Dzie│o Biblijne

Pismo ┼Üwi─Öte czytane w Ko┼Ťciele dusz─ů teologii.

Email Drukuj

 S┼éawomir Zatwardnicki

Pismo ┼Üwi─Öte czytane w Ko┼Ťciele dusz─ů teologii.

Benedykta XVI troska o stan katolickiej egzegezy

Benedykt XVI wielokrotnie wyra┼╝a┼é swoj─ů trosk─Ö o stan wsp├│┼éczesnej egzegezy. Wed┼éug papie┼╝a metody naukowe, w tym wci─ů┼╝ ulubiona w┼Ťr├│d egzeget├│w metoda historyczno-krytyczna, si─Ögaj─ů jedynie ludzkiego wymiaru Pisma, dlatego musz─ů by─ç uzupe┼énione o kryteria teologiczne, je┼Ťli w interpretacji Pisma ma doj┼Ť─ç do uwzgl─Ödnienia r├│wnie┼╝ Boskiego wymiaru Pisma ┼Üwi─Ötego. W zwi─ůzku z tym Joseph Ratzinger przypomina┼é o konieczno┼Ťci stosowania tak zwanej hermeneutyki wiary, w ramach kt├│rej nale┼╝y korzysta─ç z zasad teologicznych wskazanych przez Sob├│r Watyka┼äski II[1], a przypomnianych zar├│wno w ksi─ů┼╝ce Jezus z Nazaretu[2] pisanej we w┼éasnym imieniu, jak i w posynodalnej adhortacji podpisanej papieskim imieniem. Wed┼éug autora Verbum Domini „1) nale┼╝y interpretowa─ç tekst, pami─Ötaj─ůc, ┼╝e Pismo stanowi jedn─ů ca┼éo┼Ť─ç; dzisiaj nazywamy to egzegez─ů kanoniczn─ů; 2) trzeba uwzgl─Ödnia─ç ┼╝yw─ů Tradycj─Ö ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa, i w ko┼äcu 3) uwzgl─Ödnia─ç analogi─Ö wiary”[3]. Przy czym Ojciec ┼Üwi─Öty nie ogranicza┼é si─Ö oczywi┼Ťcie do przypomnienia soborowych wskaz├│wek zwanych „wielkimi zasadami interpretacji”, ale w charakterystycznym dla siebie stylu pr├│bowa┼é je wyja┼Ťni─ç i ugruntowa─ç w oparciu o pog┼é─Öbion─ů refleksj─Ö rozumow─ů i teologiczn─ů. W niniejszym artykule prezentuj─Ö w┼éa┼Ťnie owo pog┼é─Öbione spojrzenie na jedn─ů z zasad, kt├│r─ů jest uwzgl─Ödnienie ┼╝ywej Tradycji ca┼éego Ko┼Ťcio┼éa.

Pismo ┼Üwi─Öte, Tradycja i Nauczycielski Urz─ůd Ko┼Ťcio┼éa

 

Konieczno┼Ť─ç uwzgl─Ödnienia ┼╝ywej Tradycji w egzegezie mo┼╝na wyja┼Ťni─ç w oparciu o rozdzia┼é II konstytucji Dei verbum zatytu┼éowany „O przekazywaniu Bo┼╝ego Objawienia”. Objawienie realizuj─ůce si─Ö przez czyny i s┼éowa wewn─Ötrznie ze sob─ů po┼é─ůczone (por. DV 2) i znajduj─ůce swoje ostateczne i doskona┼ée dope┼énienie w objawieniu si─Ö Syna (por. DV 4) mia┼éo w zamiarach Boga zosta─ç przekazane wszystkim pokoleniom przez Aposto┼é├│w oraz biskup├│w jako ich nast─Öpc├│w (por. DV 7). Ojcowie Soborowi nie ograniczaj─ů Objawienia do samego Pisma, kt├│re mimo ┼╝e w spos├│b szczeg├│lny zawiera przepowiadania apostolskie (por. DV 8), to nie ogarnia ca┼éo┼Ťci Boskiej ekonomii zbawienia, dopiero razem z Tradycj─ů obejmuje to wszystko, co s┼éu┼╝y ludziom ku zbawieniu i wzrostowi wiary. Tradycja pochodz─ůca od Aposto┼é├│w:

rozwija si─Ö w Ko┼Ťciele pod opiek─ů Ducha ┼Üwi─Ötego. Wzrasta bowiem zrozumienie zar├│wno przekazanych spraw, jak i s┼é├│w czy to dzi─Öki kontemplacji i dociekaniu wierz─ůcych, kt├│rzy rozwa┼╝aj─ů je w swoich sercach (…), czy te┼╝ dzi─Öki g┼é─Öbokiemu pojmowaniu prze┼╝ywanych rzeczywisto┼Ťci duchowych[4], czy wreszcie dzi─Öki przepowiadaniu tych, co wraz z sukcesj─ů biskupi─ů otrzymali niezawodny charyzmat prawdy (DV 8).

Dokument wskazuje r├│wnie┼╝ na rol─Ö Tradycji w powstaniu oraz ┼╝ywym oddzia┼éywaniu kanonu ksi─ůg ┼Ťwi─Ötych: „Dzi─Öki tej Tradycji Ko┼Ťci├│┼é poznaje ca┼éy kanon ksi─ůg ┼Ťwi─Ötych, w niej tak┼╝e samo Pismo ┼Üwi─Öte pe┼éniej jest rozumiane i nieustannie skutecznie oddzia┼éuje. W ten spos├│b B├│g, kt├│ry niegdy┼Ť przem├│wi┼é, bezustannie rozmawia z Oblubienic─ů swego umi┼éowanego Syna…” (DV 8[5]). Innymi s┼éowy: Pismo ┼╝yje dzi─Öki wsp├│lnocie wierz─ůcych (w niej powsta┼éo, ona okre┼Ťli┼éa kanon ksi─ůg) oraz we wsp├│lnocie wierz─ůcych (przemawia „dzi┼Ť”, a nie stanowi jedynie zapisu z przesz┼éo┼Ťci). Urz─ůd Nauczycielski, kt├│remu zosta┼éo powierzone zadanie wyja┼Ťniania s┼éowa Bo┼╝ego spisanego lub przekazanego w Tradycji, nie stoi ponad s┼éowem Bo┼╝ym, ale s┼éu┼╝y mu przez fakt nauczania jedynie tego, co zosta┼éo przekazane. To wszystko prowadzi do oczywistego wniosku, ┼╝e: „┼Ťwi─Öta Tradycja, Pismo ┼Üwi─Öte i Urz─ůd Nauczycielski Ko┼Ťcio┼éa wed┼éug m─ůdrego Bo┼╝ego postanowienia tak ┼Ťci┼Ťle ┼é─ůcz─ů si─Ö ze sob─ů i zespalaj─ů, ┼╝e jedno bez pozosta┼éych nie mo┼╝e istnie─ç, a wszystkie razem, ka┼╝de na sw├│j spos├│b, pod wp┼éywem jednego Ducha ┼Üwi─Ötego skutecznie przyczyniaj─ů si─Ö do zbawienia dusz” (DV 10).

W 1974 roku teolog Joseph Ratzinger wskazywa┼é na rys─Ö rozdzielaj─ůc─ů nowo┼╝ytn─ů epok─Ö, kt├│r─ů jest odmienny od wcze┼Ťniejszego stosunek do tradycji. Antropologia dowodzi, ┼╝e cz┼éowiek r├│┼╝ni si─Ö od zwierz─Öcia w┼éa┼Ťnie tym, ┼╝e jest w stanie przeobrazi─ç inwencj─Ö „w tradycj─Ö, a wi─Öc w system relacji, kt├│ry tworzy histori─Ö”[6]. W tym wida─ç, ┼╝e „duch, jako element specyficznie ludzki, przejawia si─Ö w przekraczaniu czasu, chwili obecnej. Duch jest w swej istocie pami─Öci─ů, czyli tworz─ůcym jedno┼Ť─ç przekraczaniem wielu chwil” (FZCh, s. 114). Umys┼é posiada natur─Ö duchow─ů, bowiem jest pami─Öci─ů, pami─Ö─ç z kolei tworzy tradycj─Ö, a ta urzeczywistnia si─Ö w historii, innymi s┼éowy: pozwala dzisiaj zachowa─ç to, co zosta┼éo znalezione wczoraj, a w ten spos├│b tworzy drog─Ö przez czas ku przysz┼éo┼Ťci, obejmuje wi─Öc ca┼éy czas: przesz┼éo┼Ť─ç, tera┼║niejszo┼Ť─ç i przysz┼éo┼Ť─ç (por. FZCh, s. 114). Tradycja jednak, je┼Ťli ma by─ç przekazywana, musi mie─ç sw├│j podmiot, kt├│ry b─Ödzie jej no┼Ťnikiem; w zwi─ůzku z tym tradycja pozostaje w relacji z ludzk─ů spo┼éeczno┼Ťci─ů, z licznymi podmiotami z┼é─ůczonymi funkcj─ů wsp├│lnego przekazu, kt├│re razem stanowi─ç b─Öd─ů jeden podmiot (por. FZCh, s. 116). Oczywi┼Ťcie chodzi tu o co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko przekazywanie wspomnie┼ä przez tradycj─Ö, w zwi─ůzku z czym teolog z Bawarii opisuje wzajemny stosunek objawienia i tradycji. Przez pierwotne objawienie nale┼╝a┼éoby wed┼éug niego rozumie─ç, „┼╝e w strukturze podmiot├│w tradycji istniej─ů dane pierwotne, kt├│re przekraczaj─ů osobiste zdolno┼Ťci cz┼éowieka, poszczeg├│lnych jednostek, s─ů jednak otwarte na otrzymanie nowego Objawienia w do┼Ťwiadczeniu pos┼éusze┼ästwa wielkich za┼éo┼╝ycieli, tych wielkich postaci, kt├│re by┼éy dyspozycyjne wobec Transcendencji i poddawa┼éy si─Ö jej wp┼éywowi” (FZCh, s. 117).

Od tradycji nie ucieka┼é nawet sam Jezus, cho─ç pozornie mog┼éoby si─Ö wydawa─ç, ┼╝e wykazywa┼é swobodny do niej stosunek. W rzeczywisto┼Ťci uduchowi┼é On liter─Ö przez w┼é─ůczenie jej w Jego osobist─ů relacj─Ö z Bogiem. Podmiotem tradycji Jezusa jest oczywi┼Ťcie Ko┼Ťci├│┼é, kt├│ry stanowi w takim razie warunek uczestniczenia w tej Jezusowej tradycji, a bez tej wsp├│lnoty wierz─ůcych odnowionej przez Chrystusa[7] tradycja ta stawa┼éaby si─Ö jedynie prywatnym wspomnieniem. Dlatego zapomnienie o tym podmiocie, „archeologiczne neutralizowanie tradycji”, jak ujmuje to Ratzinger, nie mog─ů zbawia─ç, z kolei mo┼╝e to uczyni─ç jedynie „wej┼Ťcie podmiotu tradycji w g┼é─ůb jego rzeczywistego centrum, kt├│rym jest ┼╝ycie w sercu tradycji, w otwieraj─ůcej si─Ö przez wiar─Ö i modlitw─Ö wsp├│lnocie z Bogiem i Ojcem Jezusa Chrystusa” (FZCh, s. 134).

W podzi─Ökowaniu za promocj─Ö do stopnia doktora honoris causa Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie kardyna┼é Ratzinger zauwa┼╝y┼é, ┼╝e krytyczna egzegeza wykaza┼éa, ┼╝e s┼éowo, zanim zosta┼éo spisane, podlega┼éo wcze┼Ťniej procesowi kszta┼étowania si─Ö ustnej tradycji, z kolei po spisaniu r├│wnie┼╝ nie uleg┼éo skostnieniu, ale by┼éo poddawane interpretacji (tzw. relectures) wydobywaj─ůcej jego potencjalno┼Ťci. Oznacza to, ┼╝e nie mo┼╝na s┼éowa zredukowa─ç do my┼Ťli jednego autora (nie jest ono r├│wnie┼╝ jego w┼éasno┼Ťci─ů) w jednym momencie historycznym. My┼Ťl Bo┼╝a zawarta w Pi┼Ťmie przychodzi do nas za po┼Ťrednictwem ludzkiej historii, i niesie ono w sobie my┼Ťl i ┼╝ycie tej spo┼éeczno┼Ťci, kt├│r─ů to s┼éowo Boga zgromadzi┼éo[8]. Analiza Biblii „ukaza┼éa wsp├│┼ézale┼╝no┼Ťci istniej─ůce pomi─Ödzy Ko┼Ťcio┼éem i Bibli─ů, mi─Ödzy ludem Bo┼╝ym i s┼éowem Bo┼╝ym, kt├│re w teorii by┼éy nam jako┼Ť znane, ale dawniej nigdy tak wyra┼║nie nie mieli┼Ťmy ich przed oczami” (CWJT, s. 29).

W takim razie sama metoda historyczno-krytyczna podwa┼╝a zasad─Ö skrypturystyczn─ů i wskazuje na konieczno┼Ť─ç uwzgl─Ödnienia w interpretacji Biblii tego samego podmiotu, kt├│ry zrodzi┼é Pismo. Tym podmiotem jest lud Bo┼╝y kszta┼étowany przez S┼éowo, lud kt├│ry zachowuje swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç w historii, i kt├│rego ┼╝ycie stanowi─ç powinno interpretacj─Ö Pisma (por. CWJT, s. 29-30). W tej wsp├│lnocie wierz─ůcych powsta┼éo wyznanie wiary, kt├│rego o┼Ťrodkiem i kszta┼étem jest Chrystus, a w┼éa┼Ťciwym miejscem chrze┼Ťcija┼äskiego wyznania wiary jest sakramentalne ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa. Je┼Ťli jednak kanon powstawa┼é wed┼éug tego w┼éa┼Ťnie kryterium, to nale┼╝y uzna─ç – przekonuje Ratzinger – ┼╝e „Symbol wiary jest tak┼╝e pierwsz─ů instancj─ů interpretacji Biblii”, a poniewa┼╝ Symbol ten nie jest utworem literackim (przez d┼éugi czas nie zosta┼é zapisany, tak by┼é zwi─ůzany z konkretnym ┼╝yciem ┼╝yj─ůcej wsp├│lnoty), nale┼╝y uzna─ç, ┼╝e „autorytet przemawiaj─ůcego Ko┼Ťcio┼éa, autorytet sukcesji apostolskiej, zosta┼é w┼é─ůczony w Pismo ponad samym Symbolem i nie nale┼╝y go od niego oddziela─ç. Nauczycielski Urz─ůd nast─Öpc├│w Aposto┼é├│w nie stanowi jakiego┼Ť drugiego autorytetu – obok Pisma – ale nale┼╝y do niego od wewn─ůtrz” (CWJT, s. 30).

W okresie od 15 marca 2006 do 14 lutego 2007 roku Benedykt XVI po┼Ťwi─Öci┼é swoje katechezy wyg┼éaszane w czasie audiencji generalnych postaciom Aposto┼é├│w i pierwszych uczni├│w. W tym czasie raz jeszcze zwr├│ci┼é uwag─Ö na to, ┼╝e indywidualizm teologii liberalnej typowy dla epoki nowo┼╝ytnej jest nie do pomy┼Ťlenia z perspektywy tradycji biblijnej, poniewa┼╝ Pismo nie ukazuje Jezusa istniej─ůcego dla jednostek, ale w g┼é─Öbokiej i nierozerwalnej (cho─ç tajemniczej) ci─ůg┼éo┼Ťci mi─Ödzy Synem Bo┼╝ym a Jego Ko┼Ťcio┼éem, dzi─Öki kt├│rej jest On obecny w Ko┼Ťciele i zawsze nam wsp├│┼éczesny, dzi─Öki czemu z kolei Pismo ┼Üwi─Öte przemawia „dzisiaj”. W tym kontek┼Ťcie mo┼╝na zrozumie─ç, czym jest Tradycja i jaki jest jej zakres:

To przekazywanie d├│br zbawienia, dzi─Öki kt├│remu spo┼éeczno┼Ť─ç chrze┼Ťcija┼äska, w mocy Ducha, staje si─Ö trwa┼é─ů aktualizacj─ů wsp├│lnoty pierwotnej, stanowi o istocie Tradycji apostolskiej. Nazywamy j─ů tak dlatego, ┼╝e zrodzi┼éa si─Ö ze ┼Ťwiadectwa aposto┼é├│w i spo┼éeczno┼Ťci uczni├│w na samym pocz─ůtku istnienia Ko┼Ťcio┼éa i jest przechowywana w pismach Nowego Testamentu, w przyjmowaniu sakrament├│w i w ┼╝yciu wiar─ů – pod stra┼╝─ů Ducha ┼Üwi─Ötego. Na t─Ö Tradycj─Ö, kt├│ra w swej ca┼éo┼Ťci jest zawsze aktualn─ů rzeczywisto┼Ťci─ů daru Jezusa, nieustannie powo┼éuje si─Ö Ko┼Ťci├│┼é, jako na sw├│j fundament i norm─Ö, obecne dzi─Öki nieprzerwanej sukcesji pos┼éugi apostolskiej[9].

Innymi s┼éowy, Tradycja nie oznacza materialnego przekazywania czego┼Ť otrzymanego na pocz─ůtku, ale jest w┼éa┼Ťnie obecno┼Ťci─ů ┼╝ywego Chrystusa; nie jest „zbiorem rzeczy i s┼é├│w, szkatu┼é─ů zawieraj─ůc─ů rzeczy martwe. Tradycja jest rzek─ů nowego ┼╝ycia, kt├│ra ma ┼║r├│d┼éo w pocz─ůtkach i p┼éynie od Chrystusa a┼╝ do nas, w┼é─ůczaj─ůc nas w histori─Ö wi─Özi Boga z ludzko┼Ťci─ů” (BNCh, s. 32). Je┼Ťli Tradycja oznacza trwa┼é─ů obecno┼Ť─ç s┼é├│w i ┼╝ycia Jezusa w Ko┼Ťciele, potrzeba jeszcze osoby, ┼Ťwiadka, dzi─Öki kt├│rej to s┼éowo b─Ödzie rzeczywi┼Ťcie obecne – i w tej perspektywie papie┼╝ proponuje spojrze─ç na sukcesj─Ö apostolsk─ů. W relacji wzajemno┼Ťci pomi─Ödzy tre┼Ťci─ů (s┼éowo Bo┼╝e, ┼╝ycie Pana) a osob─ů, kt├│ra je g┼éosi, widzi on charakterystyczn─ů struktur─Ö Ko┼Ťcio┼éa (por. BNCh, s. 38).

R├│wnie┼╝ posynodalny dokument ukazuje zwi─ůzek Pisma i Tradycji. B├│g umi┼éowa┼é ┼Ťwiat i pos┼éa┼é swojego Syna (por. J 3,16), a S┼éowo Bo┼╝e powierzy┼éo si─Ö Ko┼Ťcio┼éowi, tak by or─Ödzie zbawienia mog┼éo by─ç przekazywane i obecne w ka┼╝dym czasie i miejscu. Jest to mo┼╝liwe dzi─Öki Tradycji, kt├│ra jest „┼╝yw─ů i dynamiczn─ů rzeczywisto┼Ťci─ů: rozwija si─Ö w Ko┼Ťciele pod opiek─ů Ducha ┼Üwi─Ötego” i ma „zasadnicze znaczenie, aby z up┼éywem czasu mog┼éo si─Ö pog┼é─Öbia─ç rozumienie przez Ko┼Ťci├│┼é prawdy objawionej w Pismach; bowiem dzi─Öki tej Tradycji Ko┼Ťci├│┼é poznaje ca┼éy kanon ksi─ůg ┼Ťwi─Ötych, w niej tak┼╝e samo Pismo ┼Üwi─Öte pe┼éniej jest rozumiane i nieustannie skutecznie oddzia┼éuje”, tak ┼╝e ostatecznie to w┼éa┼Ťnie „┼╝ywa Tradycja Ko┼Ťcio┼éa pozwala nam zrozumie─ç we w┼éa┼Ťciwy spos├│b Pismo ┼Üwi─Öte jako s┼éowo Bo┼╝e. Chocia┼╝ s┼éowo Bo┼╝e poprzedza i przewy┼╝sza Pismo ┼Üwi─Öte, to jednak, jako natchnione przez Boga, Pismo zawiera s┼éowo Bo┼╝e (por. 2 Tm 3, 16) w spos├│b absolutnie wyj─ůtkowy” (VD 17; por. DV 7-8). W┼éa┼Ťnie owo S┼éowo Bo┼╝e przemawia „w Pi┼Ťmie ┼Üwi─Ötym jako natchnione ┼Ťwiadectwo Objawienia, kt├│re wraz z ┼╝yw─ů Tradycj─ů Ko┼Ťcio┼éa stanowi najwy┼╝sz─ů regu┼é─Ö wiary” (VD 18; por. DV 21). Urz─Ödowi Nauczycielskiemu Ko┼Ťcio┼éa zosta┼éa powierzona piecza nad autentycznym wyja┼Ťnianiem S┼éowa Bo┼╝ego (por. VD 33; papie┼╝ odwo┼éuje si─Ö w tym numerze do DV 10).

W czasie audiencji generalnej po┼Ťwi─Öconej listom pasterskim ┼Ťw. Paw┼éa papie┼╝ po przedstawieniu sytuacji, jaka nasta┼éa po ┼Ťmierci Aposto┼éa Narod├│w, gdy pojawi┼éy si─Ö b┼é─Ödy uwie┼äczone p├│┼║niej gnostycyzmem, wskazuje na paralelno┼Ť─ç tamtej historii z obecnymi czasami, „poniewa┼╝ r├│wnie┼╝ i dzisiaj czyta si─Ö niekiedy Pismo ┼Üwi─Öte jako tekst interesuj─ůcy z historycznego punktu widzenia, a nie jako s┼éowo Ducha ┼Üwi─Ötego, w kt├│rym mo┼╝emy us┼éysze─ç g┼éos Pana i rozpozna─ç Jego obecno┼Ť─ç w dziejach”[10]. ┼Üwi─Öty Pawe┼é ustosunkowuj─ůc si─Ö do nieortodoksyjnych doktryn poda┼é dwie obowi─ůzuj─ůce do dzi┼Ť wskaz├│wki: po pierwsze, zach─Öca do lektury duchowej Pisma ┼Üwi─Ötego (lektura taka uznaje natchnienie, a wi─Öc pochodzenie od Ducha ┼Üwi─Ötego oraz wymaga otwarcia si─Ö na Ducha ┼Üwi─Ötego, by zrozumie─ç Pismo), a po drugie przypomina o dobrym „depozycie” (parath├ęke), czyli tradycji wiary apostolskiej, kt├│ra ma by─ç strze┼╝ona moc─ů Ducha ┼Üwi─Ötego i w ┼Ťwietle kt├│rej przekazuje si─Ö niezawodnie zdrow─ů nauk─Ö wiary. Poniewa┼╝ w tamtym czasie pism Nowego Testamentu jeszcze nie by┼éo, mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e Tradycja („depozyt”) jest kluczem do zrozumienia Pisma: „W tym sensie Pismo i Tradycja, Pismo i nauczanie apostolskie jako klucz do lektury zbli┼╝aj─ů si─Ö do siebie i niemal stapiaj─ů, tworz─ůc razem »mocny fundament Bo┼╝y« (2 Tm 2, 19)”[11].

W ten spos├│b w samej Biblii mo┼╝na ju┼╝ dostrzec zwi─ůzek Pisma i Tradycji, kt├│re ┼é─ůcz─ů si─Ö i pozwalaj─ů na czytanie Pisma w perspektywie wiary, z kolei naukowa metoda historyczno-krytyczna wyabstrahowana z wiary i nie uwzgl─Ödniaj─ůca w swojej interpretacji autorytetu Tradycji staje si─Ö „gnostyczna”[12]. Ten epitet wydaje si─Ö uzasadniony, je┼Ťli uwzgl─Ödni─ç wskazywany przez Ratzingera w latach dziewi─Ö─çdziesi─ůtych rozdzia┼é pomi─Ödzy nauk─ů i wiar─ů, mi─Ödzy teologi─ů a duszpasterstwem czy w ko┼äcu mi─Ödzy uniwersytetem a Ko┼Ťcio┼éem, kt├│rego autorytet – jak chcieliby naukowcy – mia┼éby nie si─Öga─ç nauki. Wyemancypowana egzegeza naukowa, kt├│ra sk┼éonna by┼éaby przyzna─ç, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é mo┼╝e poucza─ç wierz─ůcych, ale ju┼╝ nie teolog├│w, wprowadza nieznany Biblii podzia┼é na g┼éoszenie i nauk─Ö. W ten spos├│b – bola┼é Ratzinger – „powtarza si─Ö podzia┼é na psychik├│w i gnostyk├│w, za pomoc─ů kt├│rego ju┼╝ tak zwana gnoza antyczna pr├│bowa┼éa stworzy─ç sobie pole dzia┼éania, kt├│re w rzeczywisto┼Ťci wyprowadzi┼éo j─ů z Ko┼Ťcio┼éa i z wiary. Podzia┼é ten zak┼éada bowiem poga┼äsk─ů relacj─Ö mitu i filozofii, religijnego symbolizmu i o┼Ťwieconego rozumu”[13]. Egzegeta jest cz┼éonkiem wsp├│lnoty naukowej, ale przede wszystkim pozostaje cz┼éonkiem wsp├│lnoty wierz─ůcych, czyli tej w┼éa┼Ťnie wsp├│lnoty, kt├│rej zosta┼éy dane ┼Ťwi─Öte teksty (nie zosta┼éy przecie┼╝ one podarowane ┼Ťrodowisku nauki!), co musi zosta─ç uwzgl─Ödnione w hermeneutyce biblijnej. „Encyklika Providentissimus Deus przypomnia┼éa t─Ö fundamentaln─ů prawd─Ö i zwr├│ci┼éa uwag─Ö na to, i┼╝ przestrzeganie tej zasady nie tylko nie utrudnia bada┼ä biblijnych, ale sprzyja ich prawdziwemu rozwojowi. Powiedzia┼ébym, ┼╝e hermeneutyka wiary lepiej odpowiada realiom tego tekstu ni┼╝ hermeneutyka racjonalistyczna, kt├│ra nie zna Boga”[14]. Tylko w Ko┼Ťciele jest mo┼╝liwe rozumienie Pisma jako S┼éowa Bo┼╝ego, i tylko w zgodzie z Tradycj─ů mo┼╝na wydoby─ç ten sens, kt├│ry umyka naukowej jedynie analizie.

Rola Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa w rozumieniu ksi─ůg biblijnych

W kontek┼Ťcie relacji Pismo ┼Üwi─Öte-Tradycja warto r├│wnie┼╝ zwr├│ci─ç uwag─Ö na rol─Ö i aktualno┼Ť─ç Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, co podkre┼Ťla┼é ju┼╝ w 1969 roku m┼éody teolog Joseph Ratzinger. Sob├│r Watyka┼äski I zabrania┼é komentowania Pisma wbrew powszechnej zgodzie Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, a kolejny sob├│r mimo i┼╝ nie powt├│rzy┼é tego sformu┼éowania, to przecie┼╝ go nie odwo┼éa┼é. „Niewyra┼║ne jego echo mo┼╝na zreszt─ů dos┼éysze─ç – uwa┼╝a Ratzinger – w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bo┼╝ym” (FZCh, s. 180), przy czym echo to ma znajdowa─ç si─Ö w Dei verbum w cz─Ö┼Ťci po┼Ťwi─Öconej teologicznym zasadom egzegezy (nr 12) oraz w rozdziale VI konstytucji zatytu┼éowanym „Pismo ┼Üwi─Öte w ┼╝yciu Ko┼Ťcio┼éa”, w kt├│rym Ojcowie Soborowi ukazuj─ů ┼Ťcis┼ée powi─ůzanie Pisma ┼Üwi─Ötego i Tradycji i z tego powodu bardzo popieraj─ů „studium ┼Ťwi─Ötych Ojc├│w tak Wschodu, jak i Zachodu oraz ┼Ťwi─Ötych liturgii” (DV 23). W tej soborowej perspektywie – wyci─ůga wnioski J. Ratzinger – „uzasadnione wydaje si─Ö domniemanie, ┼╝e istnieje co┼Ť takiego jak dogmatyzacja aktualno┼Ťci ojc├│w dla teologii katolickiej” (FZCh, s. 180). Bardzo ciekawe jest spostrze┼╝enie Ratzingera, ┼╝e s┼éowo istnieje tylko razem z odpowiedzi─ů udzielon─ů na to s┼éowo, i dzi─Öki tej odpowiedzi, co odnosi si─Ö r├│wnie┼╝ do S┼éowa Bo┼╝ego. Je┼Ťli w tej perspektywie odczytywa─ç Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, mo┼╝na w ich spu┼Ťci┼║nie s┼éysze─ç w┼éa┼Ťnie tak─ů odpowied┼║ udzielon─ů na S┼éowo Bo┼╝e, kt├│re dzi─Öki nim staje si─Ö s┼éyszalne; dlatego „s┼éowa nie mo┼╝emy czyta─ç i s┼éucha─ç w oderwaniu od tej odpowiedzi, kt├│r─ů otrzyma┼éo jako pierwsz─ů i dla niego konstytutywn─ů” (FZCh, s. 197).

Ten nieodwo┼éalny charakter pierwszej odpowiedzi ukazuje si─Ö wyra┼║nie w najwa┼╝niejszych z punktu widzenia Ko┼Ťcio┼éa procesach historycznych, kt├│rymi by┼éy: uznanie kanonu Pisma ┼Üwi─Ötego w pierwotnym Ko┼Ťciele (kt├│re zak┼éada┼éo proces rozr├│┼╝niania w┼éa┼Ťciwej interpretacji ksi─ůg natchnionych od tych, kt├│re nale┼╝a┼éo odrzuci─ç, co z kolei dla nas oznacza, ┼╝e musimy przyj─ů─ç tak┼╝e duchowe podstawy w teologii Ojc├│w, kt├│re ten proces umo┼╝liwi┼éy), powstawanie najwa┼╝niejszych wyzna┼ä wiary chrze┼Ťcija┼ästwa (zn├│w nale┼╝a┼éoby widzie─ç w tym proces rozeznawania podobny do przed chwil─ů wspomnianego, kt├│ry dokona┼é si─Ö w oparciu o rozumienie Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa), wypracowanie podstawowych form liturgii chrze┼Ťcija┼äskiej, a tak┼╝e ustalenie wzajemnej relacji pomi─Ödzy my┼Ťleniem krytycznym a my┼Ťleniem opartym na wierze. Uwzgl─Ödnienie tego pozwala na sformu┼éowanie wniosku o trwa┼éym znaczeniu Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa w teologii, a tak┼╝e egzegezie biblijnej (por. FZCh, s. 198-202).

R├│wnie┼╝ dokument Papieskiej Komisji Biblijnej zawiera odniesienia do Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa. Autorzy Interpretacji Biblii w Ko┼Ťciele kieruj─ů w stron─Ö egzegety wyja┼Ťniaj─ůcego Pismo wymaganie dotycz─ůce uczestnictwa w ┼╝yciu i wierze wsp├│lnoty wierz─ůcej jego czasu, a jednocze┼Ťnie uwzgl─Ödnienia przez niego wiary epok wcze┼Ťniejszych oraz stosowanych wcze┼Ťniej tradycji egzegetycznych, spo┼Ťr├│d kt├│rych jedne pozostaj─ů aktualne, a innych nale┼╝y zaniecha─ç[15]. Dokument zwraca uwag─Ö na szczeg├│ln─ů rol─Ö Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa w procesie kszta┼étowania si─Ö kanonu oraz w stosunku do ┼╝ywej Tradycji kieruj─ůcej interpretacj─ů Pisma. Egzegeza patrystyczna wydoby┼éa „z ca┼éo┼Ťci Pisma podstawowe orientacje, kt├│re nada┼éy kszta┼ét tradycji doktrynalnej Ko┼Ťcio┼éa” (IBwK III, B, 2). Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e dokument zachowuje niejak─ů rezerw─Ö w stosunku do metod egzegetycznych stosowanych przez Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa; by─ç mo┼╝e dzieje si─Ö tak dlatego, ┼╝e z punktu widzenia wsp├│┼éczesnej egzegezy naukowej interpretacje Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, kt├│rzy ┼é─ůczyli typologiczne i alegoryczne interpretacje (nie zawsze oparte na dos┼éownym i historycznym znaczeniu tekst├│w) czynione przede wszystkim w celach duszpasterskich, wydaj─ů si─Ö nazbyt swobodne? W ka┼╝dym razie dokument podkre┼Ťla, ┼╝e Ojcowie Ko┼Ťcio┼éa szanowali analogi─Ö wiary oraz „nauczyli si─Ö czyta─ç Bibli─Ö w spos├│b teologiczny w ┼éonie ┼╝ywej Tradycji w autentycznym duchu chrze┼Ťcija┼äskim” (IBwK III, B, 2), czego z kolei – to ju┼╝ moje dopowiedzenie – wsp├│┼écze┼Ťni mogliby si─Ö uczy─ç od Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa.

Wed┼éug Benedykta XVI ws┼éuchanie si─Ö na nowo w Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa i przygl─ůdni─Öcie si─Ö na nowo ich podej┼Ťciu egzegetycznemu mo┼╝e przys┼éu┼╝y─ç si─Ö przywr├│ceniu w┼éa┼Ťciwej hermeneutyki Pisma ┼Üwi─Ötego. W centrum teologii Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa zawsze znajdowa┼éo si─Ö ca┼éo┼Ťciowe studium Biblii (dzi┼Ť powiedzieliby┼Ťmy: egzegeza kanoniczna), mo┼╝na uczy─ç si─Ö od nich religijnego podej┼Ťcia do Pisma ┼Üwi─Ötego, a tak┼╝e interpretacji dokonywanej w jedno┼Ťci z do┼Ťwiadczeniem Ko┼Ťcio┼éa jako ┼╝ywej wsp├│lnoty, kt├│ra pielgrzymuje w historii pod przewodnictwem Ducha ┼Üwi─Ötego (por. VD 37).

Chrystus ┼╝yj─ůcy w Ko┼Ťciele norm─ů interpretacji Pisma ┼Üwi─Ötego

 

W jaki spos├│b mo┼╝na dotrze─ç do prawdy Pisma ┼Üwi─Ötego? Czy naukowe metody s─ů w stanie wychwyci─ç religijn─ů istot─Ö przes┼éania? Czy sama tylko metoda historyczno-krytyczna umo┼╝liwia zrozumienie Jezusa Chrystusa? Te pytania zada┼é Ratzinger w 1983 roku, a odpowiedzi udziela┼é w kolejnych latach w swoich dzie┼éach. Przede wszystkim zauwa┼╝y┼é on, ┼╝e:

Filozofii mo┼╝na si─Ö nauczy─ç tylko przez filozofowanie, czyli oddawanie si─Ö my┼Ťleniu typu filozoficznego; matematyka otwiera si─Ö tylko przed umys┼éem matematycznym; medycyny mo┼╝na si─Ö nauczy─ç jedynie przez uprawianie sztuki lekarskiej, a nie z samych ksi─ů┼╝ek czy przez rozumow─ů refleksj─Ö. Podobnie te┼╝ religi─Ö mo┼╝na zrozumie─ç tylko za po┼Ťrednictwem religii – jest to niepodwa┼╝alny aksjomat filozofii religii (ChJK, s. 93[16]).

W takim razie, je┼Ťli podstawowym aktem religii jest modlitwa, zrozumienie Chrystusa nie jest mo┼╝liwe bez wej┼Ťcia w akt modlitwy Jezusa, kt├│ra stanowi┼éa o┼Ťrodek osoby Jezusa[17]. „Poniewa┼╝ modlitwa jest centrum osoby Jezusa, to uczestnictwo w Jego modlitwie jest warunkiem poznania i zrozumienia Jezusa” (PP, s. 22)[18]. Czyli m├│wi─ůc innymi s┼éowy: wiara nie zanieczyszcza krytycznego uj─Öcia, owszem w┼éa┼Ťnie stanowi warunek zrozumienia Chrystusa, co zgodnie jest z wnioskami formu┼éowanymi przez dzisiejsz─ů hermeneutyk─Ö, kt├│ra „postuluje wej┼Ťcie w Jego epok─Ö i w Jego ducha przez ich wewn─Ötrzne przyj─Öcie” (ChJK, s. 94)[19]. Nowy Testament zreszt─ů potwierdza te wnioski, do kt├│rych dochodzi wsp├│┼éczesna epistemologia wskazuj─ůca, ┼╝e istota poznania polega na:

swego rodzaju uto┼╝samieniu si─Ö poznaj─ůcego z poznawanym. Wskazuje na to dawny aksjomat, wed┼éug kt├│rego podobne poznaje to, co podobne. W odniesieniu do spraw duchowych i do os├│b oznacza to, ┼╝e poznanie wymaga pewnego stopnia sympatii, kt├│ra pozwala cz┼éowiekowi niejako wej┼Ť─ç w inn─ů osob─Ö lub w rzeczywisto┼Ť─ç duchow─ů, uto┼╝sami─ç si─Ö z nim i dzi─Öki temu zrozumie─ç (intelligere = ab intus legere)” (PP, s. 22).

Komunia z Jezusem zak┼éada jednak r├│wnie┼╝ komuni─Ö z Jego bra─çmi, z kt├│rymi tworzy si─Ö Cia┼éo Chrystusa, czyli Ko┼Ťci├│┼é, kt├│ry jest podmiotem poznania Jezusa, i w kt├│rego pami─Öci obecna jest przesz┼éo┼Ť─ç, dlatego ┼╝e w tej wsp├│lnocie obecny jest ┼╝ywy Chrystus (por. ChJK, s. 95). Autor czwartej Ewangelii ten zwi─ůzek tradycji i poznania okre┼Ťla s┼éowem „pami─Ö─ç”: „Jego my┼Ťl mo┼╝na wyrazi─ç w ten spos├│b: tradycja ko┼Ťcielna jest tym transcendentnym podmiotem, w kt├│rego pami─Öci obecne jest to, co przesz┼ée”, dlatego z biegiem czasu i w Duchu ┼Üwi─Ötym „mo┼╝na lepiej zobaczy─ç i zrozumie─ç to, co zawsze by┼éo obecne w pami─Öci. Taki post─Öp nie prowadzi do czego┼Ť ca┼ékowicie nowego, lecz jest procesem, w kt├│rym pami─Ö─ç u┼Ťwiadamia sobie siebie sam─ů” (PP, s. 28) czy te┼╝ „wchodzi w swe w┼éasne wn─Ötrze” (ChJK, s. 100). Nie jest wi─Öc pami─Ö─ç czym┼Ť w rodzaju komputera przechowuj─ůcego informacje, ale czym┼Ť wi─Ökszym, co umo┼╝liwia spotkanie tego, co przechowywane z tym, co nowe, w ┼Ťwietle kt├│rego mo┼╝na zobaczy─ç to, co wcze┼Ťniej by┼éo jeszcze niewidoczne. „Coraz g┼é─Öbiej w s┼éowach odkrywamy S┼éowo; to samo objawienie ods┼éania si─Ö coraz g┼é─Öbiej wraz z ka┼╝dym pokoleniem, a nawet w ka┼╝dym jednostkowym ┼╝yciu”[20].

Ratzinger za ┼Ťw. Janem zwraca r├│wnie┼╝ uwag─Ö na perspektyw─Ö pneumatologiczn─ů, poniewa┼╝ nie mo┼╝na pozna─ç Chrystusa przez wyja┼Ťnienie Jego pochodzenia (a takie w┼éa┼Ťnie za┼éo┼╝enie, warto doda─ç, czyni metoda historyczno-krytyczna!). Boga mo┼╝e pozna─ç jedynie B├│g (mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e B├│g jest swym w┼éasnym egzeget─ů[21]), dlatego Boga objawia Jezus, z kolei Jezusa poznaje jedynie Duch, kt├│ry od Syna i Ojca pochodzi. Ten┼╝e Duch zosta┼é pos┼éany, aby przypomina─ç (czyli, jak chce to rozumie─ç Ratzinger, ┼é─ůczy─ç to, co pojedyncze, w ca┼éo┼Ť─ç ukazuj─ůc─ů z kolei znaczenie tego, co pojedyncze), uczy─ç s┼éucha─ç (wi─Öc wprowadza─ç w S┼éowo; sam Duch zreszt─ů r├│wnie┼╝ m├│wi tylko to, co us┼éysza┼é) i stwarza─ç przestrze┼ä s┼éuchania i pami─Öci, kt├│r─ů jest w┼éa┼Ťnie Ko┼Ťci├│┼é jako miejsce rozumienia i udzia┼éu w pocz─ůtku (a tylko przez taki udzia┼é jest mo┼╝liwe zrozumienie)[22]. W Ko┼Ťciele przesz┼éo┼Ť─ç i przysz┼éo┼Ť─ç stykaj─ů si─Ö ze sob─ů, jedynie Ko┼Ťci├│┼é jest nasz─ů wsp├│┼éczesno┼Ťci─ů z Chrystusem (por. PwT, s. 61-62.68).

Kardyna┼é powo┼éywa┼é si─Ö na katechizmowe stwierdzenie m├│wi─ůce o tym, ┼╝e chrze┼Ťcija┼äska wiara nie jest „religi─ů Ksi─Ögi”, poniewa┼╝ w jej centrum znajduje si─Ö „osoba – Jezus Chrystus, kt├│ry sam jest ┼╝ywym S┼éowem Bo┼╝ym i interpretuje siebie samego poprzez s┼éowa Pisma”, a co za tym idzie, „s┼éowa te mog─ů by─ç zatem w┼éa┼Ťciwie zrozumiane tylko w zwi─ůzku z Jezusem, w ┼╝ywej relacji do Niego”[23]. To z kolei wymaga w┼é─ůczenia si─Ö w powo┼éany przez Chrystusa Ko┼Ťci├│┼é, kt├│ry jest Jego ┼╝ywym organizmem, „cia┼éem”[24]. Fakt, ┼╝e autorzy ksi─ůg nie m├│wi─ů od siebie, nie s─ů autonomicznymi pisarzami we wsp├│┼éczesnym tego s┼éowa znaczeniu, ale tworz─ů dla ludu i w jego imieniu, sprawia, ┼╝e za autora Pisma mo┼╝na uzna─ç nie tylko pojedynczych ludzi, ale ca┼éy lud Bo┼╝y, kt├│ry z kolei ma ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ┼╝e m├│wi do niego sam B├│g. W zwi─ůzku z czym mamy do czynienia z nierozdzielno┼Ťci─ů Pisma i wsp├│lnoty wierz─ůcych, a co za tym idzie – tak┼╝e interpretacji Pisma oraz Ko┼Ťcio┼éa, w kt├│rym ono ┼╝yje nadal.

Adhortacja Verbum Domini zarysowa┼éa oblicze Ko┼Ťcio┼éa jako rzeczywisto┼Ťci okre┼Ťlonej przez przyj─Öcie S┼éowa Bo┼╝ego, kt├│re sta┼éo si─Ö cia┼éem i w Chrystusie przebywa z lud┼║mi (por.: VD 50; J 1,14). Tej relacji mi─Ödzy Chrystusem jako S┼éowem Ojca a Ko┼Ťcio┼éem nie nale┼╝y sprowadza─ç do wydarzenia z przesz┼éo┼Ťci, gdy┼╝ relacja ta jest wci─ů┼╝ ┼╝ywa – w S┼éowie Bo┼╝ym (g┼éoszonym i s┼éuchanym) oraz w sakramentach Jezus m├│wi r├│wnie┼╝ dzisiaj (por. VD 51). Za uprzywilejowan─ů przestrze┼ä S┼éowa Bo┼╝ego nale┼╝y wi─Öc uwa┼╝a─ç liturgi─Ö, kt├│ra jest ┼Ťrodowiskiem, w kt├│rym B├│g „dzi┼Ť” do swojego ludu przemawia, a nawet wi─Öcej: Chrystus staje si─Ö obecny w swoim s┼éowie, On sam przemawia, gdy w Ko┼Ťciele czyta si─Ö Pismo ┼Üwi─Öte (por. VD 52[25]). W takim razie nale┼╝y wyci─ůgn─ů─ç z tej zasadniczej warto┼Ťci, jak─ů ma dla zrozumienia S┼éowa Bo┼╝ego czynno┼Ť─ç liturgiczna, wniosek dotycz─ůcy interpretacji Pisma: „w pewnym sensie punktem odniesienia hermeneutyki wiary dotycz─ůcej Pisma ┼Ťwi─Ötego powinna by─ç zawsze liturgia, w kt├│rej s┼éowo Bo┼╝e jest celebrowane jako aktualne i ┼╝ywe s┼éowo” (VD 52).

┼╗ycie Ko┼Ťcio┼éa miejscem interpretacji ksi─ůg natchnionych

Autor natchniony nie by┼é wyizolowan─ů jednostk─ů, ale kim┼Ť w┼é─ůczonym w ca┼éy lud wierz─ůcych (┼Ťwiadcz─ů o tym zmiany w ksi─Ögach, kt├│re wykrywa krytyka ┼║r├│de┼é), tak ┼╝e ostatecznie nie indywidualny autor m├│wi w Biblii, ale w procesie kolejnych relektur „dzia┼éa inspiruj─ůcy Duch, kt├│ry s┼éowa przek┼éada na czyny i wydarzenia, a wydarzenia i czyny wyra┼╝a w s┼éowach” (WDdJCh, s. 161-162). Sama Biblia jest ju┼╝ interpretacj─ů dokonan─ů we wsp├│lnocie wierz─ůcych i zawiera wskaz├│wki co do sztuki interpretacji, kt├│ra musi odbywa─ç si─Ö w ┼é─ůczno┼Ťci z t─ů wsp├│lnot─ů wierz─ůcych, kt├│ra dokonywa┼éa interpretacji i kt├│ra ustali┼éa kanon[26] dostrzegaj─ůc w zbiorze pozostaj─ůcych w pewnym napi─Öciu ksi─ůg wewn─Ötrzn─ů jedno┼Ť─ç (por. IBwK III, B, 1). Zar├│wno natura biblijnego tekstu (zwi─ůzek s┼éowa i wiary[27], uczestnictwo hagiograf├│w we wsp├│lnocie wierz─ůcych, z kt├│rych tradycji czerpali spisuj─ůc swoje ksi─Ögi kierowane do tej samej wsp├│lnoty wierz─ůcych, Bosko-ludzki charakter Pisma wynikaj─ůcy z tego, ┼╝e rzeczywisto┼Ť─ç S┼éowa Bo┼╝ego wyra┼╝ona zosta┼éa ludzkim j─Özykiem[28]), jak i jego tre┼Ť─ç (por. 2P 1,20-21) wskazuj─ů na konieczno┼Ť─ç uwzgl─Ödnienia wiary w interpretacji Biblii oraz udzia┼éu egzegety we wsp├│lnocie wierz─ůcych, w kt├│rej Pismo powsta┼éo. Pozwala to Benedyktowi XVI na przypomnienie podstawowego kryterium hermeneutyki biblijnej: „w┼éa┼Ťciwym miejscem interpretacji Biblii jest ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa[29]. Stwierdzenie to nie wskazuje, ┼╝e odniesienie do Ko┼Ťcio┼éa stanowi zewn─Ötrzne kryterium, kt├│remu egzegeci powinni si─Ö podporz─ůdkowa─ç, ale ┼╝e jest to wym├│g samej natury Pism i tego, w jaki spos├│b formowa┼éy si─Ö one w czasie” (VD 29).

Powi─ůzanie poznania z Ko┼Ťcio┼éem nie ogranicza docieka┼ä rozumu, „ko┼Ťcielny charakter teologii nie jest teoriopoznawczym kolektywizmem czy ideologi─ů, kt├│ra gwa┼éci rozum, lecz hermeneutyczn─ů przestrzeni─ů, kt├│rej rozum potrzebuje, aby m├│c dzia┼éa─ç” (PP, s. 28-29[30]). Wiara Ko┼Ťcio┼éa – przekonywa┼é Ratzinger w Nowym Jorku – jest duchem, z kt├│rego narodzi┼éo si─Ö Pismo, a w zwi─ůzku z tym wiara jest jedyn─ů bram─ů wprowadzaj─ůc─ů do wn─Ötrza Biblii[31]. Dlatego nie wolno zapomina─ç o katolickiej zasadzie, o kt├│rej dzi┼Ť ch─Ötnie si─Ö zapomina: „nie pojedynczy teologowie, ale ca┼éy Ko┼Ťci├│┼é jest podmiotem teologii”[32], a teologia „┼╝yje z paradoksu zwi─ůzku wiary i wiedzy. Kto chce usun─ů─ç ten paradoks, znosi teologi─Ö i powinien mie─ç tyle odwagi, by to powiedzie─ç. Jednak ten, kto go przyjmuje, musi przyj─ů─ç tak┼╝e napi─Öcia, kt├│re si─Ö w nim zawieraj─ů” (PwT, s. 62). W 1990 roku kardyna┼é zwraca┼é uwag─Ö na podw├│jne kryterium rozr├│┼╝niania w┼éa┼Ťciwej interpretacji Pisma od fa┼észywej, przy czym oba kryteria wzajemnie si─Ö uzupe┼éniaj─ů i pomagaj─ů dotrze─ç do biblijnego s┼éowa: negatywne kryterium ideologii polega na usuwaniu ideologicznych za┼éo┼╝e┼ä obecnych we wsp├│┼éczesnej egzegezie, z kolei pozytywne kryterium podstawowej pami─Öci Ko┼Ťcio┼éa polega na zgodno┼Ťci interpretacji z wiar─ů Ko┼Ťcio┼éa jako warunkiem jej prawdziwo┼Ťci[33].

Nie o sam zreszt─ů rozum rozbija si─Ö poznanie Boga, ale przede wszystkim o to, co j─Özykiem Biblii zwie si─Ö „sercem”, przy czym chodzi w┼éa┼Ťnie nie o wiele serc, ale o jedno serce wszystkich wierz─ůcych zjednoczonych w modlitwie i Duchu ┼Üwi─Ötym (por. Dz 4,32). Po nawr├│ceniu ten najwa┼╝niejszy organ, swoiste centrum ┼╝ycia, nie jest ju┼╝ indywidualnym „ja”, poniewa┼╝ ┼╝ycie wierz─ůcego uczestniczy w ┼╝yciu Chrystusa i jest w┼é─ůczeniem w nowy typ nauki, wej┼Ťciem w „my” Ko┼Ťcio┼éa (por. PwT, s. 66)[34]. Innymi s┼éowy: wiara wymaga porzucenia w┼éasnego „ja”, kt├│re oznacza w konsekwencji jego rozszerzenie do „ja” Ko┼Ťcio┼éa. Wiara jest wsp├│┼éwierzeniem z ca┼éym Ko┼Ťcio┼éem; kiedy wypowiadamy ko┼Ťcielne Credo, nie m├│wimy jedynie w swoim imieniu, ale lokujemy swoj─ů wiar─Ö w wierze Ko┼Ťcio┼éa. Dlatego kardyna┼é mo┼╝e wyprowadzi─ç nast─Öpuj─ůc─ů konkluzj─Ö:

dla teologii Ko┼Ťci├│┼é nie jest nienaukow─ů instancj─ů, lecz podstaw─ů jej egzystencji i jej warunkiem. Nie jest on abstrakcyjn─ů zasad─ů, ale ┼╝ywym podmiotem i konkretn─ů tre┼Ťci─ů. Ten podmiot w swojej istocie jest wi─Ökszy od ka┼╝dej pojedynczej osoby, od ka┼╝dego pokolenia. Wiara jest zawsze udzia┼éem w ca┼éo┼Ťci i w┼éa┼Ťnie w ten spos├│b wyj┼Ťciem w rozleg┼é─ů przestrze┼ä. Ale Ko┼Ťci├│┼é nie jest nieuchwytn─ů przestrzeni─ů duchow─ů, w kt├│rej ka┼╝dy m├│g┼éby wyszuka─ç sobie to, co mu odpowiada. Jest konkretny, opary na zobowi─ůzuj─ůcym s┼éowie wiary. Jest ┼╝yj─ůcym g┼éosem, przemawiaj─ůcym poprzez organy wiary (PwT, s. 69).

Z tego wynikaj─ů z kolei wskaz├│wki kierowane przez autora adhortacji wzgl─Ödem interpretatora Pisma (por. VD 29). Je┼Ťli autentyczna hermeneutyka jest mo┼╝liwa tylko w wierze Ko┼Ťcio┼éa (wzorem dla niej jest „tak” Maryi), od egzegety wymaga si─Ö wczucia si─Ö w ┼╝ycie i wiar─Ö wsp├│lnoty wierz─ůcej jego czas├│w[35]. Wymaga si─Ö r├│wnie┼╝ takiego samego traktowania Biblii jako S┼éowa Bo┼╝ego objawionego za po┼Ťrednictwem ludzkich s┼é├│w (por. 1Tes 2,13), jak pojmowali je autorzy natchnieni. „To Duch ┼Üwi─Öty, o┼╝ywiaj─ůcy ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa, uzdalnia do autentycznej interpretacji Pism. Biblia jest ksi─Ög─ů Ko┼Ťcio┼éa, a z jej immanencji w ┼╝yciu ko┼Ťcielnym rodzi si─Ö r├│wnie┼╝ jej prawdziwa hermeneutyka” (VD 29).

Raz jeszcze kwesti─Ö zwi─ůzku pomi─Ödzy S┼éowem Bo┼╝ym a wsp├│lnot─ů wiary poruszy┼é Benedykt XVI w przem├│wieniu do przedstawicieli ┼Ťwiata kultury; warto si─Ögn─ů─ç do tych pog┼é─Öbionych refleksji. Ojciec ┼Üwi─Öty zauwa┼╝y┼é wtedy, i┼╝ cz┼éowiek wierz─ůcy poszukuje S┼éowa Bo┼╝ego ofiarowanego przez Boga w ksi─Ögach biblijnych, ale w┼éa┼Ťnie to S┼éowo, kt├│re umo┼╝liwia wej┼Ťcie na drog─Ö tego poszukiwania i kt├│re samo jest t─ů drog─ů, jest S┼éowem rodz─ůcym wsp├│lnot─Ö. W zwi─ůzku z tym tej w─Ödr├│wki za S┼éowem (czy raczej: S┼éowem) nie wolno odbywa─ç na drodze mistyki indywidualnej, ale trzeba i┼Ť─ç we wsp├│lnocie z tymi wszystkimi, kt├│rzy r├│wnie┼╝ pielgrzymuj─ů w wierze[36]. Czysto historyczny czy literacki punkt widzenia nie jest w stanie dostrzec jedno┼Ťci Biblii i boskiego charakteru ksi─ůg, poniewa┼╝ s┼éowo Boga w pe┼énych napi─Ö─ç wewn─ůtrz i mi─Ödzy sob─ů ksi─Ögach biblijnych przychodzi do nas w ludzkich s┼éowach i historii. Nie jest mo┼╝liwe, by od s┼é├│w wznie┼Ť─ç si─Ö do S┼éowa bez wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa, w kt├│rej to S┼éowo si─Ö ukszta┼étowa┼éo i kt├│ra nim ┼╝yje: „Tylko w niej ma swoj─ů jedno┼Ť─ç i w niej objawia si─Ö sens, kt├│ry jednoczy wszystko. Innymi s┼éowy: istniej─ů wymiary znaczenia S┼éowa Bo┼╝ego i s┼é├│w, kt├│re mo┼╝na odkry─ç jedynie ┼╝yj─ůc w komunii tego S┼éowa, kt├│re tworzy histori─Ö”[37].

Zako┼äczenie: eklezjalne studium Pisma dusz─ů teologii

Pog┼é─Öbiona refleksja nad relacj─ů Pismo ┼Üwi─Öte-Ko┼Ťci├│┼é prowadzi Ojca ┼Üwi─Ötego do wniosku, ┼╝e w┼éa┼Ťnie ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa jako wsp├│lnoty wiary, w kt├│rej S┼éowo Bo┼╝e jest obecne, jest miejscem interpretacji ksi─ůg natchnionych. Wed┼éug Benedykta XVI eklezjalno┼Ť─ç interpretacji biblijnej nie jest narzucona z zewn─ůtrz, ale wynika z tego, ┼╝e tylko w wierze ludu jeste┼Ťmy odpowiednio dysponowani („nastrojeni”) do zrozumienia Pisma. Mamy tu zreszt─ů do czynienia ze sprz─Ö┼╝eniem zwrotnym: im g┼é─Öbsze do┼Ťwiadczenie eklezjalne, tym wi─Öksze zrozumienie autentycznej wiary w odniesieniu do S┼éowa Bo┼╝ego, z kolei czytanie w wierze Pisma ┼Üwi─Ötego prowadzi do wzrostu ┼╝ycia ko┼Ťcielnego (por. VD 30). W zwi─ůzku z tym Ojciec ┼Üwi─Öty zaleca, aby w programie formacji egzegetycznej i teologicznej znalaz┼éo si─Ö studium Pisma prowadzone w duchu eklezjalnym – papie┼╝ modyfikuje w tym kontek┼Ťcie liter─Ö soborowego zalecenia w taki spos├│b, ┼╝e zdaje si─Ö lepiej wyra┼╝a─ç ducha soboru: „Wyra┼╝am zatem ┼╝yczenie, aby zgodnie z nauczaniem Soboru Watyka┼äskiego II, studium Pisma ┼Üwi─Ötego, czytanego w komunii Ko┼Ťcio┼éa powszechnego, naprawd─Ö sta┼éo si─Ö niejako dusz─ů studium teologicznego” (VD 47; por. DV 24, gdzie nie by┼éo mowy o czytaniu w eklezjalnej komunii).

Tekst ukaza┼é si─Ö w „Teologii w Polsce” (2013) nr 2
Publikacja za zgod─ů Autora

 



[1] Por. Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bo┼╝ym „Dei verbum”, 12 [dalej cyt. DV]. W artykule korzystam z t┼éumaczenia dokumentu zawartego w: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002, s. 350-363.

[2] Por. J. Ratzinger (Benedykt XVI), Jezus z Nazaretu, cz. 1: Od chrztu w Jordanie do Przemienienia, tłum. W. Szymona, Kraków 2007, s. 10.

[3] Benedykt XVI, Posynodalna adhortacja apostolska „Verbum Domini” (O S┼éowie Bo┼╝ym w ┼╝yciu i misji Ko┼Ťcio┼éa), Krak├│w 2010, 34 [dalej cyt. VD].

[4] Nale┼╝y podkre┼Ťli─ç, ┼╝e w tej kontemplacji i duchowym pog┼é─Öbieniu nie ma ko┼äca, bo Duch niejako stwarza Pismo ┼Üwi─Öte nadal, podobnie jak stwarza nieustannie ┼Ťwiat. Tak wi─Öc „przestrze┼ä i zdolno┼Ť─ç wzlotu dawane s─ů jednocze┼Ťnie, stopniowo… Jest to ┼Ťmia┼éy spos├│b patrzenia na t─Ö kwesti─Ö. Jednak┼╝e, je┼Ťli dobrze go rozumiemy, ┼Ťmia┼éo┼Ť─ç ta to ┼Ťmia┼éo┼Ť─ç wiary. Niemniej jednak, ├│w spos├│b widzenia mo┼╝e przyprawi─ç o zawroty g┼éowy nasz prawdopodobnie zbyt ludzki rozs─ůdek, a w ka┼╝dym razie zbi─ç z tropu pozytywistyczn─ů umys┼éowo┼Ť─ç naszej epoki” (H. de Lubac, Pismo ┼Üwi─Öte w Tradycji Ko┼Ťcio┼éa, t┼éum. K. ┼üukowicz, Krak├│w 2008, s. 251).

[5] Por. r├│wnie┼╝ DV 21: „W ┼Ťwi─Ötych bowiem ksi─Ögach Ojciec, kt├│ry jest w niebie, z wielk─ů mi┼éo┼Ťci─ů wychodzi swoim dzieciom naprzeciw i rozmawia z nimi”.

[6] J. Ratzinger (Benedykt XVI), Formalne zasady chrze┼Ťcija┼ästwa. Szkice do teologii fundamentalnej, t┼éum. W. Szymona, Pozna┼ä 2009, s. 113 [dalej cyt. FZCh].

[7] Warto podkre┼Ťli─ç, ┼╝e Chrystus nie ustanowi┼é Ko┼Ťcio┼éa jako nowego ludu Bo┼╝ego, ale odnowi┼é ju┼╝ istniej─ůcy przez pog┼é─Öbienie jego relacji z Bogiem i otwarcie go dla ca┼éej ludzko┼Ťci (por. J. Ratzinger, Chrystus i Jego Ko┼Ťci├│┼é, t┼éum. W. Szymona, Krak├│w 2005, s. 98 [dalej cyt. ChJK]).

[8] Por. J. Ratzinger, Czym w┼éa┼Ťciwie jest teologia? Podzi─Ökowanie za promocj─Ö do stopnia honoris causa na Wydziale Teologii Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie, w: J. Ratzinger, Ko┼Ťci├│┼é. Pielgrzymuj─ůca wsp├│lnota wiary. J. Kard. Ratzingerowi na 75 urodziny – uczniowie, red. S. O. Horn, V. Pfn├╝r, Krak├│w 2005, s. 28 [dalej cyt. CWJT].

[9] Benedykt XVI, Blisko, najbliżej Chrystusa. Apostołowie i pierwsi uczniowie, tłum. W. Szymona, Poznań 2008, s. 28 [dalej cyt. BNCh].

 

 

 

[10] Benedykt XVI, Audiencja generalna: „Pismo ┼Üwi─Öte i Tradycja »mocnym fundamentem« apostolskiego przepowiadania” (28.01.2009), OR (2009) nr 3, s. 37.

[11] Tam┼╝e, s. 38.

[12] Ks. Jerzy Chmiel zauwa┼╝a: „Po nale┼╝nej korekcie metodologicznej i uwolnieniu metody historyczno-krytycznej z »babilo┼äskiej niewoli« pozytywizmu, trzeba przyzna─ç, ┼╝e to dzi─Öki w┼éa┼Ťnie krytyce historycznej mo┼╝na ustali─ç eklezjalny rodow├│d Biblii, jej zakorzenienie w paradosis – tradycji Ko┼Ťcio┼éa pierwotnego i jej kanoniczne miejsce w trakcie procesu eklezjalnej decyzji. W ten spos├│b egzegeza naukowa doprowadza nas do paradosis – tradycji Ko┼Ťcio┼éa” (J. Chmiel, Paradosis: Interpretacja Tradycji w hermeneutyka biblijna, „Ruch Biblijny i Liturgiczny” (1992) nr 2, s. 4).

[13] J. Ratzinger, Prawda w teologii, tłum. M. Mijalska, Kraków 2001, s. 70 [dalej cyt. PwT].

[14] Benedykt XVI, Przem├│wienie do uczestnik├│w zgromadzenia plenarnego Papieskiej Komisji Biblijnej: „Tradycja i Pismo ┼Üwi─Öte przenikaj─ů si─Ö nawzajem” (23.04.2009), OR (2009) nr 6, s. 35.

[15] Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii w Ko┼Ťciele. Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej z komentarzem biblist├│w polskich (Rozprawy i Studia Biblijne, 4), t┼éum. i red. R. Rubinkiewicz, Warszawa 1999, III, A, 3 [dalej cyt. IBwK].

[16] Podobnie w: tenże, Patrzeć na przebitego. Szkice o chrystologii duchowej, tłum. J. Merecki, Kraków 2008, s. 23 [dalej cyt. PP]; tenże, FZCh, s. 434.

[17] Por. Papieska Komisja Biblijna, Nar├│d ┼╝ydowski i jego ┼Üwi─Öte Pisma w Biblii chrze┼Ťcija┼äskiej, t┼éum. R. Rubinkiewicz, Kielce 2002, II, B, 7. Por. r├│wnie┼╝: A. Anderwald, Jezus Chrystus – historia i misterium. Teologicznofundamentalne zamy┼Ťlenia nad ksi─ů┼╝k─ů Benedykta XVI „Jezus z Nazaretu”, w: W kr─Ögu teologii Josepha Ratzingera-Benedykta XVI. Wyk┼éady otwarte w zamiejscowym o┼Ťrodku Wydzia┼éu Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego w Gliwicach (2006/2007) (Sympozja, 73), red. K. Wolsza, Opole 2008, s. 35: „Oczywi┼Ťcie pozostaje pytanie, na ile chrystologia modlitwy mo┼╝e ro┼Ťci─ç sobie prawo do naukowego uznania. Papie┼╝ nie podejmuje jednak tej kwestii, ale wyra┼║nie opowiada si─Ö za uj─Öciem modlitwy jako wydarzenia, umo┼╝liwiaj─ůcego poznanie i zrozumienie Jezusa”.

[18] Modlitwa Jezusa stanowi o istocie Jego bycia Synem do tego stopnia, ┼╝e wed┼éug Ratzingera p├│┼║niejsze sformu┼éowania soborowe m├│wi─ůce o „Synu wsp├│┼éistotnym Ojcu” maj─ů przekazywa─ç nie co innego, ale w┼éa┼Ťnie fakt modlitwy wyra┼╝ony j─Özykiem filozoficzno-teologicznym. Tez─Ö t─Ö formu┼éowa┼é Ratzinger wielokrotnie w r├│┼╝nych publikacjach. Pogl─ůdy te zosta┼éy zebrane w jednym z rozdzia┼é├│w ksi─ů┼╝ki: M. Kopka, B├│stwo Jezusa Chrystusa. Studium pism Josepha Ratzingera, Krak├│w 2009, s. 63-84 (zw┼éaszcza s. 82).

[19] Por. r├│wnie┼╝ PP, s. 23, gdzie papie┼╝ wskazuje na to, ┼╝e modlitwa nie jest „jakim┼Ť pobo┼╝nym dodatkiem do lektury Ewangelii, kt├│ry nie dodaje niczego do jej poznania czy te┼╝ wr─Öcz zak┼é├│ca czysto┼Ť─ç krytycznego poznania. Przeciwnie, jest podstawowym warunkiem autentycznego rozumienia w sensie dzisiejszej hermeneutyki, tj. bycia wsp├│┼éczesnym tekstowi i wsp├│┼émy┼Ťlenia z tekstem”.

[20] J. Ratzinger, W drodze do Jezusa Chrystusa, tłum. J. Merecki, Kraków 2004, s. 88-89 [dalej cyt. WDdJCh]; por. PP, s. 15.

[21] Tak brzmi tytu┼é artyku┼éu jednego z najwybitniejszych teolog├│w XX wieku – por. H. Urs von Balthasar, B├│g jest swym w┼éasnym egzeget─ů, t┼éum. Z. Hanas, „Communio” (1986) nr 3, s. 58-64.

[22] Hans Urs von Balthasar t┼éumaczy, dlaczego to objawienie Ducha musi dokonywa─ç si─Ö w Ko┼Ťciele: „Doprowadzenie przez Ducha do »ca┼éej prawdy« jest oczywi┼Ťcie niesko┼äczonym, niewype┼énionym na ziemi i wewn─ůtrz historii procesem. Aby nie prowadzi┼é on do bez┼éadu, musi dokonywa─ç si─Ö wewn─ůtrz okre┼Ťlonych, ustalonych struktur, dok┼éadnie odpowiadaj─ůcych Wcieleniu S┼éowa w cielesn─ů i duchow─ů struktur─Ö cz┼éowieka. Podstawowa za┼Ť tendencja prawdziwego Ducha Objawienia zawsze b─Ödzie poznawana po tym, ┼╝e pozostaje On inkarnacyjnym (…). Objawienie Ducha dokonuje si─Ö w ramach utworzonych i strze┼╝onych przez Niego struktur: w Ko┼Ťciele wraz z przynale┼╝─ůcymi do niego Pismem ┼Üw. i Tradycj─ů…” (tam┼╝e, s. 62.63).

[23] WDdJCh, s. 164-165. Por. r├│wnie┼╝: Katechizm Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego, Pozna┼ä 2002, 108.

[24] Por. tam┼╝e, s. 83: „Chrystus wci─ů┼╝ na nowo tworzy swoje cia┼éo, gromadzi ludzi, w kt├│rych Jego cielesno┼Ť─ç jest nadal obecna”.

[25] Por. Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucja o Liturgii ┼Üwi─Ötej „Sacrosanctum Concilium, 7. Korzystam z t┼éumaczenia dokumentu w: Sob├│r Watyka┼äski II, Konstytucje, dekrety, deklaracje. Tekst polski. Nowe t┼éumaczenie, Pozna┼ä 2002, s. 48-78.

[26] Por. IBwK III, B, 1, gdzie opisano tworzenie si─Ö kanonu Pisma.

[27] Por. VD 25: „Ca┼ée dzieje zbawienia pokazuj─ů nam stopniowo ten  ┼Ťcis┼éy zwi─ůzek mi─Ödzy s┼éowem Bo┼╝ym i wiar─ů, kt├│ry urzeczywistnia si─Ö w spotkaniu z Chrystusem. Dzi─Öki Niemu bowiem wiara przybiera kszta┼ét spotkania z Osob─ů, kt├│rej powierzamy w┼éasne ┼╝ycie. Jezus Chrystus jest dzi┼Ť nadal obecny w historii w swoim ciele, kt├│rym jest Ko┼Ťci├│┼é, dlatego akt naszej wiary jest zarazem aktem osobistym i ko┼Ťcielnym”.

[28] Por. Or─Ödzie ko┼äcowe Synodu Biskup├│w do Ludu Bo┼╝ego: „S┼éowo Bo┼╝e w historii” (24.10.2008), OR (2009) nr 1, s. 26: „Wiedza egzegetyczna powinna (…) by─ç nieroz┼é─ůcznie powi─ůzana z tradycj─ů duchow─ů i teologiczn─ů, aby nie dosz┼éo do rozbicia jedno┼Ťci b├│stwa i cz┼éowiecze┼ästwa Jezusa Chrystusa ani Pisma ┼Üwi─Ötego. W tej przywr├│conej harmonii oblicze Chrystusa zaja┼Ťnieje w swej pe┼éni i pomo┼╝e nam odkry─ç inn─ů jedno┼Ť─ç, t─Ö g┼é─Öbok─ů i wewn─Ötrzn─ů jedno┼Ť─ç Pisma ┼Üwi─Ötego…”.

[29] Por. Benedykt XVI, Homilia Papie┼╝a wyg┼éoszona podczas Mszy ┼Ťw. na zako┼äczenie Synodu: „S┼éowo musi by─ç przek┼éadane na uczynki mi┼éo┼Ťci” (26.11.2008), OR (2009) nr 1, s. 33.

[30] Por. ChJK, s. 100.

[31] Por. J. Ratzinger, Kontrowersje wok├│┼é interpretacji Pisma, w: J. Ratzinger-Benedykt XVI, S┼éowo Boga. Pismo – Tradycja – Urz─ůd, t┼éum. W. Szymona, Krak├│w 2008, s. 123.

[32] J. Ratzinger, V. Messori, Raport o stanie wiary. Z Ks. Kardynałem Josephem Ratzingerem rozmawia Vittorio Messori, tłum. Z. Oryszyn, J. Chrapek, Kraków-Warszawa 1986, s. 167.

[33] Por. J. Ratzinger (Benedykt XVI), Ko┼Ťci├│┼é. Wsp├│lnota w drodze, t┼éum. D. Chodyniecki, Kielce 2009, s. 15.

[34] Por. Benedykt XVI, My┼Ťli o S┼éowie Bo┼╝ym, t┼éum. M. Wilk, Krak├│w 2008, s. 19: „Biblia zosta┼éa napisana pod natchnieniem Ducha ┼Üwi─Ötego »przez« i »dla« Ludu Bo┼╝ego, dlatego jedynie w komunii z Ludem Bo┼╝ym mo┼╝emy rzeczywi┼Ťcie wej┼Ť─ç z┼é─ůczeni z »my« w sam─ů istot─Ö prawdy, kt├│r─ů B├│g chce nam powiedzie─ç”.

[35] Z kolei egzegeta nie b─Öd─ůcy cz┼éonkiem Ko┼Ťcio┼éa nie pozostaje jedynie egzeget─ů indywidualnym, ale si┼é─ů rzeczy antyko┼Ťcielnym – por. cenne spostrze┼╝enie Romano Guardiniego: „Cz┼éowiek, kt├│ry my┼Ťli w spos├│b indywidualistyczny, posiada pewne »poczucie antyeklezjalne«” (R. Guardini, Pismo ┼Üwi─Öte i nauka wiary. Poznanie duchowe, kt├│re otrzymuje si─Ö w darze, t┼éum. K. Czuba, Kielce 2002, s. 62).

[36] Por. Benedykt XVI, Spotkanie z przedstawicielami ┼Ťwiata kultury w Kolegium Bernardyn├│w: „Fundamentem prawdziwej kultury jest poszukiwanie Boga” (12.09.2008), OR (2008) nr 10-11, s. 13.

[37] Tam┼╝e, s. 14.

 
Dzie│o Biblijne


© Copyright Słowo Biblijne 2006. All rights Reserved. Made in quaint.pl