Dzie│o Biblijne

Od ciemno┼Ťci do ┼Ťwiat┼éa

Email Drukuj

2 marca 2008

CZWARTA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

1 Sm 16,1b.6-7.10-13a; Ef 5,8-14; J 9,1-41

 

Pierwsze s┼éowa, jakie wypowiada B├│g na kartach Pisma ┼Üwi─Ötego, to s┼éowa o ┼Ťwietle. Gdy na pocz─ůtku stworzenia ponad bezmiarem w├│d rozci─ůga┼éa si─Ö pierwotna ciemno┼Ť─ç, Stw├│rca po┼éo┼╝y┼é jej kres swoim w┼éadczym nakazem: „Niechaj si─Ö stanie ┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç!” (Rdz 1,3). Tym pe┼énym mocy, stw├│rczym s┼éowem, B├│g przeprowadzi┼é od ciemno┼Ťci do ┼Ťwiat┼éa ca┼éy wszech┼Ťwiat, kt├│ry powo┼éa┼é do istnienia. Uczyni┼é tak, poniewa┼╝ „widzia┼é, ┼╝e ┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç jest dobra” (Rdz 1,4). Dlatego od pocz─ůtku stworzenia pragnieniem Boga jest, by ┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç zawsze cieszy┼éa nie tylko Jego w┼éasne oczy, ale r├│wnie┼╝ oczy ludzkie. St─ůd te┼╝ nie tylko ┼Ťwiat, lecz tak┼╝e cz┼éowieka nieustannie przeprowadza od mroku do ┼Ťwiat┼éo┼Ťci. Od wszelkich cz┼éowieczych ciemno┼Ťci ku pe┼éni swojego ┼Ťwiat┼éa.

 

Jezus - ┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç ┼Ťwiata

 

„Przechodz─ůc ujrza┼é pewnego cz┼éowieka, niewidomego od urodzenia” (J 9,1). Nie tylko Jezus go zobaczy┼é. Dostrzegli go tak┼╝e towarzysz─ůcy Mu uczniowie: ┼╝ebraka pogr─ů┼╝onego w ciemno┼Ťci od zawsze, kt├│rego oczom nigdy nie by┼éo dane cieszy─ç si─Ö blaskiem s┼éo┼äca. Widok kogo┼Ť podobnego, obok wsp├│┼éczucia, budzi tak┼╝e pytanie o przyczyny takiego wrodzonego kalectwa. Pytanie to rodzi si─Ö tak┼╝e w Jezusowych uczniach: „Kto zgrzeszy┼é, ┼╝e si─Ö urodzi┼é niewidomy - on czy jego rodzice?” (w. 2). Rozumuj─ů wed┼éug powszechnego w Starym Przymierzu przekonania: ka┼╝de nieszcz─Ö┼Ťcie dotykaj─ůce cz┼éowieka, tak┼╝e choroba i kalectwo, jest kar─ů za grzech. Mo┼╝e on by─ç pope┼éniony przez samego cz┼éowieka dotkni─Ötego nieszcz─Ö┼Ťciem albo przez jego rodzic├│w czy nawet dalszych przodk├│w. Tak pytaj─ůc uczniowie nie zauwa┼╝aj─ů, ┼╝e sami stracili jasne rozeznanie, skoro pr├│buj─ů przypisa─ç niewidomemu grzech pope┼éniony przed urodzeniem. Przecie┼╝ tylko wtedy jego nast─Öpstwem mog┼éaby by─ç wrodzona ┼Ťlepota... .

Lecz nie tylko z tej niejasnej logiki my┼Ťlenia wyprowadza swych uczni├│w Jezus. Zanim objawi si─Ö niewidomemu jako „┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç ┼Ťwiata” (w. 5), rozprasza najpierw ciemno┼Ť─ç ich b┼é─Ödnego przekonania, ┼╝e ka┼╝de ludzkie cierpienie wyp┼éywa z grzechu. Wskazuje im, ┼╝e ono mo┼╝e zaistnie─ç tak┼╝e po to, aby na cz┼éowieku - jak sta┼éo si─Ö to z niewidomym - mog┼éy si─Ö objawi─ç wielkie sprawy Bo┼╝e.

Ewangelia czytana w dzisiejsz─ů niedziel─Ö, opowiadaj─ůca o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia, liczy w swej d┼éu┼╝szej (pe┼énej) wersji 41 werset├│w. Jest jedn─ů z najd┼éu┼╝szych ewangelii niedzielnych. Uderzaj─ůce jest jednak to, ┼╝e w┼éa┼Ťciwy opis przywr├│cenia wzroku niewidomemu zajmuje w niej jedynie dwa wersety:

 

„To powiedziawszy, splun─ů┼é na ziemi─Ö, uczyni┼é b┼éoto ze ┼Ťliny i na┼éo┼╝y┼é je na oczy niewidomego; i rzek┼é do niego: «Id┼║, obmyj si─Ö w sadzawce Siloam» - co si─Ö t┼éumaczy: Pos┼éany. On wi─Öc odszed┼é, obmy┼é si─Ö i wr├│ci┼é, widz─ůc” (w. 6-7).

 

W ka┼╝dym uwa┼╝nym s┼éuchaczu tej ewangelii zrodzi─ç si─Ö mo┼╝e pytanie: sk─ůd a┼╝ taka dysproporcja? Z niego w naturalny spos├│b wyp┼éywa kolejne pytanie: o czym w takim razie m├│wi pozosta┼éa, zawieraj─ůca a┼╝ 39 werset├│w, cz─Ö┼Ť─ç tej ewangelii?

Niewidomy od urodzenia ┼╝ebrak doznaje dwojakiego uzdrowienia. Najpierw jest to uzdrowienie jego cielesnych oczu. Obmyte na polecenie Jezusa w sadzawce Siloam, otrzymuj─ů one zdolno┼Ť─ç widzenia pi─Ökna tego ┼Ťwiata, kt├│rej nigdy wcze┼Ťniej nie posiada┼éy. Uzyskanie wzroku cia┼éa, fizyczne przejrzenie, staje si─Ö dla niewidomego punktem wyj┼Ťcia na drodze prowadz─ůcej ku innemu, wa┼╝niejszemu uzdrowieniu. Jest to uzdrowienie jego duchowego wzroku, otwarcie jego oczu na ┼Ťwiat┼éo wiary. Dzisiejsza ewangelia pragnie skupi─ç nasz─ů uwag─Ö na tym w┼éa┼Ťnie uzdrowieniu. Dlatego przedstawia je, w odr├│┼╝nieniu od kr├│tko zarysowanego uzdrowienia fizycznego, jako proces roz┼éo┼╝ony na szereg etap├│w.

Na pocz─ůtku tej drogi duchowego o┼Ťwiecenia, pytany przez s─ůsiad├│w, widz─ůcy ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna m├│wi o swym Uzdrowicielu „cz┼éowiek zwany Jezusem” (w. 11). Nast─Öpnie, podczas rozmowy z faryzeuszami, zaczyna w swym duchowym spojrzeniu ja┼Ťniej widzie─ç Jego posta─ç, stwierdzaj─ůc: „to jest prorok” (w. 17). W kolejnym dialogu zwraca si─Ö do swych rozm├│wc├│w z pytaniem: „czy i wy chcecie zosta─ç Jego uczniami?” (w. 27). Wskazuje w ten spos├│b, ┼╝e sam ju┼╝ jest uczniem swego Uzdrowiciela, lub przynajmniej pragnie sta─ç si─Ö nim. Wreszcie, do pe┼éni ┼Ťwiat┼éa wiary uzdrowiony dochodzi podczas ponownego spotkania z Jezusem. Wtedy te┼╝ zostaj─ů ostatecznie rozproszone wszelkie jego duchowe ciemno┼Ťci. Gdy na pytanie Jezusa: „czy ty wierzysz w Syna Cz┼éowieczego?” (w. 35), w Tego, „kt├│rego widzisz i kt├│ry m├│wi do Ciebie” (w. 37), z ust i serca uzdrowionego na duszy i ciele pada odpowied┼║ wyra┼╝ona zar├│wno s┼éowami: „Wierz─Ö, Panie!” (w. 38), jak i g┼é─Öbokim pok┼éonem oddanym Pytaj─ůcemu. Pok┼éon taki, a w┼éa┼Ťciwie padni─Öcie na twarz (gr. proskyne┼Ź), wyst─Öpuje zwykle w Nowym Testamencie w po┼é─ůczeniu z ho┼édem sk┼éadanym Bogu. Niewidomy, kt├│ry przejrza┼é, przez sw├│j g┼é─Öboki pok┼éon oddany Jezusowi uznaje w Nim godno┼Ť─ç bosk─ů.

 

„Aby ci, kt├│rzy nie widz─ů, przejrzeli” (J 9,39)

 

Cho─ç ┼Ťw. Jan ewangelista tak obszernie opisuje podw├│jne uzdrowienie niewidomego od urodzenia, to jednak nie podaje w swym opisie jego imienia. By─ç mo┼╝e czyni tak ze wzgl─Ödu na nas - adresat├│w swojej ewangelii. Pozostawiaj─ůc niewidomego bezimiennym, u┼éatwia nam uto┼╝samienie si─Ö z nim i wzywa do wkroczenia na jego drog─Ö duchowego uzdrowienia. Drog─Ö przechodzenia od mroku zagubienia i zw─ůtpienia do ┼Ťwiat┼éa wiary. Drog─Ö coraz wyrazistszego dostrzegania w Chrystusie ┼Ťwiat┼éo┼Ťci ┼Ťwiata, Pana naszego ┼╝ycia, a przez to coraz pe┼éniejszego stawania si─Ö Jego uczniem. Przez Niego B├│g otworzy┼é nam, tak jak niewidomemu, kt├│ry w jakim┼Ť sensie nosi imi─Ö ka┼╝dego i ka┼╝dej z nas, oczy ducha i „wezwa┼é z ciemno┼Ťci do swojego przedziwnego ┼Ťwiat┼éa” (1 P 2,9). Uczyni┼é to w tym celu, aby da─ç nam udzia┼é w blasku swojej ┼Ťwiat┼éo┼Ťci. Aby przez Jezusa tak┼╝e nam oznajmi─ç, jak niegdy┼Ť og┼éosi┼é ludziom s┼éuchaj─ůcym Go nad Jeziorem Galilejskim: „wy jeste┼Ťcie ┼Ťwiat┼éem ┼Ťwiata” (Mt 5,14). Aby wreszcie i w nas wype┼éni┼éo si─Ö s┼éowo ┼Ťw. Paw┼éa z dzisiejszego drugiego czytania:

 

„Niegdy┼Ť byli┼Ťcie ciemno┼Ťci─ů, lecz teraz jeste┼Ťcie ┼Ťwiat┼éo┼Ťci─ů w Panu: post─Öpujcie jak dzieci ┼Ťwiat┼éo┼Ťci. Owocem bowiem ┼Ťwiat┼éo┼Ťci jest wszelka prawo┼Ť─ç i sprawiedliwo┼Ť─ç, i prawda” (Ef 5,8-9).

 

Oby ┼╝adnego z tych owoc├│w nie zabrak┼éo w naszym chrze┼Ťcija┼äskim ┼╝yciu i post─Öpowaniu. Oby nie zabrak┼éo w nim ani prawo┼Ťci, ani sprawiedliwo┼Ťci, ani prawdy. Niech one w nas wzrastaj─ů i owocuj─ů: nie tylko w tym okresie szczeg├│lnego wezwania do nawr├│cenia, jakim jest prze┼╝ywany przez nas obecnie Wielki Post, ale zawsze.

 

 

ks. Ryszard Zawadzki

 
Dzie│o Biblijne


© Copyright Słowo Biblijne 2006. All rights Reserved. Made in quaint.pl