wolno jej widzie─ç jako wyabstrahowanej z wiary, owszem znaj─ůca swoje ograniczenia metoda historyczno-krytyczna dopuszcza hermeneutyk─Ö wiary jako jej konieczne uzupe┼énienie; a trzeba by nawet powiedzie─ç, ┼╝e nie tyle jako „uzupe┼énienie”, co raczej jako si┼é─Ö kierownicz─ů.

Jezus m├│wi: „Ojciec wi─Ökszy jest ode mnie” (J 14,28), i analogicznie trzeba by powiedzie─ç, ┼╝e S┼éowo Bo┼╝e jest wi─Öksze od s┼é├│w Pisma. „W Nim bowiem mieszka ca┼éa Pe┼énia: B├│stwo, na spos├│b cia┼éa” (Kol 2,9), ale przecie┼╝ aby to B├│stwo dostrzec, potrzeba wiary. Sam Jezus nie by┼é zrozumia┼éy „sam przez si─Ö”, dopiero wsp├│lnota, kt├│ra zgromadzi┼éa si─Ö wok├│┼é Niego, mia┼éa w Duchu ┼Üwi─Ötym odkry─ç Jego to┼╝samo┼Ť─ç i przekaza─ç swoj─ů wiar─Ö nast─Öpcom. Podobnie nie wolno wymaga─ç od metod naukowych, ┼╝e odkryj─ů „same przez si─Ö” Boski wymiar Biblii. Potrzeba wi─Öc przej┼Ťcia od litery do ducha Pisma, kt├│re wymaga poddania si─Ö kierownictwu wiary. W perspektywie wspomnianej „unii hipostatycznej” trzeba by oczekiwa─ç, ┼╝e to wiara powinna ukierunkowywa─ç egzeget├│w pos┼éuguj─ůcych si─Ö metodami naukowymi. W tym sensie wiara „obejmuje” metod─Ö historyczno-krytyczn─ů, albo inaczej – metoda ta „musi dokona─ç metodologicznie nowego kroku i uzna─ç si─Ö ponownie za dyscyplin─Ö teologiczn─ů, nie rezygnuj─ůc przy tym ze swego charakteru historycznego”[15].

Wniosek ten wyci─ůgam na podstawie analizy zjednoczenia woli Boskiej i ludzkiej w Chrystusie, kt├│rej dokona┼é III Sob├│r Konstantynopolita┼äski. Ojcowie tego soboru odrzucili zar├│wno obraz Chrystusa pozbawionego ludzkiej woli (nie by┼éby wtedy w pe┼éni cz┼éowiekiem), jak i zrezygnowali z oddzielania woli Boskiej i ludzkiej (taki kierunek prowadzi┼éby do uznania swoistej schizofrenii w Jezusie), za to opowiedzieli si─Ö za komuni─ů woli, czyli zjednoczeniem woli ludzkiej i Boskiej, kt├│re dzi─Öki temu stanowi─ů jedno, cho─ç pozostaj─ů oddzielnymi dwoma wolami. Mo┼╝na nawet „przy┼éapa─ç” ten proces jednoczenia si─Ö woli w ┼╝yciu Jezusa, a dok┼éadniej w Jego modlitwie, np. wtedy, gdy m├│wi On: „lecz nie to, co Ja chc─Ö, ale to, co Ty!” (Mk 14,36). W tych s┼éowach ods┼éania si─Ö niejako spos├│b podporz─ůdkowania woli ludzkiej Jezusa woli Syna, albo innymi s┼éowy: „Logos uni┼╝a si─Ö tak bardzo, ┼╝e przyjmuje ludzk─ů wol─Ö i wraz z Ja tego cz┼éowieka m├│wi do Ojca”[16]. Podobnie interpretacja naukowa Pisma powinna by─ç „poddana” hermeneutyce wiary, czy te┼╝ raczej wiara powinna si─Ö uni┼╝y─ç, aby przyj─ů─ç r├│wnie┼╝ ludzkie metody t┼éumaczenia Pisma.

O teologiczne pogłębienie rozumienia natchnienia

Oczywi┼Ťcie tak rozumiana synteza nie b─Ödzie ┼éatwa do zastosowania w praktyce[17], ale nawet je┼Ťli niekt├│rym egzegetom wyda─ç si─Ö mo┼╝e poszukiwanie takiej syntezy swoistym „do┼Ťwiadczeniem Getsemani” (tout proportions gard├ęes), to przecie┼╝ tylko takie podej┼Ťcie respektuje misterium wcielenia si─Ö S┼é├│w Bo┼╝ych w ludzkie s┼éowa. Innymi s┼éowy, tylko taka synteza odpowiada faktowi natchnienia Pisma ┼Üwi─Ötego, kt├│re to natchnienie powoduje, ┼╝e pr├│cz ludzkiego autora m├│wimy o Boskim autorstwie ksi─ůg natchnionych. Jest to mo┼╝liwe dzi─Öki Duchowi ┼Üwi─Ötemu, zgodnie z definicj─ů natchnienia: „…dzia┼éanie Ducha ┼Üwi─Ötego, moc─ů kt├│rego prawdziwe s┼éowo ludzkie jest jednocze┼Ťnie prawdziwym s┼éowem Boga, nazywa si─Ö natchnieniem biblijnym”[18]. Z kolei omawiana analogia mi─Ödzy wcieleniem S┼éowa Bo┼╝ego a S┼éowem Bo┼╝ym, kt├│re przyjmuje form─Ö ksi─Ögi, otwiera przestrze┼ä do pog┼é─Öbienia refleksji na temat tego, czym jest natchnienie. Ojciec ┼Üwi─Öty w┼éa┼Ťnie w tym pog┼é─Öbieniu widzi szans─Ö dla studi├│w biblijnych odpowiadaj─ůcych Bosko-ludzkiej naturze tekstu biblijnego[19]. W ka┼╝dym razie nale┼╝a┼éoby widzie─ç proces powstania ksi─ůg natchnionych jako wynik wsp├│┼épracy Boga i cz┼éowieka, a dok┼éadniej – jako owoc przyj─Öcia przez cz┼éowieka Ducha ┼Üwi─Ötego (por. VD 19). Przy czym nie wolno izolowa─ç pojedynczego autora natchnionego z kr─Ögu wsp├│lnoty, w kt├│rej „┼éonie” zrodzi┼éo si─Ö Pismo. Tak wi─Öc dyskusja o natchnieniu musi uwzgl─Ödnia─ç zar├│wno rys pneumatologiczny (dzia┼éanie Ducha ┼Üwi─Ötego), jak i antropologiczny i eklezjologiczny (fiat cz┼éowieka i wsp├│lnoty wierz─ůcych przyjmuj─ůcych Boga i Jego ingerencje w historii osobistej i ludzkiej). A poniewa┼╝ nie da si─Ö zrozumie─ç wsp├│┼épracy cz┼éowieka i Boga bez spojrzenia na Maryj─Ö, kt├│ra z jednej strony stanowi niejako „soczewk─Ö” powo┼éania ka┼╝dego wierz─ůcego (w Jej przypadku mamy do czynienia z „czystym”, laboratoryjnym przypadkiem objawienia si─Ö Boga i odpowiedzi cz┼éowieka na to objawienie; przy czym ow─ů czysto┼Ť─ç nale┼╝a┼éoby r├│wnie┼╝ widzie─ç jako bezgrzeszno┼Ť─ç, albo lepiej: z pe┼éni ┼éaski p┼éyn─ůc─ů najpe┼éniejsz─ů odpowied┼║), a z drugiej jest pierwowzorem Ko┼Ťcio┼éa, mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e jego uosobieniem[20] – dlatego uj─Öcie natchnienia musi otrzyma─ç r├│wnie┼╝ rys maryjny.

Pog┼é─Öbion─ů analiz─Ö Bosko-ludzkiego wymiaru Biblii, a przede wszystkim udzia┼éu cz┼éowieka i wsp├│lnoty wierz─ůcych w powstaniu Pisma ┼Üwi─Ötego, us┼éyszeli przedstawiciele ┼Ťwiata religii, kultury i polityki, kt├│rzy zgromadzili si─Ö w Kolegium Bernardyn├│w w 2008 roku. Papie┼╝ podkre┼Ťli┼é, ┼╝e S┼éowo Boga dociera do ludzi w postaci nie jednej ksi─Ögi, ale wielu ksi─ůg, kt├│rych jedno┼Ť─ç nie jest dana ludziom w spos├│b oczywisty, ale przez to tym bardziej zostaje uwydatniony fakt, ┼╝e „s┼éowo Boga przychodzi do nas jedynie poprzez mow─Ö cz┼éowieka, poprzez ludzkie s┼éowa, tzn. ┼╝e B├│g m├│wi do nas jedynie poprzez ludzi, poprzez ich s┼éowa i histori─Ö (…). S┼éowo Bo┼╝e i Jego dzia┼éanie w ┼Ťwiecie objawiaj─ů si─Ö jedynie w s┼éowie i historii ludzkiej”[21]. Innymi s┼éowy, B├│g ingeruj─ůcy w histori─Ö zar├│wno pojedynczych wiernych, jak i ca┼éej wsp├│lnoty wierz─ůcych, oraz Jego dzia┼éania i objawienie przyj─Öte przez wierz─ůcego i wsp├│lnot─Ö – pozwalaj─ů uchwyci─ç nie┼éatw─ů i nigdy do ko┼äca mo┼╝liw─ů do opisania tajemnic─Ö natchnienia Pisma. W tym sensie cz┼éowiek i Ko┼Ťci├│┼é idzie drog─ů Maryi przyjmuj─ůcej S┼éowo Bo┼╝e dzia┼éaj─ůce w ┼╝yciu ludzkim i mo┼╝liwe do „us┼éyszenia”.

W takim razie nale┼╝y m├│wi─ç o Bosko-ludzkiej synergii[22] jako zasadzie obowi─ůzuj─ůcej we wsp├│┼édzia┼éaniu cz┼éowieka i Boga w og├│lno┼Ťci, kt├│rego to wsp├│┼édzia┼éania przejawem b─Ödzie r├│wnie┼╝ proces powstania ksi─ůg biblijnych jako ┼Ťwiadectwa relacji Bosko-ludzkiej, albo jeszcze inaczej: jako ┼Ťwiadectwa Bo┼╝ego objawienia, je┼Ťli pod poj─Öciem Objawienia rozumiemy za Ratzingerem osobowe wyj┼Ťcie Boga ku cz┼éowiekowi w Chrystusie, by ludzi zjednoczy─ç z Bogiem w Duchu ┼Üwi─Ötym. Dla „Mozarta teologii” dzia┼éanie poprzedza mow─Ö, innymi s┼éowy –  „poziom rzeczywisto┼Ťci wydarzenia Objawienia jest g┼é─Öbszy ni┼╝ poziom rzeczywisto┼Ťci wydarzenia jego proklamacji, czyli d─ů┼╝enia do zinterpretowania dzia┼éania Boga w ludzkim j─Özyku”[23] (por. DV 2). Objawienie oznacza wi─Öc dla niemieckiego uczonego „zbli┼╝enie si─Ö Boga do cz┼éowieka i jest wi─Öksze ni┼╝ wyrazi─ç mog─ů to ludzkie s┼éowa, r├│wnie┼╝ wi─Öksze ni┼╝ s┼éowa Pisma (…) Pismo jest znacz─ůcym ┼Ťwiadectwem o objawieniu, ale objawienie to co┼Ť ┼╝ywego, co┼Ť wi─Ökszego”[24].

W swojej rozprawie habilitacyjnej bawarski teolog dowodzi┼é, ┼╝e w ┼Ťredniowieczu uwa┼╝ano, i┼╝ Pismo ┼Üwi─Öte powsta┼éo z mistycznego kontaktu autora natchnionego z Bogiem; trzeba wi─Öc m├│wi─ç o visio intellectualis, kt├│rej nie da┼éo si─Ö przekaza─ç w czysto duchowej postaci, dlatego ludzki autor „raczej zawija j─ů w »pieluszki s┼é├│w Pisma«, tak ┼╝e to, co w nim stanowi┼éo »objawienie« we w┼éa┼Ťciwym sensie, jest wprawdzie dost─Öpne w napisanych przez niego literach, ale w pewnej mierze pozostaje ukryte za nimi i potrzebuje dopiero nowego ods┼éoni─Öcia”[25]. Temu rozwijaniu z pieluszek s┼éowa s┼éu┼╝y─ç ma wiara Ko┼Ťcio┼éa, dzi─Öki kt├│rej jest mo┼╝liwe dotarcie do g┼é─Öbokiego sensu Pisma ┼Üwi─Ötego, a dopiero wtedy mo┼╝emy m├│wi─ç o Objawieniu. Aby dotrze─ç do Objawienia trzeba je najpierw przyj─ů─ç w┼éa┼Ťnie jako owo wydarzenie (trzeba mu pozwoli─ç si─Ö wydarzy─ç w czytelniku Pisma), kt├│re stoi za liter─ů Pisma. Objawienie nie jest wi─Öc – wskazywa┼é kardyna┼é w innym czasie – to┼╝same z Pismem ┼Üwi─Ötym:

„Objawienie” jest (…) poj─Öciem zwi─ůzanym z dzia┼éaniem i oznacza dzia┼éanie, poprzez kt├│re ukazuje si─Ö B├│g, a nie obiektywny wynik tego dzia┼éania. Bior─ůc to pod uwag─Ö, do poj─Öcia „objawienie” nale┼╝y r├│wnie┼╝ zaliczy─ç podmiot otrzymuj─ůcy objawienie: gdzie objawienie nie jest przez nikogo przyj─Öte, tam nie by┼éo ┼╝adnego objawienia, bo nic tam nie zosta┼éo ujawnione, odkryte. Sama idea objawienia zak┼éada kogo┼Ť, kto wejdzie w jego posiadanie (…) Je┼╝eli tak jest (…), to objawienie jest uprzednie w stosunku do Pisma ┼Üwi─Ötego i odzwierciedla si─Ö w nim, lecz nie jest jednak z nim identyczne. Oznacza to, ┼╝e objawienie jest zawsze wi─Öksze od samego Pisma[26].

Dla Ratzingera – podsumowuje ks. Grzegorz Bachanek – ┼╝ywym S┼éowem Bo┼╝ym jest Objawienie, kt├│re „przekracza fakt Pisma w kierunku Boga i w kierunku przyjmuj─ůcego cz┼éowieka (…) Objawieniem we w┼éa┼Ťciwym sensie tego s┼éowa jest Chrystus”[27]. Poniewa┼╝ tylko w Nim – w Logosie, kt├│re wszystko ogarnia – B├│g wyra┼╝a samego siebie. „To jedyne S┼éowo (Logos) zakomunikowa┼éo si─Ö ludziom w istniej─ůcych s┼éowach, za pomoc─ů kt├│rych przedstawi┼éo nam, kim jest”[28], jednak oczywi┼Ťcie On jest zawsze wi─Ökszy ni┼╝ s┼éowa, kt├│re o Nim m├│wi─ů. W tej perspektywie staje si─Ö zrozumia┼ée oczekiwanie Jezusa, ┼╝e nale┼╝y przyj┼Ť─ç do Niego, skoro ca┼ée Pismo daje o Nim ┼Ťwiadectwo (por.  J 5,39n). Ostatecznym wi─Öc celem interpretowania Pisma musi by─ç spotkanie z Chrystusem, a dok┼éadniej: przyj─Öcie Go do swojego ┼╝ycia czy te┼╝ raczej pozwolenie, by On przyj─ů┼é nas w siebie (w biblijnym j─Özyku b─Ödzie to „bycie w Nim”, „┼╝ycie w Chrystusie”). Z kolei fakt, ┼╝e w og├│le cz┼éowiek jest w stanie us┼éysze─ç g┼éos Boga, jest mo┼╝liwy tylko w Chrystusie, w kt├│rym ca┼éa rzeczywisto┼Ť─ç ma swoje istnienie (por. Kol 1,16nn) i na kt├│rego obraz zostali┼Ťmy jako ludzie stworzeni. Wszelki kontakt cz┼éowieka z Bogiem jest mo┼╝liwy tylko w Bogu i Cz┼éowieku, Jezusie Chrystusie. To z kolei zn├│w odsy┼éa nas do Maryi, kt├│ra dzi─Öki swojemu fiat da┼éa ludzk─ů natur─Ö Chrystusowi, a przez to – je┼Ťli uwzgl─Ödni─ç uni─Ö hipostatyczn─ů (co z tego, ┼╝e sama Maryja nie zna┼éa tego poj─Öcia? – raz jeszcze: wydarzenie poprzedza jego interpretacj─Ö) – sta┼éa si─Ö przez to Matk─ů Boga. Ko┼Ťci├│┼é jako wsp├│lnota wierz─ůcych staje si─Ö analogicznie Matk─ů S┼éowa, kt├│re B├│g wypowiada, i dlatego „rodzi” on Pismo ┼Üwi─Öte.

Jak wida─ç, zrozumienie natchnienia wymaga uwzgl─Ödnienia perspektywy teologicznej: zar├│wno chrystologii jak i mariologii (najlepiej rozpatrywanych ┼é─ůcznie, czego obrazem Zwiastowanie), a tak┼╝e antropologii i eklezjologii, a nawet charytologii. Je┼Ťli bowiem natchnienie jest wynikiem wsp├│┼épracy cz┼éowieka z Bogiem, koniecznie trzeba by jeszcze uwzgl─Ödni─ç Bo┼╝─ů ┼éask─Ö i wolno┼Ť─ç ludzk─ů, kt├│ra nie zostaje zanegowana ┼éask─ů[29]. W ka┼╝dym razie pog┼é─Öbienie pojmowania faktu natchnienia nie mo┼╝e abstrahowa─ç od teologii dogmatycznej. Zgubne skutki rozej┼Ťcia si─Ö teologii i egzegezy wida─ç r├│wnie┼╝ i w braku refleksji w temacie natchnienia.

Zale┼╝no┼Ť─ç problem├│w biblistyki od stanu wiary

We wsp├│┼éczesnym rozumieniu natchnienia, a tym bardziej w trudno┼Ťciach z jego uznaniem, jak w lustrze odbija si─Ö wsp├│┼éczesne wyobra┼╝enie mo┼╝liwych relacji Boga i cz┼éowieka, kt├│re z kolei jest w du┼╝ym stopniu pochodn─ů osobistego i wsp├│lnotowego do┼Ťwiadczenia religijnego lub jego braku. W tym sensie jakie (jako┼Ťciowo i nat─Ö┼╝eniowo) do┼Ťwiadczenie relacji z Bogiem i innymi wierz─ůcymi, taka te┼╝ wizja natchnienia (w sensie udzia┼éu Boga, ale tak┼╝e „sposobu” oddzia┼éywania Boga na cz┼éowieka). Dla przyk┼éadu: je┼Ťli od Boga oczekuje si─Ö jedynie przekazu prawd wiary, wtedy pojawi─ç si─Ö musi wyobra┼╝enie natchnienia jako „Bo┼╝ego dyktanda”; jednak jako chrze┼Ťcijanie nie przyjmujemy takiej koncepcji Boga, kt├│rego pierwszorz─Ödnym celem mia┼éoby by─ç udzielenie informacji, nawet zbawczych; owszem spodoba┼éo si─Ö Bogu objawi─ç samego siebie i swoj─ů wol─Ö, dzi─Öki kt├│rej przez Chrystusa ludzi staj─ů si─Ö przyjaci├│┼émi Boga, wsp├│┼éuczestnikami Bo┼╝ej natury (por. DV 2). Albo takie exemplum: brak do┼Ťwiadczenia Boga w ┼╝yciu prowadzi albo do zanegowania natchnienia albo do widzenia ksi─Ögi natchnionej jako skutku pewnego rodzaju wyj─ůtkowej religijnej ekstazy, mistycznego do┼Ťwiadczenia, kt├│re musia┼éo si─Ö sta─ç udzia┼éem autora natchnionego, tak ┼╝e B├│g musia┼é ca┼ékowicie „zaw┼éadn─ů─ç” pisz─ůcym[30]. Jednak natchnienie mo┼╝e by─ç – uwa┼╝a ks. Oczachowski – „bardziej zwi─ůzane z ukszta┼étowaniem cz┼éowieka, ni┼╝ z jednorazowym pochwyceniem go dla przekazania Bo┼╝ej nauki”[31]. To oczywi┼Ťcie ilustracje skrajne, jedynie dla zobrazowania samej zale┼╝no┼Ťci: osobiste do┼Ťwiadczenie-pojmowanie natchnienia.

Tak trzeba by w┼éa┼Ťnie patrze─ç na wsp├│┼éczesne problemy z przyj─Öciem natchnienia – musz─ů one wynika─ç je┼Ťli nie z braku wiary, to z jej s┼éabo┼Ťci; im mniejsze do┼Ťwiadczenie Boga, tym mniejsza sk┼éonno┼Ť─ç do wyobra┼╝enia sobie, w jaki spos├│b i jak intensywnie m├│g┼é On dzia┼éa─ç r├│wnie┼╝ w autorach natchnionych, nie neguj─ůc ich wolno┼Ťci i zdolno┼Ťci. Warto na marginesie zwr├│ci─ç uwag─Ö, ┼╝e nawet do┼Ťwiadczenie ludzi wierz─ůcych nie jest a┼╝ tak spektakularne w swoich owocach (przynajmniej tych ┼éatwych do zauwa┼╝enia, zewn─Ötrznych) jak to opisywane na kartach Nowego Testamentu. Mo┼╝na by to zilustrowa─ç nast─Öpuj─ůco: ani cie┼ä papie┼╝a Franciszka, ani nawet zakochanego w Biblii Benedykta XVI – nie uzdrawia chorych, a cie┼ä Piotra-pierwszego papie┼╝a owszem (por. Dz 5,15n). Nie zamierzam oczywi┼Ťcie dezawuowa─ç wiary Nast─Öpc├│w Aposto┼é├│w, chc─Ö jedynie wskaza─ç na inne dzi┼Ť do┼Ťwiadczenie Boga, mo┼╝e jaki┼Ť inny czas czy spos├│b prze┼╝ywania relacji z Bogiem. Albo kt├│ry z egzeget├│w – to druga ilustracja – mo┼╝e chlubi─ç si─Ö do┼Ťwiadczeniem trzeciego nieba, jakie sta┼éo si─Ö udzia┼éem Aposto┼éa Narod├│w (por. 2Kor 12,1-4)? W takim razie nale┼╝a┼éoby zachowa─ç pokor─Ö w wypowiadaniu si─Ö na temat natchnienia; zdaje si─Ö, ┼╝e dzi┼Ť jest trudniej wyobrazi─ç sobie nadprzyrodzono┼Ť─ç powstania ksi─ůg natchnionych ni┼╝ kiedy┼Ť. Mniej cudownego dzia┼éania Boga „dzisiaj” nie powinno w ka┼╝dym razie stanowi─ç wystarczaj─ůcego usprawiedliwienia dla zanegowania nadprzyrodzonych ingerencji w procesie powstawania ksi─ůg natchnionych „wczoraj”. Podobnie indywidualizacja wiary, z jak─ů mamy dzi┼Ť do czynienia, nie mo┼╝e przes┼éania─ç nam wsp├│lnotowego wymiaru rodzenia si─Ö Pisma.

Z kolei dzi┼Ť rozumiemy na pewno lepiej udzia┼é ludzkiego czynnika w tym procesie, nawet je┼Ťli go przeceniamy na skutek zafiksowania na punkcie metody historyczno-krytycznej. Niebezpiecze┼ästwem dzisiejszym jest swego rodzaju „uwi─Özienie” w ludzkiej naturze Chrystusa – je┼Ťli przyj─ů─ç, ┼╝e ca┼éa rzeczywisto┼Ť─ç istnieje w Nim, a wi─Öc poniek─ůd w Jego dw├│ch naturach, Boskiej i ludzkiej, wsp├│┼écze┼Ťni poruszaj─ů si─Ö ch─Ötniej we wszystkim, co ludzkie (ca┼éa nauka przecie┼╝ na tym polega, a zatem r├│wnie┼╝ egzegeza naukowa). W tym sensie mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e ┼╝yjemy w czasach „ebionizmu”, kt├│rego jednym z przejaw├│w jest „ebionizm biblijny”[32]. Przerzucanie w┼éasnego do┼Ťwiadczenia religijnego (czy te┼╝ jego braku) na czasy przesz┼ée jawi si─Ö jako nieuprawnione; podobnie jak nie da si─Ö usprawiedliwi─ç innego za┼éo┼╝enia filozoficznego, ┼Ťci┼Ťle zwi─ůzanego z mentalno┼Ťci─ů scjentystyczn─ů wsp├│┼éczesnych, wed┼éug kt├│rego to za┼éo┼╝enia „historia jest zasadniczo jednorodna i dlatego mo┼╝e si─Ö w niej zdarzy─ç tylko to, co jest mo┼╝liwe jako wynik znanych nam przyczyn przyrodniczych czy te┼╝ jako rezultat dzia┼éania cz┼éowieka”[33].

Generalnie s┼éuszne za┼éo┼╝enie o jednorodno┼Ťci dzia┼éaj─ůcych w historii przyczyn „staje si─Ö szkodliwe i niebezpieczne w├│wczas, gdy przemienia si─Ö w bezwzgl─Ödne wykluczenie tego, co ca┼ékowicie inne – Boga; wykluczenie tego, co przekracza nasze zwyk┼ée do┼Ťwiadczenia. Ale taka w┼éa┼Ťnie jest nasza sytuacja. Nasze rozumienie naukowo┼Ťci zabrania Bogu dost─Öpu do ┼Ťwiata”[34]. Warto przypomnie─ç, ┼╝e w┼éa┼Ťnie ko┼Ťcielne dogmaty maryjne mia┼éy zawsze na celu ochron─Ö ortodoksyjnej wiary, przede wszystkim chrystologii. Dogmaty maryjne – zauwa┼╝a┼é Ratzinger w rozmowie z w┼éoskim dziennikarzem – „chroni─ů r├│wnie┼╝ tak dzisiaj zagro┼╝on─ů wiar─Ö w Boga Stworzyciela (jest to jedna z bardziej niezrozumianych dzisiaj prawd o wiecznym dziewictwie Maryi) swobodnie i dowolnie wnikaj─ůcego w materi─Ö”[35]. Tak wi─Öc r├│wnie┼╝ i w tym przypadku Maryja jawi si─Ö jako ostoja mo┼╝liwo┼Ť─ç ingerencji Boga w ludzkiej historii, kt├│rej to prerogatywy nie chce mu przyzna─ç metoda historyczno-krytyczna.

Metoda historyczno-krytyczna wyklucza czynnik Boski z dziej├│w ludzkich. „Wiara nie stanowi cz─Ö┼Ťci sk┼éadowej metody, a B├│g nie jest autorem procesu historycznego, kt├│rym ona si─Ö zajmuje”, a poniewa┼╝ „w biblijnym obrazie historii wszystko przenika dzia┼éanie Boga, trzeba koniecznie przyst─ůpi─ç do zbadania skomplikowanej anatomii s┼é├│w Biblii (…) Zamiast opisanej historii trzeba skonstruowa─ç inn─ů, »prawdziw─ů«”[36]. Zauwa┼╝my, ┼╝e je┼Ťli B├│g zostaje wyrugowany z historii ┼Ťwi─Ötej, zar├│wno osobistej jak i wsp├│lnotowej, zostaje r├│wnie┼╝ wy┼é─ůczony z procesu powstawania ksi─ůg biblijnych; autorzy natchnieni jedynie interpretuj─ů „po Bosku” to, co wydarzy┼éo si─Ö „po ludzku”. Ewentualnie natchnienie musia┼éoby polega─ç na ingerencji Boga w sam proces interpretacji wydarze┼ä, ale w takim razie B├│g stawa┼éby si─Ö sprzeczny, skoro pozwala┼éby siebie widzie─ç jako dzia┼éaj─ůcego obiektywnie w historii, a w rzeczywisto┼Ťci pozostawa┼éby jedynie subiektywnym prze┼╝yciem wierz─ůcego. W tym kontek┼Ťcie warto raz jeszcze z ca┼é─ů moc─ů przypomnie─ç s┼éowa Benedykta XVI wskazuj─ůce na konieczno┼Ť─ç stosowania hermeneutyki wiary, bowiem abstrahowanie od wiary musi prowadzi─ç si┼é─ů rzeczy do swego rodzaju „hermeneutyki podejrze┼ä” – w egzegezie i szerzej, w biblistyce, tak┼╝e w rozumieniu natchnienia. Papieska diagnoza r├│wnie dobrze mo┼╝e by─ç odniesiona do egzegezy, jak i do samego faktu uznawania (b─ůd┼║ nie) i rozumienia (takiego a nie innego) natchnienia:

Brak hermeneutyki wiary w odniesieniu do Pisma ┼Üwi─Ötego nie oznacza wy┼é─ůcznie jej niestosowania; jej miejsce nieuchronnie zajmuje inna hermeneutyka, hermeneutyka zlaicyzowana, pozytywistyczna, kt├│rej podstaw─ů jest przekonanie, ┼╝e pierwiastek Bo┼╝y nie wyst─Öpuje w ludzkich dziejach. Zgodnie z t─ů hermeneutyk─ů, kiedy zdaje si─Ö, ┼╝e element Boski istnieje, trzeba go wyja┼Ťni─ç w inny spos├│b i sprowadzi─ç wszystko do elementu ludzkiego. W konsekwencji powstaj─ů interpretacje neguj─ůce historyczno┼Ť─ç element├│w Boskich (VD 35).

Z kolei uwzgl─Ödnienie koniecznych do przyj─Öcia wniosk├│w, do jakich dosz┼éa metoda historyczno-krytyczna, a przede wszystkim dowarto┼Ťciowanie przez ni─ů czynnika ludzkiego, wzywa do nowego spojrzenia na natchnienie. Wydaje si─Ö, ┼╝e w perspektywie syntezy hermeneutyki wiary i hermeneutyki historycznej jeste┼Ťmy dzi┼Ť w stanie lepiej uchwyci─ç wag─Ö udzia┼éu cz┼éowieka (i wsp├│lnoty wierz─ůcych) w procesie tworzenia Pisma, cho─ç tym samym wcale nie jest nam ┼éatwiej zrozumie─ç fakt natchnienia czy naukowo go opisa─ç. Raczej jeste┼Ťmy wezwani do uznania natchnienia jako tajemnicy wiary, kt├│rej bez wiary nie jeste┼Ťmy w stanie nale┼╝ycie pojmowa─ç. Proces natchnienia nale┼╝y widzie─ç bowiem jako tajemnic─Ö dokonuj─ůc─ů si─Ö we wsp├│┼édzia┼éaniu cz┼éowieka (pojedynczego oraz wsp├│lnoty wierz─ůcych) i Boga[37].

Natchnienie Pisma Świętego a misterium poczęcia

W przypadku natchnienia Pisma mamy do czynienia z analogiczn─ů tajemnic─ů do misterium Wcielenia. W tym sensie tylko za spraw─ů wiary jeste┼Ťmy w stanie nie tyle przecie┼╝ rozumie─ç, co przez wiar─Ö pojmowa─ç ten Bosko-ludzki proces, jaki musia┼é si─Ö dokona─ç – analogicznie do pocz─Öcia Syna Bo┼╝ego w ┼éonie Maryi, kt├│re oczywi┼Ťcie wydarzy┼éo si─Ö za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego, ale przecie┼╝ nie bez udzia┼éu cz┼éowieka. „Personalizm ka┼╝e widzie─ç to wydarzenie jako w istocie swej misteryjne, wewn─ůtrzosobowe, dziej─ůce si─Ö w ┼Ťwi─ůtyni osoby Maryi: »anio┼é wszed┼é do niej« (…), cho─ç zosta┼éo to oddane empirycznymi obrazami i literack─ů kompozycj─ů. Wewn─ůtrzpersonalno┼Ť─ç wydarzenia zbawczego nie przekre┼Ťla jego realno┼Ťci, lecz j─ů podnosi”[38].

Podobnie trzeba by patrze─ç na wszystkie „ma┼ée zwiastowania”, kt├│re sta┼éy u podstaw przyj─Öcia Objawienia i spisywania go. Podkre┼Ťlanie ludzkiego udzia┼éu w tym procesie nie dezawuuje Boskiego czynnika; wr─Öcz przeciwnie, jak pokazuje to najwi─Öksze Zwiastowanie. Tajemnica ta jest wi─Öksza ni┼╝ powszechnie si─Ö przyjmuje – zdaje si─Ö, ┼╝e wci─ů┼╝ nie doceniamy wagi tego, ┼╝e bez zgody Niewiasty B├│g nie sta┼éby si─Ö cz┼éowiekiem. Niejeden wierz─ůcy broni─ůc wszechmocy i ┼éaski Bo┼╝ej godzi si─Ö na traktowanie Maryi jako swego rodzaju „surogatki”, kt├│ra pos┼éu┼╝y┼éa Bogu jak jakie┼Ť narz─Ödzie do realizowania Jego planu – urodzenia Jezusa (por. LG 56)[39]. A przecie┼╝ „Maryja jest osob─ů, zreszt─ů idealn─ů, a wi─Öc w pe┼éni woln─ů, rozumn─ů, tw├│rcz─ů duchowo i posiadaj─ůc─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç przyj─Öcia lub odrzucenia inicjatywy Bo┼╝ej. Zosta┼éa potraktowana przez Boga jako osoba, a nie jako rzecz. Religia w og├│le jest spraw─ů os├│b, a nie rzeczy”[40]. W ka┼╝dym razie je┼Ťli Ona jest bram─ů, przez kt├│r─ů przeszed┼é Zbawiciel – to gdzie znajduje si─Ö ta brama? Przecie┼╝ nie przede wszystkim w ┼éonie! Maryja Dziewica – powiedz─ů Ojcowie Soborowi – „przy zwiastowaniu anielskim przyj─Ö┼éa sercem i cia┼éem S┼éowo Bo┼╝e…” (LG 53).

Kontemplowanie udzia┼éu Maryi we Wcieleniu umo┼╝liwia ods┼éoni─Öcie r├│wnie┼╝ tej tajemnicy, kt├│ra skrywa si─Ö pod poj─Öciem natchnienia. B├│g przychodzi do cz┼éowieka tylko przez cz┼éowieka: nie tylko w tym sensie, ┼╝e B├│g przychodzi do cz┼éowieka przez Chrystusa jako Boga i cz┼éowieka, ale r├│wnie┼╝ w tym rozumieniu, ┼╝e B├│g wydarza si─Ö, jest obecny i dzia┼éa w ┼Ťwiecie cz┼éowieka i w s┼éowie ludzkim jedynie przez cz┼éowieka, a dok┼éadnie przez jego wiar─Ö (jedynie trzydzie┼Ťci kilka lat by┼é obecny „fizycznie”, niejako niezale┼╝nie od wiary, cho─ç kto wie, czy nie „utrzymywa┼éa” go tutaj wiara Jego Matki? W ka┼╝dym razie na pewno po Jego ┼Ťmierci krzy┼╝owej Ko┼Ťci├│┼é, a mo┼╝e i ┼Ťwiat ca┼éy „wisia┼é” jedynie na Jej wierze). Dlatego B├│g jest obecny i dzi┼Ť w ┼Ťwiecie tylko w Chrystusie i Ko┼Ťciele, kt├│ry jest Jego Cia┼éem, i kt├│ry sk┼éada si─Ö przecie┼╝ z ludzi traktowanych jako ludzie, a nie jako narz─Ödzia czy instrumenty do przekazania Bo┼╝ej woli[41]. W tym kontek┼Ťcie nale┼╝y te┼╝ widzie─ç natchnienie jako wydarzenie na linii B├│g-wsp├│lnota wierz─ůcych. Na koniec wr├│─çmy wi─Öc raz jeszcze do s┼é├│w Benedykta XVI brzemiennych w tre┼Ťci do rozwa┼╝enia: „…podobnie jak S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö cia┼éem za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego w ┼éonie Dziewicy Maryi, r├│wnie┼╝ Pismo ┼Üwi─Öte rodzi si─Ö z ┼éona Ko┼Ťcio┼éa za spraw─ů tego┼╝ Ducha” (VD 19). Jak S┼éowo nie sta┼éoby si─Ö cia┼éem, gdyby nie przyj─Ö┼éo ludzkiej natury z Matki, tak Pismo nie mog┼éoby powsta─ç poza Ko┼Ťcio┼éem. Mo┼╝na p├│j┼Ť─ç dalej i sformu┼éowa─ç r├│wnie┼╝ tak─ů analogi─Ö: jak nie by┼éoby fiat Maryi, gdyby nie jej zakorzenienie we wsp├│lnocie wierz─ůcych, tak r├│wnie┼╝ nie mo┼╝na m├│wi─ç o natchnieniu Pisma bez uwzgl─Ödnienia faktu, ┼╝e jego ludzcy autorzy trwali we wsp├│lnocie wierz─ůcych.

Dlatego podstawowe kryterium hermeneutyki biblijnej polega na tym, ┼╝e „w┼éa┼Ťciwym miejscem interpretacji Biblii jest ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa (…) To Duch ┼Üwi─Öty, o┼╝ywiaj─ůcy ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa, uzdalnia do autentycznej interpretacji Pism. Biblia jest ksi─Ög─ů Ko┼Ťcio┼éa, a z jej immanencji w ┼╝yciu ko┼Ťcielnym rodzi si─Ö r├│wnie┼╝ jej prawdziwa hermeneutyka” (VD 29)[42]. Je┼Ťli autentyczna hermeneutyka jest mo┼╝liwa tylko w wierze Ko┼Ťcio┼éa (wzorem dla tej wiary jest „tak” Maryi), od egzegety wymaga si─Ö uczestnictwa w ┼╝yciu i wierze wsp├│lnoty wierz─ůcej jego czas├│w[43], a r├│wnie┼╝ nale┼╝y oczekiwa─ç od niego takiego samego jak u autor├│w natchnionych pojmowania Biblii jako S┼éowa Bo┼╝ego objawionego za po┼Ťrednictwem ludzkich s┼é├│w (por. 1Tes 2,13). I na koniec warto by┼éoby jeszcze zwr├│ci─ç uwag─Ö na r├│┼╝nic─Ö w przyj─Öciu Objawienia przez bezgrzeszn─ů i pe┼én─ů ┼éaski Maryj─Ö, a przyjmowaniem „┼éaski po ┼éasce” (por. J 1,16) Objawienia przez wsp├│lnot─Ö wierz─ůcych grzesznik├│w (w tym autor├│w natchnionych). Warto w tym ┼Ťwietle odczyta─ç w nowy spos├│b jeden z dw├│ch nowotestamentalnych tekst├│w m├│wi─ůcych wprost o natchnieniu Pisma: „kierowani Duchem ┼Üwi─Ötym m├│wili od Boga (┼Ťwi─Öci) ludzie” (2P 1,21). Zrozumienie, ┼╝e ich ┼Ťwi─Öto┼Ť─ç nie mo┼╝e r├│wna─ç si─Ö ze ┼Ťwi─Öto┼Ťci─ů Maryi pozwala sformu┼éowa─ç liczne konkluzje, spo┼Ťr├│d kt├│rych wybierzmy przynajmniej dwie.

Po pierwsze, istnieje r├│┼╝nica mi─Ödzy Objawieniem a Pismem ┼Üwi─Ötym, i r├│wnie┼╝ z tej perspektywy konieczne jest wznoszenie si─Ö od litery do ducha Pisma! Tak wi─Öc zn├│w Dziewica jawi si─Ö jako „nieprzyjaci├│┼éka wszelkich herezji”, tak┼╝e egzegetycznych, kt├│re chcia┼éyby przyzna─ç metodzie historyczno-krytycznej mo┼╝liwo┼Ť─ç dotarcia do prawdy Objawienia. A po drugie, mo┼╝emy teraz lepiej zrozumie─ç soborow─ů nowo┼Ť─ç wyra┼╝on─ů s┼éowami: „ksi─Ögi Pisma w spos├│b pewny, wiernie i bez b┼é─Ödu ucz─ů prawdy, jaka z woli Boga zosta┼éa zapisana w ksi─Ögach ┼Ťwi─Ötych dla naszego zbawienia” (DV 11). Teraz wida─ç wyra┼║niej, jak nale┼╝y je czyta─ç i ┼╝e nie da si─Ö ich dobrze zrozumie─ç bez nowej refleksji nad natchnieniem. M├│wi┼é o tym Benedykt XVI w przes┼éaniu do Papieskiej Komisji Biblijnej: „…w rzetelnej hermeneutyce nie mo┼╝na stosowa─ç w spos├│b mechaniczny kryterium natchnienia, jak r├│wnie┼╝ prawdy absolutnej w odniesieniu do wyrwanego z kontekstu pojedynczego zdania b─ůd┼║ wyra┼╝enia. Poziomem, na kt├│rym mo┼╝liwe jest postrzeganie Pisma ┼Üwi─Ötego jako S┼éowa Bo┼╝ego, jest jedno┼Ť─ç dziej├│w Bo┼╝ych, jako ca┼éo┼Ť─ç, w kt├│rej poszczeg├│lne elementy rzucaj─ů na siebie ┼Ťwiat┼éo i otwieraj─ů na zrozumienie”[44].

Zako┼äczenie: Zwi─ůzek chrystologii i mariologii jako teologiczny fundament koncepcji natchnienia

Sob├│r Watyka┼äski II widzia┼é w Maryi wsp├│┼épracownic─Ö Jezusa (por. LG 56-59). Jej ┼╝ycie splata┼éo si─Ö nierozerwalnie z misj─ů Syna Bo┼╝ego, kt├│ry sta┼é si─Ö – zreszt─ů dzi─Öki Jej zgodzie – cz┼éowiekiem. W tej sytuacji nale┼╝y m├│wi─ç o Bosko-ludzkiej synergii jako zasadzie obowi─ůzuj─ůcej we wsp├│┼édzia┼éaniu cz┼éowieka i Boga w historii zbawienia. Proces powstania Pisma mo┼╝na widzie─ç jako szczeg├│lny przejaw tej Bosko-ludzkiej wsp├│┼épracy: podobnie jak S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö cia┼éem za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego w ┼éonie Dziewicy Maryi, Pismo ┼Üwi─Öte rodzi si─Ö z ┼éona Ko┼Ťcio┼éa za spraw─ů tego samego Ducha. Jak Ona da┼éa Bogu ludzk─ů natur─Ö, tak Ko┼Ťci├│┼é zrodzi┼é Bibli─Ö w jej ludzkim wymiarze. Z kolei jak w Osobie Syna Bo┼╝ego jednocz─ů si─Ö wymiary Boski i ludzki, tak analogicznie potrzeba, by w interpretacji Biblii uwzgl─Ödni─ç syntez─Ö zasad naukowych i teologicznych. Sprzyja─ç temu uwzgl─Ödnieniu Bosko-ludzkiego wymiaru Biblii ma refleksja nad natchnieniem, kt├│re nale┼╝y widzie─ç jako tajemnic─Ö dokonuj─ůc─ů si─Ö na linii B├│g-cz┼éowiek analogiczn─ů do pocz─Öcia Jezusa dzi─Öki zgodzie Maryi. Refleksja nad natchnieniem oka┼╝e si─Ö tym p┼éodniejsza, im bardziej zostanie oparta na do┼Ťwiadczeniu wiary wierz─ůcych, a tak┼╝e na medytowaniu czy nawet kontemplowaniu wydarzenia Zwiastowania, kt├│rej g┼é├│wn─ů bohaterk─ů ze strony ludzi jest b┼éogos┼éawiona, kt├│ra uwierzy┼éa (por. ┼ük 1,45) i kt├│ra rozwa┼╝a┼éa wszystko w ┼Ťwietle wiary (por. ┼ük 2,19.51).

Streszczenie

W artykule ukazano Pismo ┼Üwi─Öte jako rzeczywisto┼Ť─ç Bosko-ludzk─ů. Analogicznie do S┼éowa Bo┼╝ego, kt├│re sta┼éo si─Ö cia┼éem – S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö ksi─Ög─ů. W takim razie aby dotrze─ç do obu wymiar├│w Biblii – Boskiego i ludzkiego – w interpretacji nale┼╝y uwzgl─Ödni─ç zar├│wno zasady naukowe jak i teologiczne. Benedykt XVI wskaza┼é na konieczno┼Ť─ç ich syntezy, kt├│ra ma si─Ö dokona─ç na wz├│r zjednoczenia natur Boskiej i ludzkiej w jednej Osobie Syna Bo┼╝ego – nie wolno ich miesza─ç, ale te┼╝ nie wolno ich rozdziela─ç. Nast─Öpnie zaproponowano teologiczne pog┼é─Öbienie rozumienia natchnienia. Takie pog┼é─Öbienie jest w opinii papie┼╝a konieczne r├│wnie┼╝ dla studi├│w biblijnych. Refleksja nad natchnieniem wymaga uwzgl─Ödnienia chrystologii i mariologii, antropologii i eklezjologii, a r├│wnie┼╝ charytologii. A przede wszystkim konieczne jest uwzgl─Ödnienie wiary, bez kt├│rej nie mo┼╝na m├│wi─ç o natchnieniu jako jednym z przejaw├│w relacji cz┼éowieka i Boga. W ostatniej cz─Ö┼Ťci artyku┼éu przedstawiono wsp├│┼éczesne problemy biblistyki widziane w┼éa┼Ťnie z perspektywy wiary. Mocno podkre┼Ťlono zw┼éaszcza tajemnic─Ö Wcielenia dokonuj─ůc─ů si─Ö we wsp├│┼épracy Boga i cz┼éowieka. Jak S┼éowo Bo┼╝e sta┼éo si─Ö cia┼éem za spraw─ů Ducha ┼Üwi─Ötego w ┼éonie Dziewicy Maryi i za Jej zgod─ů, tak Pismo ┼Üwi─Öte rodzi si─Ö z ┼éona Ko┼Ťcio┼éa za spraw─ů Ducha i odpowiedzi cz┼éowieka na objawienie si─Ö Boga.

Słowa kluczowe

Benedykt XVI, egzegeza, hermeneutyka wiary, interpretacja, Joseph Ratzinger, metoda historyczno-krytyczna, natchnienie, Pismo Święte, teologia, Wcielenie

Tekst ukaza┼é si─Ö w „Studiach Gda┼äskich” (2013) t. 33

 

Bibliografia:

Jankowski A., Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym, w: Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym („Dei Verbum”), Krak├│w 1967.

Jankowski A., Wprowadzenie do Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bo┼╝ym, w: Biblia w dokumentach Ko┼Ťcio┼éa (Aby lepiej s┼éysze─ç s┼éowo Pana, 2), teksty do druku przygotowa┼é R. Pietkiewicz; komentarze: A. Jankowski, H. Lempa, R. Pietkiewicz, Wroc┼éaw 1997.

Oczachowski A., Objawienie. Natchnienie. Biblia, „Studia Koszali┼äsko-Ko┼éobrzeskie” (2010) nr 15.

Benedykt XVI, Posynodalna adhortacja apostolska „Verbum Domini” (O S┼éowie Bo┼╝ym w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa), Krak├│w 2010.

Benedykt XVI, Przem├│wienie do uczestnik├│w zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej: „Tradycja i Pismo ┼Üwi─Öte przenikaj─ů si─Ö nawzajem” (23.04.2009), „L’Osservatore Romano” (2009) nr 6.

Benedykt XVI, Przes┼éanie z okazji zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej: „Poprzez swoje S┼éowo B├│g pragnie przekaza─ç nam prawd─Ö o sobie i o ludzko┼Ťci” (02.05.2011), „L’Osservatore Romano” (2011) nr 7.

Benedykt XVI, Spotkanie z przedstawicielami ┼Ťwiata kultury w Kolegium Bernardyn├│w: „Fundamentem prawdziwej kultury jest poszukiwanie Boga” (12.09.2008), „L’Osservatore Romano” (2008) nr 10-11.

Benedykt XVI, Wyst─ůpienie podczas XIV kongregacji generalnej Synodu Biskup├│w: „Egzegeza nie tylko historyczna, ale i teologiczna” (14.10.2008), „L’Osservatore Romano” (2008) nr 12.

Bartnik Cz., Matka Bo┼╝a (Biblioteka Katedry Teologii Historycznej, 1), Lublin 2012.

Farkasfalvy D., W poszukiwaniu nowej, „postkrytycznej” metody egzegezy biblijnej, w: „Nowa ewangelizacja” (Kolekcja „Communio”, 8), red. L. Balter, Pozna┼ä 1993.

Bachanek G., Sakramentalna struktura S┼éowa Bo┼╝ego w teologii kard. J. Ratzingera, „Verbum Vitae” (2005) nr 7.

Muszyński H., Charyzmat natchnienia biblijnego, w: Wstęp ogólny do Pisma Świętego, red. J. Szlaga, Poznań 2008.

Barton J., Natchnienie werbalne, w: Słownik hermeneutyki biblijnej, red. R.J. Coggins, J.L. Houlden, red. wyd. pol. W. Chrostowski, tłum. B. Widła, (Prymasowska Seria Biblijna), Warszawa 2005.

Goldingay J., Natchnienie, w: Słownik hermeneutyki biblijnej, red. R.J. Coggins, J.L. Houlden, red. wyd. pol. W. Chrostowski, tłum. B. Widła, (Prymasowska Seria Biblijna), Warszawa 2005.

Kudasiewicz J., Konstytucja „Dei Verbum” w opinii biblist├│w, w: Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym („Dei Verbum”), Krak├│w 1967.

Ratzinger J. (Benedykt XVI), Jezus z Nazaretu, cz. 2: Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania, tłum. W. Szymona, Kielce 2011.

Ratzinger J. (Benedykt XVI), Patrze─ç na Chrystusa, t┼éum. P. G─ůsior, Krak├│w 2007.

Ratzinger J., Kontrowersje wok├│┼é interpretacji Pisma, w: J. Ratzinger-Benedykt XVI, S┼éowo Boga. Pismo – Tradycja – Urz─ůd, t┼éum. W. Szymona, Krak├│w 2008.

Ratzinger J., Moje ┼╝ycie, oprac. wersji pol. W. Wi┼Ťniowski, Cz─Östochowa 2005.

Ratzinger J., Seewald P., B├│g i ┼Ťwiat. Wiara i ┼╝ycie w dzisiejszych czasach. Z kardyna┼éem Josephem Ratzingerem Benedyktem XVI rozmawia Peter Seewald, Krak├│w 2005.

Ratzinger J., Patrzeć na przebitego. Szkice o chrystologii duchowej, tłum. J. Merecki, Kraków 2008.

Ratzinger J., Świętego Bonawentury teologia historii, tłum. E.I. Zieliński, Lublin 2010.

Ratzinger J., Messori V., Raport o stanie wiary. Z Ks. Kardynałem Josephem Ratzingerem rozmawia Vittorio Messori, tłum. Z. Oryszyn, J. Chrapek, Kraków-Warszawa 1986.

Ratzinger J., W drodze do Jezusa Chrystusa, tłum. J. Merecki, Kraków 2004.

Or─Ödzie ko┼äcowe Synodu Biskup├│w do Ludu Bo┼╝ego: „S┼éowo Bo┼╝e w historii” (24.10.2008), „L’Osservatore Romano” (2009) nr 1.

Pius XII, Divino Afflante Spiritu, w: Biblia w dokumentach Ko┼Ťcio┼éa (Aby lepiej s┼éysze─ç s┼éowo Pana, 2), teksty do druku przygotowa┼é R. Pietkiewicz; komentarze: A. Jankowski, H. Lempa, R. Pietkiewicz, Wroc┼éaw 1997.

Cantalamessa R., „Litera zabija, Duch o┼╝ywia”. Lektura duchowa Biblii, w: S┼éowo Bo┼╝e w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa , red. S. Szymik (Analecta Biblica Lublinensia, 4), red. K. Mielcarek, Lublin 2009.

Guardini R., Pismo Święte i nauka wiary. Poznanie duchowe, które otrzymuje się w darze, tłum. K. Czuba, Kielce 2002.

Sob├│r Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu, Rozdzia┼é V, w: Breviarium fidei. Wyb├│r doktrynalnych wypowiedzi Ko┼Ťcio┼éa, red. I. Bokwa, Pozna┼ä 2007.

Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja dogmatyczna o Ko┼Ťciele „Lumen Gentium”,  w: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002.

Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym „Dei verbum”, w: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002.

Jelonek T., Biblia w nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa, Krak├│w 2011.

Rowland T., Wiara Ratzingera. Teologia Benedykta XVI, tłum. A. Gomola, Kraków 2010.

Linke W., Adhortacja „Verbum Domini” a przysz┼éo┼Ť─ç dyskusji o rozumieniu natchnienia, „Warszawskie Studia Teologiczne” (2010) nr 1.

Wyznanie wiary Soboru Chalcedo┼äskiego, 451 r., w: Breviarium fidei. Wyb├│r doktrynalnych wypowiedzi Ko┼Ťcio┼éa, red. I. Bokwa, Pozna┼ä 2007.

 



[1] Pius XII, Divino Afflante Spiritu, nr 559. Cytuj─Ö za: Biblia w dokumentach Ko┼Ťcio┼éa (Aby lepiej s┼éysze─ç s┼éowo Pana, 2), teksty do druku przygotowa┼é R. Pietkiewicz; komentarze: A. Jankowski, H. Lempa, R. Pietkiewicz, Wroc┼éaw 1997.

[2]  Por. Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym „Dei verbum” [dalej: DV],  nr 13. Korzystam z wydania: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002.

[3]  Albo: „ze wzgl─Ödu na nasze zbawienie” – por. A. Oczachowski, Objawienie. Natchnienie. Biblia, „Studia Koszali┼äsko-Ko┼éobrzeskie” (2010) nr 15, s. 240. S┼éowa te niekt├│rzy czytaj─ů tak: „Wszystko, co potrzebne jest do zbawienia, w spos├│b pewny i bez b┼é─Ödu mo┼╝na pozna─ç z Pisma ┼Ťw.” (H. Muszy┼äski, Charyzmat natchnienia biblijnego, w: Wst─Öp og├│lny do Pisma ┼Üwi─Ötego, red. J. Szlaga, Pozna┼ä 2008, s. 40).

[4]  A. Jankowski, Wprowadzenie do Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bo┼╝ym, w: Biblia w dokumentach Ko┼Ťcio┼éa, dz. cyt., s. 162; por. r├│wnie┼╝: ten┼╝e, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym, w: Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym („Dei Verbum”), Krak├│w 1967, s. 40. Podobnego zdania jest ks. J├│zef Kudasiewicz: „S┼éowa te s─ů ci─Ö┼╝arne tre┼Ťci─ů, kt├│rej znaczenia nie wolno pomniejsza─ç i nie docenia─ç. Tekst ten uwa┼╝any jest powszechnie za najdonio┼Ťlejsze sformu┼éowanie Konstytucji…” (J. Kudasiewicz, Konstytucja „Dei Verbum” w opinii biblist├│w, w: Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym („Dei Verbum”), Krak├│w 1967, s. 50; tematowi bezb┼é─Ödno┼Ťci po┼Ťwi─Öca autor komentarza strony 50-58). Na temat uj─Öcia prawdziwo┼Ťci Biblii w konstytucji – zob. r├│wnie┼╝: T. Jelonek, Biblia w nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa, Krak├│w 2011, s. 98-109.

[5]  H. Muszy┼äski, Charyzmat natchnienia biblijnego, dz. cyt., s. 55.

[6] Por. Or─Ödzie ko┼äcowe Synodu Biskup├│w do Ludu Bo┼╝ego: „S┼éowo Bo┼╝e w historii” (24.10.2008), „L’Osservatore Romano” (2009) nr 1, s. 26.

[7] Tam┼╝e.

[8] Benedykt XVI, Posynodalna adhortacja apostolska „Verbum Domini” (O S┼éowie Bo┼╝ym w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa) [dalej: VD], Krak├│w 2010, nr 18.

[9] Por. D. Farkasfalvy, W poszukiwaniu nowej, „postkrytycznej” metody egzegezy biblijnej, w: „Nowa ewangelizacja” (Kolekcja „Communio”, 8), red. L. Balter, Pozna┼ä 1993, s. 285.

[10] Zwraca┼é na to uwag─Ö kaznodzieja Domu Papieskiego – zob. R. Cantalamessa, „Litera zabija, Duch o┼╝ywia”. Lektura duchowa Biblii, w: S┼éowo Bo┼╝e w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa , red. S. Szymik (Analecta Biblica Lublinensia, 4), red. K. Mielcarek, Lublin 2009, s. 275-276.

[11] S┼éowa adhortacji zach─Öcaj─ů do tego, aby studium teologiczne Biblii odbywa┼éo si─Ö r├│wnolegle i na tak samo wysokim poziomie, co egzegeza naukowa. O tym, ┼╝e tak nie jest, wypowiedzia┼é si─Ö papie┼╝ wprost na Synodzie: „Ten drugi nurt, na kt├│ry sk┼éadaj─ů si─Ö trzy elementy teologiczne wskazane przez Dei verbum, jest niemal niewidoczny” – Benedykt XVI, Wyst─ůpienie podczas XIV kongregacji generalnej Synodu Biskup├│w: „Egzegeza nie tylko historyczna, ale i teologiczna” (14.10.2008), „L’Osservatore Romano” (2008) nr 12, s. 34.

[12] J. Ratzinger, Kontrowersje wok├│┼é interpretacji Pisma, w: J. Ratzinger-Benedykt XVI, S┼éowo Boga. Pismo – Tradycja – Urz─ůd, t┼éum. W. Szymona, Krak├│w 2008, s. 94.

[13] Tam┼╝e, s. 95-96.

[14] Por. Wyznanie wiary Soboru Chalcedo┼äskiego, 451 r., w: Breviarium fidei. Wyb├│r doktrynalnych wypowiedzi Ko┼Ťcio┼éa, red. I. Bokwa, Pozna┼ä 2007, nr 89.

[15] J. Ratzinger (Benedykt XVI), Jezus z Nazaretu, cz. 2: Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania, tłum. W. Szymona, Kielce 2011, s. 6.

[16] J. Ratzinger, Patrzeć na przebitego. Szkice o chrystologii duchowej, tłum. J. Merecki, Kraków 2008, s. 37.

[17] Por. D. Farkasfalvy, art. cyt., s. 286: „Bez w─ůtpienia, egzegeta powinien wiedzie─ç, gdzie ko┼äczy si─Ö kr├│lestwo bada┼ä naukowych, a gdzie przejmuje ster wiara i – przynajmniej ujmuj─ůc rzecz idealnie – winien oddzieli─ç od siebie oba kr├│lestwa, aby ka┼╝de z nich zachowa┼éo w┼éasn─ů wzgl─Ödn─ů autonomi─Ö. Wyznaczenie jakiego┼Ť innego idea┼éu oznacza┼éoby prekrytyczn─ů naiwno┼Ť─ç i powodowa┼éoby utrat─Ö tego, co jest istotn─ů zdobycz─ů nauki krytycznej. Lecz jedynie wierz─ůcy egzegeta b─Ödzie umia┼é dostrzec wzajemne powi─ůzania tych dwu rzeczywisto┼Ťci i mo┼╝e m├│wi─ç o istnieniu lub braku ci─ůg┼éo┼Ťci mi─Ödzy nimi”.

[18] H. Muszyński, Charyzmat natchnienia biblijnego, dz. cyt., s. 18.

[19] Por. VD 19: „Niew─ůtpliwie w refleksji teologicznej natchnienie i prawda zawsze by┼éy uwa┼╝ane za dwa kluczowe poj─Öcia ko┼Ťcielnej hermeneutyki ┼Ťwi─Ötych Pism. Jednak┼╝e trzeba uzna─ç, ┼╝e dzi┼Ť konieczne jest odpowiednie pog┼é─Öbienie tych rzeczywisto┼Ťci, by lepiej spe┼éni─ç wymogi dotycz─ůce interpretacji ┼Ťwi─Ötych tekst├│w zgodnie z ich natur─ů. W zwi─ůzku z tym wyra┼╝am nadziej─Ö, ┼╝e badania w tej dziedzinie b─Öd─ů post─Öpowa┼éy z po┼╝ytkiem dla nauk biblijnych oraz ┼╝ycia duchowego wiernych”. Por. r├│wnie┼╝: Benedykt XVI, Przes┼éanie z okazji zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej: „Poprzez swoje S┼éowo B├│g pragnie przekaza─ç nam prawd─Ö o sobie i o ludzko┼Ťci” (02.05.2011), „L’Osservatore Romano” (2011) nr 7, s. 20-21. Papie┼╝ przypomnia┼é w tym przes┼éaniu, ┼╝e poj─Öcie natchnienia wymaga pog┼é─Öbienia, poniewa┼╝ ma kluczowe znaczenie dla poprawnej hermeneutyki Biblii jako s┼éowa Bo┼╝ego w ludzkich s┼éowach: „W istocie interpretacja Pism ┼Ťwi─Ötych, w kt├│rej pomija si─Ö ich natchnienie b─ůd┼║ o nim zapomina, nie uwzgl─Ödnia ich najwa┼╝niejszej i cennej cechy – tego, ┼╝e pochodz─ů od Boga”, a tym samym nie potrafi rozpozna─ç Jego woli (prawda wynika z natchnienia, poznanie Bo┼╝ej woli z uznania, ┼╝e Pismo jest Jego autorstwa). Natchnienie i prawda nale┼╝─ů do konstytutywnych cech natury ┼Ťwi─Ötych tekst├│w, kt├│rych interpretacja musi ten fakt uzna─ç, a to z kolei wymaga stosowania teologicznych zasad interpretacji. Por. r├│wnie┼╝: W. Linke, Adhortacja „Verbum Domini” a przysz┼éo┼Ť─ç dyskusji o rozumieniu natchnienia, „Warszawskie Studia Teologiczne” (2010) nr 1, s. 255-268.

[20]  Por. Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja dogmatyczna o Ko┼Ťciele „Lumen Gentium” [dalej: LG],  nr 53.63. Korzystam z wydania: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002.

[21] Benedykt XVI, Spotkanie z przedstawicielami ┼Ťwiata kultury w Kolegium Bernardyn├│w: „Fundamentem prawdziwej kultury jest poszukiwanie Boga” (12.09.2008), „L’Osservatore Romano” (2008) nr 10-11, s. 14-15.

[22] Por. Benedykt XVI, Przem├│wienie do uczestnik├│w zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej: „Tradycja i Pismo ┼Üwi─Öte przenikaj─ů si─Ö nawzajem” (23.04.2009), „L’Osservatore Romano” (2009) nr 6, s. 33: „…Konstytucja Dei verbum, po stwierdzeniu, ┼╝e Autorem Biblii jest B├│g, przypomina nam, ┼╝e w Pi┼Ťmie ┼Üwi─Ötym B├│g m├│wi do cz┼éowieka ludzkim j─Özykiem. Ta bosko-ludzka synergia jest bardzo istotna. B├│g prawdziwie m├│wi do ludzi ich j─Özykiem”.

[23] T. Rowland, Wiara Ratzingera. Teologia Benedykta XVI, tłum. A. Gomola, Kraków 2010, s. 90.

[24] J. Ratzinger, Moje ┼╝ycie, oprac. wersji pol. W. Wi┼Ťniowski, Cz─Östochowa 2005, s. 106-107.

[25] J. Ratzinger, Świętego Bonawentury teologia historii, tłum. E.I. Zieliński, Lublin 2010, s. 104.

[26] J. Ratzinger, Moje ┼╝ycie, dz. cyt., s. 85.

[27] G. Bachanek, Sakramentalna struktura S┼éowa Bo┼╝ego w teologii kard. J. Ratzingera, „Verbum Vitae” (2005) nr 7, s. 224.

[28] J. Ratzinger (Benedykt XVI), Patrze─ç na Chrystusa, t┼éum. P. G─ůsior, Krak├│w 2007, s. 14.

[29] Por. Sob├│r Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu, Rozdzia┼é V, w: Breviarium fidei. Wyb├│r doktrynalnych wypowiedzi Ko┼Ťcio┼éa, red. I. Bokwa, Pozna┼ä 2007, nr 319.

[30] Por. J. Goldingay, Natchnienie, w: Słownik hermeneutyki biblijnej, red. R.J. Coggins, J.L. Houlden, red. wyd. pol. W. Chrostowski, tłum. B. Widła, (Prymasowska Seria Biblijna), Warszawa 2005, s. 613.

[31] A. Oczachowski, art. cyt., s. 242.

[32] Ma on miejsce nie tylko w interpretacji Pisma, ale r├│wnie┼╝ w pr├│bach negowania natchnienia. Z kolei fundamentalistyczne koncepcje natchnienia werbalnego ratuj─ůce jakoby Boskie pochodzenie Pisma stanowi─ů skrajn─ů reakcj─Ö na pr├│by wyrugowania Boga z procesu powstawania Pisma i mo┼╝na je widzie─ç jako swoisty „doketyzm biblijny”. Por. J. Barton, Natchnienie werbalne, w: S┼éownik hermeneutyki biblijnej, dz. cyt., s. 615: „natchnienie werbalne zmierza┼éo do podkre┼Ťlenia, ┼╝e s┼éowa Pisma s─ů s┼éowami Boskimi, a nie ludzkimi”.

[33] J. Ratzinger, W drodze do Jezusa Chrystusa, tłum. J. Merecki, Kraków 2004, s. 65.

[34] Tam┼╝e, s. 67.

[35] J. Ratzinger, V. Messori, Raport o stanie wiary. Z Ks. Kardynałem Josephem Ratzingerem rozmawia Vittorio Messori, tłum. Z. Oryszyn, J. Chrapek, Kraków-Warszawa 1986, s. 90.

[36] J. Ratzinger, Kontrowersje wok├│┼é…, dz. cyt., s. 90.

[37] Por. H. Muszy┼äski, Charyzmat natchnienia biblijnego, dz. cyt., s. 18: „Dzia┼éanie Boga, zwane natchnieniem, obejmuje wszystkich, kt├│rzy w spos├│b tw├│rczy brali udzia┼é w powstawaniu, przekazywaniu i spisywaniu ksi─ůg biblijnych. Charyzmat natchnienia zosta┼é udzielony ca┼éej wsp├│lnocie Bo┼╝ej; poszczeg├│lni za┼Ť ludzie uczestniczyli w nim w miar─Ö tw├│rczego udzia┼éu w powstawaniu ksi─ůg biblijnych”.

[38] Cz. Bartnik, Matka Bo┼╝a (Biblioteka Katedry Teologii Historycznej, 1), Lublin 2012, s. 81.

[39] Warto por├│wna─ç takie postrzeganie relacji Maryi (czy szerzej: cz┼éowieka) z Bogiem z patrzeniem na autora natchnionego jako na „kana┼é”, przez kt├│ry przep┼éywa┼éo Bo┼╝e natchnienie - por. J. Barton, Natchnienie werbalne, w: S┼éownik hermeneutyki biblijnej, dz. cyt., s. 614.

[40] Cz. Bartnik, Matka Bo┼╝a, dz. cyt., s. 81.

[41] W zwi─ůzku z tym nale┼╝y podkre┼Ťli─ç, ┼╝e w Dei verbum zrezygnowano z u┼╝ywanej wcze┼Ťniej terminologii – dokument m├│wi o prawdziwych autorach, a nie narz─Ödziach w r─Öku Boga (por. H. Muszy┼äski, Charyzmat natchnienia biblijnego, dz. cyt., s. 39).

[42] Dlatego jednym z element├│w hermeneutyki wiary jest uwzgl─Ödnienie ┼╝ywej Tradycji ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa (por.: DV 12; VD 34).

[43] Egzegeta nie zakorzeniony we wsp├│lnocie wierz─ůcych nie pozostaje jedynie egzeget─ů indywidualnym, ale si┼é─ů rzeczy antyko┼Ťcielnym – por. cenne spostrze┼╝enie Romano Guardiniego: „Cz┼éowiek, kt├│ry my┼Ťli w spos├│b indywidualistyczny, posiada pewne »poczucie antyeklezjalne«” (R. Guardini, Pismo ┼Üwi─Öte i nauka wiary. Poznanie duchowe, kt├│re otrzymuje si─Ö w darze, t┼éum. K. Czuba, Kielce 2002, s. 62).

[44] Benedykt XVI, Przes┼éanie z okazji zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej…, art. cyt., s. 21. Por. r├│wnie┼╝: J. Ratzinger, P. Seewald, B├│g i ┼Ťwiat. Wiara i ┼╝ycie w dzisiejszych czasach. Z kardyna┼éem Josephem Ratzingerem Benedyktem XVI rozmawia Peter Seewald, Krak├│w 2005, s. 139. Kardyna┼é stwierdzi┼é wtedy, ┼╝e Pismo ┼Üwi─Öte nie jest gotowym systemem wiary, nie stanowi traktatu teologicznego, ale jest pe┼énym napi─Öcia ┼Ťwiadectwem relacji Boga i cz┼éowieka – „ju┼╝ z tego wynika, ┼╝e nie mog─Ö si─Ö mechanicznie pos┼éugiwa─ç kryterium inspiracji, a tak┼╝e kryterium bezb┼é─Ödno┼Ťci. Nie mo┼╝na wyci─ůgn─ů─ç pojedynczego zdania i powiedzie─ç: tak, to zdanie znajduje si─Ö w wielkim podr─Öczniku Boga, zatem musi by─ç prawdziwe po prostu samo w sobie”.

 
Dzie│o Biblijne


© Copyright Słowo Biblijne 2006. All rights Reserved. Made in quaint.pl